Historia

Zamknij
PILNE
43 lata temu, 15 kwietnia 1983 roku, na budowie metra na Ursynowie wbito pierwszy pal. Rozpoczęła się trwająca wiele lat inwestycja, która odmieniła nie tylko naszą część Warszawy. Kto przyczynił się do tego dzieła? Publikujemy wspomnienia Andrzeja Rogińskiego, dziennikarza, współzałożyciela Społecznego Komitetu Budowy Metra. Zamieszczamy też nigdzie niepublikowane dotąd rysunki i zdjęcia
16 lat temu w Smoleńsku rozbił się samolot wiozący polską delegację na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką. Na Ursynowie nie brakuje miejsc upamiętniających ofiary tej katastrofy - od grobów na lokalnych cmentarzach, po unikatową kapliczkę na skarpie, o której mało kto słyszał.
Znany wszystkim bywalcom Parku Kultury w Powsinie budynek Klubokawiarni ma 86 lat! Mało kto wie, że jego projektantem był twórca słynnego Prudentialu - najwyższego przedwojennego wieżowca Warszawy.
Choć codziennie setki mieszkańców Kabat mijają tabliczkę z jego nazwiskiem, postać patrona urokliwej uliczki rzadko gości w masowej pamięci. Antoni Chodorowski nie był jednak tylko „panem od rysunków” - to właśnie on nadawał barwy surowemu, betonowemu Ursynowowi lat 80., a jego kreska do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych stylów w polskiej karykaturze.
Kiedy pod koniec lat 70. Franciszek Maśluszczak przyjechał na Ursynów, zastał krajobraz przypominający plac budowy pośrodku niczego. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ten sam artysta, kojarzony z „dobrotliwą groteską”, stworzy w sercu dzielnicy dzieło, które trzydzieści lat później stanie się jednym z najważniejszych punktów na mapie polskiej sztuki sakralnej. Chodzi o wzbudzającą kontrowersje Drogę Krzyżową w kościele Wniebowstąpienia Pańskiego przy Al. KEN.
Północna ściana wieżowca przy ulicy Koncertowej 10 to punkt dobrze znany wszystkim miłośnikom ursynowskiego street artu. Od kilku lat elewację tego bloku zdobi przepiękny, potężny mural, który codziennie wita tysiące kierowców zjeżdżających z Doliny Służewieckiej. Wielkoformatowe malowidło to hołd dla jednej z najbardziej barwnych postaci w historii polskiego sportu. Kim był?
Ulica Jeżewskiego to dziś jeden z najbardziej rozpoznawalnych adresów na ursynowskich Kabatach. Jednak mało kto wie, jak dramatyczne i pełne poświęcenia były losy jej patrona. Kazimierz Jeżewski, ojciec ponad tysiąca polskich sierot, zrewolucjonizował system opieki nad porzuconymi dziećmi. Z osobistej tragedii uczynił misję, która uratowała życia wielu najmłodszych w najmroczniejszych czasach polskiej historii!
Dziś pięć stacji metra i sieć linii autobusowych. A kiedyś? Dla Ursynowian - mieszkańców budujących się osiedli - codzienna podróż do centrum przypominała prawdziwą szkołę przetrwania. Tonące w błocie ścieżki prowadzące do nielicznych przystanków, przepełnione autobusy i... debiut legendarnych Ikarusów podczas zimy stulecia. Tak rodziła się komunikacja miejska na Ursynowie!
Nasza historia ma swoich bohaterów i antybohaterów. Ma również postaci zagadkowe, których motywacji trudno nam zrozumieć i nad którymi unosi się jakaś tajemnica mroku. Do takich postaci należał Wilhelm Westrych, mieszkaniec wtedy podwarszawskich Pyr – wioski, otoczonej Lasem Kabackim, której miejscem wizytówkowym była przerobiona z karczmy stacja kolejowa z mijankami pociągów.
Na ursynowskich tabliczkach z nazwami ulic niemal nie uświadczysz kobiecych nazwisk? Choć nasza dzielnica tętni życiem, w nazewnictwie miejskim panuje uderzająca dysproporcja – na ponad osiemdziesięciu patronów przypada zaledwie sześć kobiet. Z okazji Dnia Kobiet sprawdzamy, kim były te wybitne postaci, które przebiły się przez "męski świat" ursynowskich adresów i dlaczego ich historie, od "Kobiety Tysiąclecia" po bohaterki z Ravensbrück, wciąż budzą podziw.
5 marca 1982 roku rozpoczęła się budowa pierwszego na Ursynowie kościoła - pod wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego. Gdy w kwietniu 1977 r. Edward Gierek przyjechał na Ursynów, młody ksiądz Tadeusz Wojdat w gumiakach wtargnął na plac budowy Centrum Onkologii. W ręku dzierżył odręcznie napisany list do najpotężniejszego człowieka w PRL. To spotkanie w czasie głębokiego kryzysu, stanu wojennego i pustych półek przesądziło o powstaniu pierwszej świątyni na nowym osiedlu.
Kiedy myślimy o zabudowie Ursynowa, przed oczami stają nam najczęściej szare, modernistyczne pasma bloków z wielkiej płyty. Ale dekada lat 90. przyniosła tej części Warszawy estetyczną i urbanizacyjną rewolucję, która do dziś budzi skrajne emocje – od nostalgicznego zachwytu po estetyczne przerażenie. Ponad 30 lat temu na horyzoncie pojawiły się „bulaje, wieżyczki i wszechobecne morze turkusu”.
Przy kościele na Ursynowie stoi popiersie człowieka, który zagłosował przeciwko Hitlerowi, uratował polskiego generała i ponad 300 Żydów – a mimo to trafił do więzienia jako zbrodniarz. Kim był János Esterházy i dlaczego jego pomnik stanął właśnie tutaj?
Przyjaźnił się z Waszyngtonem, w USA nazywano go "polskim Szekspirem", a adiutantem Kościuszki był nie tylko na papierze. Jednak dla nas jest przede wszystkim człowiekiem, który kapryśną "Rozkosz" zamienił na "Ursinów", dając początek tożsamości naszej dzielnicy. Dziś mija dokładnie 268 lat od narodzin Juliana Ursyna Niemcewicza. Kim naprawdę był ten mason, ogrodnik i wizjoner? Ruszamy tropem pamiątek, jakie "pan na Ursinowie" zostawił nam w spadku.
Miał być pomnikiem waluty, która lada chwila zniknie, a stał się pamiątką po niespełnionych obietnicach i czasach budowlanego boomu. Na ursynowskich Kabatach ukrywa się miejsce o wyjątkowej nazwie „Skwerek Złotówki”. Choć Mennica Państwowa wycofała się z finansowania, a euro wciąż nie zastąpiło w naszych portfelach złotego, to niepozorny placyk przy ul. Ekologicznej obrósł już lokalną legendą.

OSTATNIE KOMENTARZE