Gdy w lutym 2021 roku pierwsi pacjenci trafiali do nowego gmachu przy zbiegu ulic Pileckiego i Gandhi, nikt nie myślał o świętowaniu. Był to czas walki o każdy oddech i każde ludzkie istnienie. Dziś, patrząc na szpitalne korytarze, trudno uwierzyć w tamtą „wojenną” rzeczywistość. Szpital Południowy przeszedł metamorfozę - po pandemii urządzono go na nowo, doposażono, dofinansowano, zbudowano zespół. Teraz to jeden z najnowocześniejszych i najlepszych szpitali na Mazowszu i w całej Polsce.
Dziś to jest zupełnie inne miejsce. Miejsce z ogromnym potencjałem, w którym pracują entuzjaści
- mówi dr n. med. Agata Kusz-Rynkun, która pracuje w ursynowskim szpitalu od początku, a dziś jest jego członkiem zarządu.
Tylko w 2025 roku szpital przy Pileckiego przyjął ponad 16 tysięcy pacjentów, a sam Szpitalny Oddział Ratunkowy udzielił pomocy kolejnym 24 tysiącom osób.
Doktor Kusz-Rynkun nie ukrywa, że początki były trudne, a kadrę hartował ogień pandemii.
Bardzo bym chciała podkreślić wkład "białego personelu", który pracuje z ogromnym poświęceniem. Od samego początku - nie chciałabym, żeby okres COVID-u został pominięty, choć my, medycy, staramy się o nim zapomnieć, bo to był dla nas bardzo trudny czas.
- wspomina lekarka.
Dziś placówka może pochwalić się dodatnim wynikiem finansowym za ubiegły rok oraz jedną z najlepiej ocenianych porodówek w Polsce.
5-lecie działalności to nie tylko statystyki. To przede wszystkim ludzie i ich historie. Podczas jubileuszowej konferencji wzrok wszystkich skierowany był na małą Nelę – pierwsze dziecko urodzone dzięki procedurze in vitro przeprowadzonej w Warszawskim Centrum Leczenia Niepłodności. Bo właśnie klinika leczenia niepłodności stała się główną specjalizacją ursynowskiego szpitala.
- 5 marca będzie miała roczek. Jest bardzo pogodna, daje nam dużo radości - mówią rodzice małej Neli. Są bardzo zadowoleni z opieki w Szpitalu Południowym - od pań w recepcji po personel medyczny. Młode małżeństwo z Warszawy myśli już o drugim dziecku. - Już jesteśmy z dr. Warzechą, naszym bohaterem, który był bawet przy porodzie Nel, umówieni - mówią.
W uroczystości uczestniczyły świeżo upieczone mamy i ojcowie wraz ze swoimi maleństwami. Wszyscy podkreślali, że in vitro dało im szczęście i spełnienie. Rodzice bliźniaczek Anieli i Laury urodzonych tuż przed Wigilią, przyjechali na Ursynów aż z Częstochowy, szukając pomocy, której nie mogli znaleźć bliżej domu.
Z jednego zarodka zrobiły się dwa identyczne i jesteśmy. Czułam się tu zaopiekowana. Mimo że byłam tu chwilę sama, bo mąż był w domu w Częstochowie, naprawdę czułam się bezpiecznie.
- opowiadała wzruszona mama dziewczynek, która też zapowiada, że chcą z mężem mieć jeszcze chłopczyka.

Takich historii jest dużo więcej. Dr n. med. Damian Warzecha, ordynator Oddziału Ginekologiczno-Położniczego i szef WCLN, poinformował, że w ciągu niespełna dwóch lat funkcjonowania ośrodka wykonano już około 700 cykli leczenia metodą in vitro i ponad 260 punkcji. Wszystko sfinansowane przez NFZ. Skuteczność wynosi ok. 12 procent, a aż 21 proc. dzieci przychodzi na świat w WCLN na Ursynowie.
Leczenie niepłodności w dzisiejszych czasach to nie jest ideologia, to nie jest koszt. To jest tak naprawdę inwestycja w nasze przyszłe pokolenia.
- podkreślał dr Damian Warzecha.
Uroczystość 5-lecia była okazją do podziękowań dla osób, które walczyły o dostępność in vitro w Polsce. Wśród wyróżnionych statuetkami „In vitro to życie” znaleźli się m.in. premier Donald Tusk, była minister zdrowia Izabela Leszczyna, była premier i minister zdrowia Ewa Kopacz, burmistrz Robert Kempa, który jest jednocześnie szefem rady nadzorczej szpitala czy Małgorzata Rozenek-Majdan, prezeska fundacji MRM, która od lat promuje wiedzę o niepłodności, a przed laty zaangażowała się w zebranie ponad 500 tys. podpisów pod petycją przywrócenie finansowania in vitro w czasach rządów PiS.
Mam wrażenie, że edukacja, rozmowa, działania – wszystko to, co działo się wokół in vitro przez ostatnie lata – spowodowało, że ten temat stał się bardziej tematem medycznym niż światopoglądowym.
- powiedziała Małgorzata Rozenek-Majdan w rozmowie z Haloursynow.pl, dodając, że dzieci urodzone dzięki metodzie to „najpiękniejsza sprawa, jaka może być”.
Ma nadzieję, że jeśli kiedykolwiek, jakakolwiek ekipa rządząca będzie chciała zabrać program wsparcia dla in vitro, spotka się to z protestem Polaków, którzy są już przekonani do programu.

Jak zapowiada szefostwo Szpital Południowy nie zamierza osiadać na laurach. Dr Warzecha zapowiedział ambitne plany rozwoju, w tym unikalny na skalę kraju program zabezpieczania płodności u pacjentów onkologicznych (tzw. oncofertility). Placówka przygotowuje się do mrożenia tkanki jajnikowej u dziewczynek przed pierwszą miesiączką, które muszą przejść agresywną terapię antynowotworową.
Chcemy, aby warszawski Szpital Południowy stał się miejscem, w którym pacjent otrzymuje kompleksowe i bezpieczne leczenie.
- podsumował dr Warzecha.
Szpital na Ursynowie to historia z długa brodą. Miał powstać w latach 80. XX wieku na działce u zbiegu ul. Gandhi i Rosoła. Przez długi czas nie było pieniędzy na inwestycję. A gdy Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła w 2014 roku, że pieniądze będą, zaczęły się kłopoty z lokalizacją. Instytut Onkologii nie chciał się zgodzić na sąsiedztwo nowego szpitala, twierdząc, że uniemożliwia to plany rozbudowy przychodni. Ostatecznie wojewoda mazowiecki skomunalizował grunt u zbiegu Pileckiego i Gandhi pod przyszły szpital ursynowski, ale przedłużyły się procedury przetargowe - wykonawcy skarżyli wyniki konkursu do sądu. Pierwszą łopatę udało się wbić pod koniec 2016 roku, a półtora roku później nad budynkiem wieszano wiechę.
[ZT]6981[/ZT]
Na Ursynowie zaczęły się starania, by przyszły szpital miał oddział pediatryczny - bez skutku. NFZ odmawiał finansowania kolejnego takiego oddziału w Warszawie, SOR przyjmuje za to w nagłych przypadkach dzieci. W 2019 roku zdecydowano, że Szpital Solec przeniesie się na Ursynów i stanie się trzonem nowej placówki. 15 lutego 2021 roku, po wielotygodniowych sporach miasta z rządem na temat utworzenia w niedokończonym szpitalu placówki covidowej, przyjęto pierwszych pacjentów z Covid-19.
W marcu 2021 roku szpital pękał w szwach, a personel heroicznie walczył z pandemią. Z powodu konfliktu miasta - jako właściciela szpitala - z ministerstwem zdrowia w sprawie zwiększenia liczby łóżek covidowych, rząd przejął siłą szpital, ustanawiając swojego pełnomocnika. Gdy pandemia nieco zelżała, miasto zaczęło się starać o odzyskanie szpitala, zarzucając rządowi, że nie chce oddać placówki z pustymi łóżkami, która już nie musi leczyć chorych na Covid-19, a pełnomocnikowi, że źle zarządza mieniem publicznym doprowadzając do 20 milionowego długu. W sierpniu Wojewódzki Sad Administracyjny unieważnił decyzję rządu o nacjonalizacji szpitala.
[ZT]18015[/ZT]
1 kwietnia 2022 szpital przyjął pierwszych pacjentów niecovidowych, a 27 czerwca urodziło się w nim pierwsze dziecko - Filip. Od września tamtego roku działa Szpitalny Oddział Ratunkowy, a od października wyposażony częściowo przez Fundację oddział neonatologii nosi imię WOŚP.
W tej chwili Szpital Południowy ma siedem oddziałów: SOR, Oddział Chorób Wewnętrznych, Oddział Ginekologiczno-Położniczy, Oddział Neonatologii, Oddział Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej, Oddział Anestezjologii i Intensywnej Terapii, Oddział Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej, a także Centralny Blok Operacyjny oraz komercyjne Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa.
[FOTORELACJA]6538[/FOTORELACJA]
5 lat Szpitala Południowego na Ursynowie
specjalistycznego miejsca do walki z pandemiami typu covid, mimo iż infrastruktura sąsiedzka jest doskonała, także teraz nie potrzebujemy! A że się starzejemy, często zdiagnozowane przypadłości to 3/ 4 procesu leczenia, centrum nowoczesnej kompleksowe diagnostyki, faktycznie by się przydało. Tylko, że poboczne działki sprzedane na wytwórnię korków ulicznych. Co do zdrowia: to wzorem Japonii trzeba będzie bardzo schudnąć, by się na chodnikach i w metrze zmieścić;)
Ano
16:01, 2026-02-14
5 lat Szpitala Południowego na Ursynowie
przydałoby się nowoczesne centrum diagnostyki chorób, by sprawnie kierować do szpitali specjalistycznych. Szkoda tylko, że już nie będzie miejsca, by takie postawić
@
15:12, 2026-02-14
Nowa Biedronka na Ursynowie. Będzie nietypowa!
Cała Warszawa niecierpliwie oczekiwała na artykuł o nowej Biedronce na Ursynowie. Sławomirze, dziękuję w imieniu mieszkańców 🤣
BUHAHAHA!!!
14:02, 2026-02-14
Rogal zamieni się w skwer z kropelką krwi?
coś mnie się wydaje, że Pan Maciej lubi fontanny. Ale krzewy, zwłaszcza takie, z owoców których mogłyby korzystać zimową porą ptaki by wystarczyły 🙂
@
12:59, 2026-02-14
0 0
przydałoby się nowoczesne centrum diagnostyki chorób, by sprawnie kierować do szpitali specjalistycznych. Szkoda tylko, że już nie będzie miejsca, by takie postawić
0 0
specjalistycznego miejsca do walki z pandemiami typu covid, mimo iż infrastruktura sąsiedzka jest doskonała, także teraz nie potrzebujemy!
A że się starzejemy, często zdiagnozowane przypadłości to 3/ 4 procesu leczenia, centrum nowoczesnej kompleksowe diagnostyki, faktycznie by się przydało. Tylko, że poboczne działki sprzedane na wytwórnię korków ulicznych.
Co do zdrowia: to wzorem Japonii trzeba będzie bardzo schudnąć, by się na chodnikach i w metrze zmieścić;)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz