Tłumy mieszkańców odwiedziły piknik na Olkówku. Nic dziwnego - pogoda zdecydowanie dopisała. Organizatorzy zadbali o potężną dawkę rozrywki dla najmłodszych. Dzieci oblegały stanowiska z malowaniem buziek, zaplataniem warkoczyków, dmuchańce oraz karuzelę. Największą grupę maluchów zgromadziły jednak taneczne zabawy pod sceną, które umiejętnie prowadziła profesjonalna animatorka.

Dzieci skakały i tańczyły w rytm dynamicznie zmieniającej się muzyki. Sądząc po ich minach, zabawa była przednia. Animatorka dała pokaz umiejętności niejednokrotnie doprowadzając małych ursynowian do wybuchów niektrolowanego śmiechu. Dzieci bawiły się świetnie, jednak repertuar nie wszystkim rodzicom przypadł do gustu.
Ja rozumiem, że dzieci będą się bawić przy wszystkim, ale po co to disco-polo? Nie można im puścić czegoś bardziej odpowiedniego? Jest przecież tyle piosenek dla dzieci
- mówi Grzegorz, który przyszedł na piknik z córkami.
Podczas wizyty naszego reportera utwór z tego gatunku poleciał tylko raz, w ramach zabawy w której muzyka zmieniała się co chwilę.

Ciekawą atrakcję przygotowali harcerze z 8. Ursynowskiej Drużyny "Knieja".
To gra terenowa zorganizowana przez naszą drużynę. Chodzimy po punktach i wykonujemy zadania, takie jak na przykład strzelanie z łuku czy nauka węzłów. Dzieciakom bardzo się to podoba
- mówi Kacper z 8 UDH „Knieja”.
W strefie gastronomicznej największe oblężenie przeżywało stoisko z watą cukrową. Słodki przysmak okazał się wyjątkowo popularny, a jego ślady było widać na większości dziecięcych buziek. Dorośli uczestnicy pikniku przeprowadzili za to szturm na stoisko grillowe. Menu strefy gastronomicznej uzupełniały zakręcone ziemniaki, frytki, popcorn oraz gofry. Ceny nie straszyły.
Głównym motorem napędowym całego wydarzenia była pomoc dla chorującego na mózgowe porażenie dziecięce Wojtka. Chłopiec kocha ruch i długie spacery - niedawno pokonał nawet trasę z ulicy Romera aż do Lasu Kabackiego.
Wojtek ma bardzo dużą potrzebę bycia samodzielnym i lubi robić wszystko sam. Ten napęd pomoże mu stać się bardziej niezależnym, a nam chodzi przede wszystkim właśnie o jego usamodzielnienie
- mówią Małgosia i Maciek rodzice Wojtka.

Mobilny napęd sterowany dżojstikiem kosztuje 8700 złotych. Urządzenie posłuży chłopcu przez lata, ponieważ można je uniwersalnie montować na różnych wózkach. Jak tłumaczy mama Wojtka, w tym wieku zakup dedykowanego wózka elektrycznego nie miałby sensu - Wojtek szybko rośnie i już za dwa lata sprzęt byłby za mały. Do godziny 14 na koncie internetowej zbiórki, do której linkowano za pomocą kodów QR na plakatach, udało się zebrać 1270 złotych. Wolontariusze z dwoma puszkami bez przerwy zbierali też gotówkę na terenie całego festiwalu.
Mamy takie marzenie, żeby pojechać z Wojtkiem w góry. Ten napęd jest świetny, bo możemy go przekładać z jednego urządzenia na drugie. Wojtek ma specjalny wózek, z którego korzystamy w lesie i w trudniejszym terenie, więc ten sprzęt będzie nam służył przez wiele lat, nawet gdy syn zmieni już wózek
- mówią rodzice Wojtka.
Cała akcja to inicjatywa lokalnych społeczników i sąsiadów Wojtka. To oni rzucili pomysł, a Spółdzielnia Mieszkaniowo-Budowlana „Jary” włączyła zbiórkę do programu swojego corocznego pikniku.
Zbiórka internetowa wciąż trwa i można ją wesprzeć pod linkiem:
::photoreport{"type":"see-button","item":"6668"}
Co tak głośno na Ursynowie? Ruszyły Ursynalia
To nie juewenalia tylko dochodowa impreza komercyjna, bilety po 100 zł. Podobna do niedawnego koncertu w Wilanowie. Tylko że tam wyrzucili dyrektora. Powinniśmy się zorganizować i walczyć z tym hałasem, pisać do instytucji, zawiadamiać prokuraturę, śledzić, kto dostaje w łapę, aby się zgodzić na taki koncert.
Goryl
15:30, 2026-05-23
Co tak głośno na Ursynowie? Ruszyły Ursynalia
O ile sam fakt grania do pierwszej jest kontrowersyjny, to mnie oburza fakt, ze sami artyści dość mocno klneli, na imprezie było nie było sygnowanej logo uczelni wyższej, co tez sie nioslo na pół dzielnicy. Niech pan mr polak sobie "napierdala ostatnie kawałki bo mindfuck wjechal na pełnej i jest *%#)!& na jakimś festiwalu popularniejszym.
Strzeleckiego
14:24, 2026-05-23
Horror z linią 136. Trzy godziny czekania na autobus!
Żwirki i Wigury 17/37. 02-134 warszawy. kuba antos(ja); aka(ewelina machniewicz) i asia (joanna matusiak) będziemy mieszkałyśmy w mieszkaniu 37 w domu 17 przy ul.żwirki i wigury w warszawie od 1 czerwca 2026 roku. aka i asia będziesz kochała, przytulała i całowała kuby antosa(ja). ja(kuba antos) będę przytulałem, kochałem i całowałem aki i asi. bartek antos nie żyje.
bartek antos nie żyj
13:50, 2026-05-23
Co tak głośno na Ursynowie? Ruszyły Ursynalia
Panie redaktorze... pana postawa pozostawia wiele do życzenia. Proponuję oszczędzić sobie wstydu takim czymś.
Czytelnik
12:29, 2026-05-23
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz