„Radioterapia" budzi lęk, „terapia wiązką" – już mniej. Ursynowska Onkologia bada, czy jedno słowo może zmienić decyzję pacjenta.
Nie technologia, nie dawka promieniowania, nie wyniki badań – jedno słowo w gabinecie lekarskim może zdecydować, czy pacjent zgodzi się na leczenie. Narodowy Instytut Onkologii przy ul. Roentgena na Ursynowie rozpoczyna jedno z pierwszych na świecie badań sprawdzających, jak język medyczny wpływa na emocje i decyzje chorych poddawanych radioterapii. Trzy tysiące pacjentów z Polski i Stanów Zjednoczonych, eksperyment i pytanie, które dotąd nikt w onkologii nie postawił tak wprost.
Słowo „promieniowanie" straszy. Ale czy musi?
Projekt nosi nazwę „RADiation Therapy TERMinology" i prowadzony jest pod kierownictwem dr. n. med. i n. o zdr. Dominika Wawrzuty z Zakładu Radioterapii II NIO. Uzyskał finansowanie Narodowego Centrum Nauki w ramach konkursu Miniatura 9 i potrwa do końca 2026 roku.
Jego punktem wyjścia jest obserwacja, że radioterapia – mimo że jest jedną z najskuteczniejszych metod leczenia nowotworów – wciąż budzi nieproporcjonalnie duży lęk. Badacz postawił pytanie: czy to przypadek, czy winne są same słowa?
W psychologii i ekonomii od lat opisuje się zjawisko tzw. framingu, czyli wpływu sposobu formułowania komunikatu na decyzje ludzi. Dotychczas nie analizowano go jednak systematycznie w kontekście nazewnictwa procedur onkologicznych. Nasze badanie sprawdzi, czy różne określenia tej samej metody leczenia mogą zmieniać poczucie bezpieczeństwa, poziom lęku oraz gotowość do podjęcia terapii.
- wyjaśnia dr Dominik Wawrzuta.
Skąd ten pomysł? Sto lat artykułów w „New York Timesie"
Bezpośrednią inspiracją był wcześniejszy projekt zespołu dr. Wawrzuty. W 2024 roku w prestiżowym czasopiśmie „Radiotherapy and Oncology" ukazał się artykuł analizujący, jak radioterapia była przedstawiana w „New York Timesie" na przestrzeni ponad stu lat. Wnioski były niepokojące: mimo ogromnego postępu technologicznego radioterapia jest dziś opisywana w mediach w coraz bardziej budzący obawy sposób.
Badania wskazują, że nawet 90% pacjentów onkologicznych w trakcie choroby styka się z dezinformacją dotyczącą leczenia. Analizy prasy amerykańskiej pokazują, że znaczna część publikacji o radioterapii eksponuje ryzyko kosztem rzetelnego opisu korzyści, co może wzmacniać obawy pacjentów.
- mówi dr Wawrzuta.
Walka z dezinformacją nie polega jedynie na prostowaniu faktów. Kluczowe znaczenie ma również sposób komunikowania informacji. Jeśli słownictwo medyczne budzi lęk, pacjent może być bardziej podatny na niesprawdzone przekazy i alternatywne metody leczenia. Jednocześnie niepotrzebny stres może nasilać efekt nocebo, czyli obniżać komfort terapii oraz zaufanie do zespołu medycznego.
- dodaje dr Wawrzuta
Trzy tysiące respondentów, dwa kraje, jeden eksperyment
„Respondenci otrzymają opis tej samej sytuacji klinicznej, różniący się jedynie nazwą proponowanej terapii, a następnie odpowiedzą na pytania dotyczące swoich odczuć, poziomu lęku, postrzeganego bezpieczeństwa oraz potencjalnych decyzji terapeutycznych."
— wyjaśnia dr Dominik Wawrzuta.
Prace ruszyły w styczniu, a publikacja wyników planowana jest na koniec roku. Realizacja techniczna ankiet odbywa się we współpracy z partnerami zapewniającymi panele badawcze w obu krajach.
Cel: lepsze rozmowy lekarza z pacjentem
Projekt wpisuje się w szerszy nurt medycyny zorientowanej na pacjenta, w której skuteczność leczenia zależy nie tylko od technologii i procedur, lecz także od jakości komunikacji. Lepsze zrozumienie roli języka w medycynie może przyczynić się do budowania zaufania do terapii onkologicznych oraz poprawy doświadczeń pacjentów w trakcie leczenia.
- podsumowuje dr Wawrzuta.
To pierwsze badanie tego typu w obszarze radioterapii na świecie i jedno z pierwszych w całej onkologii. Prowadzone jest na Ursynowie – w Narodowym Instytucie Onkologii przy ul. Roentgena. Wyniki mogą zmienić sposób, w jaki lekarze rozmawiają z pacjentami nie tylko w Polsce, ale i na świecie.
Redakcja Haloursynow.pl
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz