Piknik NGO cieszył się sporym zainteresowaniem. Jeszcze przed południem pod ratuszem od strony Al. KEN trudno było się przecisnąć pomiędzy namiotami, w których trzeci sektor prezentował swoją ofertę.
W pikniku wzięło udział szesnaście ursynowskich organizacji pozarządowych. Jedni przygotowali warsztaty, inni animacje dla dzieci oraz pokazy artystyczne. Piknik miał pokazać mieszkańcom, czym zajmują się lokalne fundacje i stowarzyszenia oraz zachęcić do wolontariatu i wspierania potrzebujących.

Wśród odwiedzających nie brakowało mieszkańców, którzy dopiero odkrywają działalność ursynowskich organizacji.
Bardzo się cieszę, że takie wydarzenie się u nas odbywa. Nawet nie wiedziałam, że jest tych fundacji aż tyle. Mam sąsiadkę, która potrzebuje wsparcia i jestem tu w jej imieniu, bo ona niestety nie chodzi
- mówi pani Adela.
O potrzebie organizowania takich wydarzeń mówi Roma Łojewska, prezeska Stowarzyszenia Społeczników „ARIADNA”, które od lat wspiera mieszkańców Ursynowa.
Naprawdę wiele osób nie wie, co się dzieje, nie zna organizacji i tego rodzaju działalności, więc taki piknik jest absolutnie potrzebny. Ludzie przychodzą, słuchają prezentacji, a potem podchodzą i pytają o szczegóły
- tłumaczy Roma Łojewska.

Jak podkreślała, mieszkańcy pytali zarówno o pomoc, jak i o wolontariat.
Jedna pani była zainteresowana działalnością wolontariacką, druga pytała, jak pomagamy i w jaki sposób, a ktoś inny po prostu przyszedł opowiedzieć o swoich doświadczeniach. To działa w każdą stronę i to jest fajne
- dodaje prezeska „ARIADNY”.
Dużo pozytywnej energii do namiotowej wioski pod ratuszem wniosły seniorki ze Stowarzyszenia Kreatywnych Seniorów. Rozdawały naklejki, zaczepiały mieszkańców i żartowały. Z ich stoiska przez cały czas dochodził śmiech.
Najbardziej kolorowy namiot należał jednak do Kluboteki Dojrzałego Człowieka. To właśnie tam odbywały się warsztaty rękodzieła. Panie tworzyły własną kolorową biżuterię. Przy stolikach niemal cały czas ktoś nawlekał kolejne korale. Atrakcji na pikniku było znacznie więcej: malowanie ceramiki, ścieżka sensoryczna i rozmaite warsztaty.

Największe emocje wywoływały jednak występy odbywające się przy wejściu do ratusza. Szczególną uwagę zwrócił pokaz podopiecznych Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Osób Głęboko Upośledzonych „Maja”. Zespół zaskoczył wszystkich jednoczesnym graniem na tamburynach, śpiewem i dynamicznym tańcem. Wykonawcy pokazali, że niepełnosprawność nie przeszkadza im w dawaniu na scenie prawdziwego czadu!
Na równie żywiołową reakcję publiczności zasłużył również seniorski zespół "Takt". Do rytmu dawnych szlagierów w aranżacji na elektryczne pianino i mandolinę kołysali się prawie wszyscy zebrani. Pomiędzy występami mikrofon przejmowali przedstawiciele różnych fundacji, którzy opowiadali o ofercie swoich organizacji.
Zapytaliśmy Romę Łojewską, czy wobec tak dużej popularności pikniku NGO, nie powinien odbywać się częściej.
Wydaje mi się, że raz w roku wystarczy, dlatego że później są Dni Ursynowa, gdzie znów jest część wydzielona dla NGO-sów i tam też działamy. Myślę, że te dwie imprezy są fajne i wystarczą.
Wolontariusze nie mają czasu, mamy ręce pełne roboty!
- śmieje się Roma Łojewska ze Stowarzyszenia Społeczników „ARIADNA”.
::photoreport{"type":"see-button","item":"6671"}
Co tak głośno na Ursynowie? Ruszyły Ursynalia
To nie juewenalia tylko dochodowa impreza komercyjna, bilety po 100 zł. Podobna do niedawnego koncertu w Wilanowie. Tylko że tam wyrzucili dyrektora. Powinniśmy się zorganizować i walczyć z tym hałasem, pisać do instytucji, zawiadamiać prokuraturę, śledzić, kto dostaje w łapę, aby się zgodzić na taki koncert.
Goryl
15:30, 2026-05-23
Co tak głośno na Ursynowie? Ruszyły Ursynalia
O ile sam fakt grania do pierwszej jest kontrowersyjny, to mnie oburza fakt, ze sami artyści dość mocno klneli, na imprezie było nie było sygnowanej logo uczelni wyższej, co tez sie nioslo na pół dzielnicy. Niech pan mr polak sobie "napierdala ostatnie kawałki bo mindfuck wjechal na pełnej i jest *%#)!& na jakimś festiwalu popularniejszym.
Strzeleckiego
14:24, 2026-05-23
Horror z linią 136. Trzy godziny czekania na autobus!
Żwirki i Wigury 17/37. 02-134 warszawy. kuba antos(ja); aka(ewelina machniewicz) i asia (joanna matusiak) będziemy mieszkałyśmy w mieszkaniu 37 w domu 17 przy ul.żwirki i wigury w warszawie od 1 czerwca 2026 roku. aka i asia będziesz kochała, przytulała i całowała kuby antosa(ja). ja(kuba antos) będę przytulałem, kochałem i całowałem aki i asi. bartek antos nie żyje.
bartek antos nie żyj
13:50, 2026-05-23
Co tak głośno na Ursynowie? Ruszyły Ursynalia
Panie redaktorze... pana postawa pozostawia wiele do życzenia. Proponuję oszczędzić sobie wstydu takim czymś.
Czytelnik
12:29, 2026-05-23
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz