Miejskie Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego zakończyło rozpatrywanie uwag do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic Herbsta i Pileckiego, a radni dzielnicowi dali we wtorek zielone światło tej uchwale. W marcu będzie ona głosowana przez radnych miejskich.
Najgorętszym punktem dyskusji od miesięcy były działki przy ul. Dembowskiego 8 i 10. Dziś stoją tam wysłużone pawilony handlowo-usługowe, w tym sklep „Mokpol”.
Właściciele terenu - Spółdzielnia Mieszkaniowa „Jary” oraz Spółdzielnia Spożywców „Mokpol” - dążyli do tego, by w nowym planie dopuszczono tam zabudowę mieszkaniową o wysokości nawet do 8-9 pięter. Argumentowali to fatalnym stanem technicznym obecnych budynków i koniecznością pozyskania funduszy na remonty.
Ratusz pozostał jednak niewzruszony. Do projektu wpłynęło aż kilkaset uwag. Wnioski o dopuszczenie wysokiej zabudowy mieszkaniowej, które złożyło kilkuset mieszkańców zaalarmowanych przez spółdzielnię Jary, zostały odrzucone.
Wpłynęło 835 uwag. Przy czym 807 uwag były to uwagi, gdzie postulowano o to, żeby wprowadzić zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, wyższą zabudowę i generalnie wyższe wskaźniki zabudowy. I były to uwagi złożone jako oddzielne pisma. Z tego co wiemy były one faktycznie po członkach spółdzielni rozprowadzone, gdzie ludzie mogli się podpisać pod gotowymi szablonami. Przy czym zdarzały się uwagi składane przez osoby niekoniecznie mieszkające na tym terenie, tylko również z innych części Ursynowa i nie tylko
- mówiła podczas sesji rady dzielnicy Ewelina Zając z miejskiego Biura Architektury.

Dlaczego odrzucono wnioski jednej ze stron?
Ponieważ prowadziłoby to do nadmiernego zagęszczenia zabudowy przekraczającej 17 m, która jest wysokością przeważającą na obszarze tej części osiedla Jary oraz byłoby niezgodne ze Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m. st. Warszawy, którego ustaleń plan miejscowy nie może naruszać, w którym w jednostce funkcjonalnej M1.20 średnia wysokość zabudowy nie może przekroczyć 20 m.
- argumentowało Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego.
Nowe bloki mieszkalno-usługowe urbaniści miejscy uznali za sprzeczne z oryginalnym układem funkcjonalnym osiedla przy Dembowskiego, które powinno mieć też dostęp do usług.
A więc urzędnicy posłuchali grupy sąsiadów, która nie chciała wysokiej zabudowy. Ba! Wielu sąsiadów, z którymi rozmawialiśmy, dopuszczałoby 3-4 piętrowe bloki, gdyby spółdzielnia zrewidowała swoje zamiary, ale Biuro poszło dalej w swoim projekcie umożliwiając wyłącznie odtworzenie tego, co jest - czyli tylko 8,5 metrowej (2 wysokie kondygnacje) zabudowy usługowej.
Dziękuję bardzo, że nie pozwoliliście nas krzywdzić, bo to dla nas jest ważna sprawa. Dziękuję, że wzięliście nas w obronę. Bo my jako ludzie, którzy tam mieszkają, jesteśmy słabsi od tych, którzy dysponują zarządem, prawnikami
- mówił już po jednomyślnym głosowaniu radnych dzielnicowych mieszkaniec osiedla przy Dembowskiego Sławomir Bieniek.
Dla spółdzielni decyzja miasta to cios. Jeszcze w grudniu prezes Mokpolu, Sylwester Cerański, ostrzegał: - Aktualny projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie jest kompromisem. Zakładamy że budynek docelowo będzie musiał zostać zburzony ze względu na stan techniczny, a działka pozostanie niezagospodarowana.
Z kolei zarząd SMB Jary alarmował, że zablokowanie inwestycji mieszkaniowej oznacza brak środków na remonty. - Bez inwestycji mieszkaniowej nie będziemy w stanie przeprowadzić remontu ani pawilonu Dembowskiego 8, ani pawilonu Mokpol. Ze środków bieżących po prostu tego nie udźwigniemy – mówiła nam Sabina Kazieczko, wiceprezes SMB Jary.
Uchwalony plan "zamraża" stan obecny, a więc w najbliższym czasie nowej zabudowy wzdłuż ulicy Herbsta nie będzie. Ale przeciwnicy zabudowy nie powinni się zanadto cieszyć, bo plan miejscowy to nie jest już - tak jak kiedyś - gwarancja "na dobre i na złe".
[ZT]38124[/ZT]
Zwycięstwo przeciwników zabudowy może okazać się pozorne, bo w Warszawie coraz wyraźniej widać nowy trend: konserwatywne i nieprzystające do rzeczywistości rynkowej plany miejscowe są... omijane. Narzędziem do tego są uchwalone za rządów PiS przepisy ustawy o tzw. Lex Deweloper, a od połowy 2026 roku - uchwalone już tej kadencji i zastępujące Lex Deweloper - Zintegrowane Plany Inwestycyjne (ZPI).
Mechanizm jest prosty: inwestor dogaduje się z miastem za zgodą radnych miejskich. W zamian za zezwolenie na złamanie zapisów planu miejscowego i budowę bloków, oferuje samorządowi konkretną korzyść majątkową. Właśnie w ten sposób procedowana jest zabudowa terenu po Tesco na Kabatach. Do podobnego ruchu szykuje się deweloper Matexi na Imielinie. W zamian za zgodę na zmianę sposobu zagospodarowania działki przy ul. Gandhi, chce wybudować i przekazać miastu szkołę specjalną oraz zagospodarować teren tzw. „Rogala” przy ul. Hirszfelda. A nowe przepisy o ZPI wprowadzają mechanizmy jeszcze bardziej swobodnego kształtowania takich umów między miastem a inwestorem.
Czy Dembowskiego będzie następne? Na razie scenariusz, w którym plan miejscowy służy miastu jedynie jako punkt wyjścia do negocjacji w trybie ZPI, wydaje się nierealny, bo spółdzielnie Jary i Mokpol spierają się o grunt na Dembowskiego i nie są dogadane co do przyszłości tego terenu. Mokpol groził nawet Jarom pozwem do sądu o uwłaszczenie się na swojej cześci gruntu. Trzeba też zaznaczyć, że w połowie roku ma zostać uchwalony plan ogólny, w którego projekcie - jak na razie - są zapisy o strefie usług dla Dembowskiego 8 i 10 - jeśli się one utrzymają, to nie będzie możliwości wystąpienia o ZPI.
W dodatku zgodę na wystąpienie o ZPI musiałyby najpierw wydać walne zgromadzenia, czyli sami spółdzielcy, co otwiera dyskusję na nowo. Podobnie jak w przypadku, gdyby spółdzielnie chciałby sprzedać prawo do użytkowania wieczystego terenu. Pewnym zabezpieczeniem jest też wymagana przy ZPI podwójna uchwała radnych - zgoda na rozpoczęcie procedury oraz uchwała końcowa akceptująca warunki inwestycji.
Zatem to mieszkańcy spółdzielni Jary mają klucze do przyszłości atrakcyjnych gruntów na swoim osiedlu.
Outlet łóżek jako sposób na luksusową sypialnię w rozsądnym budżecie
Wilki, ptaki i leśne sekrety. Niezwykłe zajęcia w lesie
A kto ochroni te dzieci przed puszczanymi w lesie luzem niebezpiecznymi psami?
dr2
17:00, 2026-03-03
Bez nudy na Nugat! Biblioteka na Ursynowie zaprasza...
Najlepsza biblioteka na Ursynowie. Najmilsza ekipa, świetny księgozbiór. Maja Tajfuny, co jest rzadkością. I inne nietypowe wydawnictwa. Doradzają znakomicie. No i atmosfera tam jest zawsze przemiła, widać że się ekipa lubi, no jak się ludzie lubią w pracy to klienci to też odczuwają. Pozdrawiam Nugaty.
Kat
16:03, 2026-03-03
Nowe zasady jazdy hulajnogą. Od 3 marca zmiany
Ja tam swojemu dziecku zabraniać jeżdżenia na hulajnodze elektrycznej nie bede.
Kławek Sińczyk
15:37, 2026-03-03
Sprzedajesz mieszkanie? Szykują duże zmiany
naprawdę lepiej żeby politycy za nic się nie brali. Niech szukają lepiej oszczędności w resortach. Polska 2050 to w ogole jest jakimś ewenementem i na szczęście wciągnie ją zaraz KO. Informacja o prowizji z dwóch stron już teraz musi być w umowie. Sprzedający wiedzą, że prowizja to jest 2-4 % brutto. W tym jest 23 % VAT, który zabiera skarbówka. Pośrednik w sumie wcale nie ciśnie w strone kupującego albo sprzedającego z ceną. Zależy mu na poprostu sprzedaży, i nie przegina w jedną ani w drugą, bo zarobek ewentualny byłby w okolicach 1000 zł a z drugiej strony ryzyko że w ogóle nic nie zarobi. Dlaczego lekarz w takim razie nie ma widełek? Powrót licencji - ok. Ale to politycy już ją znieśli kiedy były protesty branży, z drugiej też strony wcale te licencje nie były jakimś super rozwiązaniem. Bo był szef z licencją a pod nim 10 bez.
XD
13:36, 2026-03-03
14 0
Najwyższy czas zrewidować w parlamencie zapisy LD i patrzeć na ręce radnym miejskim.
12 3
Ostrowski i Kempa dbają by tylko deweloperzy stawiali bloki i tylko na działkach odebranych spółdzielniom przez miasto. Spółdzielnia ma być dziadowskimi slumsem. A prawda taka że Mokpol i Dom Sztuki są do wyburzenia od lat.
9 2
czy my jesteśmy tak genialni w budowlance + przewidujemy, że po nas nikt piramidy do zamieszkania zbudować nie będzie potrafił i dlatego musimy zabudować co się da?
Brak przewiewu+ odór śmieci z pewnością wpłynie korzystnie na nasz komfort życia i ceny mieszkań!
A przyszłościowo: KTO będzie w tych budowankach mieszkał? Z reguły jest tak, że męczymy się o wielki, rodzinny dom dla pokoleń, a już nasze dzieci nie chcą w takim mieszkać;)
1 4
To zależy. Jak nam się poszczęści, to słowiańska ludność z pokojowego napływu ze wschodu. Wymieszana z uciekinierami z zachodu, spośród tamtejszej rdzennej ludności. Jak się poszczęści trochę mniej, przybysze z "żółtej" Azji. Wietnam, Chiny. Jak będziemy mieli pecha - "indyjska" Azja. Indie, Pakistan, Bangladesz. Jak nam się nie poszczęści bardzo mocno - carscy desantowcy albo przybysze z Afryki i Bliskiego Wschodu.
0 0
A kiedy ruszyć ma nowa inwestycja w trybie Lex Developer naprzeciwko Instytutu Hematologii przy ul. Gandhi. ?
0 1
być może mieszkańcy osiedli pomylili numery ksiąg wieczystych wypełniając papierowe manipulacje społeczne - bo słowo ,,konsultacje,, ma dla mnie inne znaczenie niż wypełnienie papieru z podaniem właściwego numeru kw. Zupełnie nie rozumiem, czemu ja, zwykły obywatel fizyczny mam znać numery kw w całej Warszawie? Bo czy to prawda, że mogę wypowiadać się w zakresie wszystkich działek w całej Warszawie? A nie wyłącznie w zakresie terenów swojej spółdzielni?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz