Aneta Koszyczek to blogerka poruszająca się na wózku inwalidzkim. Jest znana w sieci ze swojej determinacji i pokonywania barier. Przyjechała do Warszawy specjalnie na to wydarzenie.
Pobudka o drugiej w nocy i minus 17 stopni nie zniechęciło Anety, by spełnić swoje marzenie. Jest niemożliwa
- relacjonowała na bieżąco Paulina, przyjaciółka i asystentka blogerki, która towarzyszyła jej w tej wyprawie.
Ursynowskie lodowisko przy ul. Kajakowej, jako jedno z nielicznych w kraju, zostało wyposażone w innowacyjny system Lugicap Ice Perf, o którym pisaliśmy w grudniu. To specjalna platforma, potocznie nazywana przez użytkowników "koszyczkiem" lub płozami, na którą wjeżdża się wózkiem inwalidzkim. Całość jest stabilnie mocowana, a opiekun, jadąc na łyżwach, napędza konstrukcję, pchając ją przed sobą.
Zobaczcie, jak wózek zostaje zamontowany na system ułatwiający jazdę po lodzie na wózku. Jestem na lodowisku!
- krzyczała z radością Aneta, gdy tylko wjechała na taflę.
Dla osób pełnosprawnych wyjście na łyżwy to zimowa rutyna. Dla osób z niepełnosprawnością ruchową, do tej pory była to strefa zamknięta. Emocje, jakie towarzyszyły Anecie, były nie do opisania.
W tym momencie widzicie najszczęśliwszą Anetę na świecie, bo doświadcza czegoś, co do tej pory było dla osób na wózkach niedostępne
- mówiła do kamery, nie kryjąc wzruszenia.
Sami widzicie, to jest po prostu szczyt marzeń, szczyt spełnienia, szczęście nie do opisania.
Blogerka przyznała, że początkowo towarzyszył jej strach. - O mój Boże, jestem na lodowisku! Jezu, ja mam wrażenie, że spadnę! - żartowała w pierwszych minutach jazdy, by chwilę później krzyczeć: - Lecimy, lecimy!.
Sprzęt dostępny na Ursynowie to rewolucja w dostępności sportów zimowych. Dzielnica Ursynów zdecydowała o jego udostępnieniu na lodowisku przy Kajakowej, aby wyrównać szanse i umożliwić zabawę każdemu, bez względu na ograniczenia ruchowe. Co ważne, korzystanie z lodowiska dla osoby z niepełnosprawnością oraz jej opiekuna jest całkowicie bezpłatne.
Niby to tylko lodowisko, ale ile szczęścia i radości może sprawić. Jeśli myśleliście, że widzieliście Anetę szczęśliwą, to dopiero teraz widać na jej twarzy prawdziwe szczęście
- komentowała Paulina, która pełniła rolę napędu dla wózka.
Dziewczyny, ubrane w dopasowane kolorystycznie różowe czapki, udowodniły, że "ograniczenia są tylko w głowie", a odpowiednia infrastruktura potrafi zdziałać cuda.
Mamy nadzieję, że osoby na wózkach skorzystają z lodowiska, bo jak widać, radość z jego doświadczenia jest wypisana na twarzy. Na takie chwile warto przyjechać na kilka godzin do Warszawy
- podsumowała swoją wizytę Aneta.
[ZT]38439[/ZT]
[ZT]38142[/ZT]
Blogerka na wózku spełniła marzenie na Ursynowie
Subcio.
Tosia
12:45, 2026-02-10
Nerwowy gość hotelowy wpadł z narkotykami
Ursynów to slums najgorszy w całej Warszawie. Napady, pobicia, wymuszenia, prostytucja, gwałty, morderstwa, podpalenia, dillerka - to codzienność. Nic dziwnego, że Bonżur ma takie poparcie wśród mieszkańców tej kolaki narkomańskiej.
Konstancin
10:59, 2026-02-10
Groźny incydent przed tunelem POW na Ursynowie!
No faktycznie wiele się stało, już linczowali by co niektórzy kierowców a prawda jest taka, ze każdy z nas może nie zauważyć znaku czy tabliczki. Kierowcy mądrze postąpili zjeżdżając na pas awaryjny i wzywając pomocy.
Pershing
10:37, 2026-02-10
Najdziwniejsza nazwa na Ursynowie? Poznaj ten skwerek!
Zlotowka jeszcze zostaje wiec moze powinni zmienic nazwe na 'skwer zlotowy' dla upamietnienia ginacego zawodu, zalewane przez uberow i boltowcow.. ?
Mariusz
09:38, 2026-02-10
0 0
Subcio.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz