Nocny zakaz sprzedaży alkoholu znów staje się głównym tematem w stolicy. Po burzliwych obradach i politycznych wstrząsach, stołeczni radni zdecydują w najbliższy czwartek, czy nocna prohibicja ostatecznie obejmie całą Warszawę. Zanim to jednak nastąpi, głos w tej sprawie zabiorą radni dzielnicowi. Na Ursynowie, gdzie sprawa budzi ogromne emocje, kluczowa dyskusja odbędzie się już we wtorek. Zgodnie z najnowszym projektem uchwały, w przypadku zielonego światła, nowe przepisy weszłyby w życie 1 czerwca 2026 roku.
Nocny zakaz sprzedaży alkoholu miałby obowiązywać we wszystkich osiemnastu dzielnicach Warszawy w godzinach od 22:00 do 6:00 rano i dotyczyłby sklepów oraz stacji benzynowych. Jedyne ustępstwo zaplanowano dla strefy wolnocłowej na Lotnisku Chopina, ponieważ – jak argumentują urzędnicy – jest to przestrzeń przeznaczona wyłącznie dla podróżnych, a zakupiony tam alkohol nie trafia na ulice miasta.
Sprawa prohibicji w stolicy ma długą i niezwykle burzliwą historię, sięgającą września ubiegłego roku. To wtedy Rafał Trzaskowski wycofał z obrad Rady Warszawy swój pierwotny projekt ogólnomiejskiego zakazu, uginając się pod presją części radnych Koalicji Obywatelskiej, niechętnych zakazom. Zamiast tego przeforsowano jedynie pilotaż w dwóch centralnych dzielnicach.
Decyzja ta wywołała lawinę krytyki, a na znak protestu przeciwko "fasadowym działaniom" do dymisji podał się ówczesny wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za politykę społeczną Jacek Wiśnicki. W sprawę zaangażował się publicznie nawet premier Donald Tusk, który nie krył rozczarowania postawą stołecznej PO, komentując chłodno: "Nie jestem zadowolony z tego, co się wydarzyło".
Teraz, po miesiącach analiz i testowania rozwiązania w Śródmieściu i na Pradze-Północ, temat wraca ze zdwojoną siłą. Dlaczego? Bo dane z pilotażowego programu „Bezpieczna Noc” pokazują, że prohibicja działa. Od 1 listopada 2025 r., kiedy wprowadzono tam ograniczenia, statystyki służb mundurowych odnotowały pokaźny spadek incydentów.
W dwóch dzielnicach z zakazem spadek liczby interwencji wyniósł 23,7 proc., podczas gdy w pozostałych wyniósł zaledwie 11,1 proc. Jeśli zaś chodzi o same godziny nocne, to w strefach z prohibicją odnotowaliśmy spadek o 23 proc., a w dzielnicach bez zakazu było to nieco ponad 4 proc.
- wyliczał niedawno sekretarz miasta Maciej Fijałkowski.
Z danych policji wynika z kolei, że w strefach objętych zakazem liczba interwencji spadła o ponad 37 proc., a wykroczeń przeciwko ustawie o wychowaniu w trzeźwości ubyło aż o 43 proc. Z pomysłem sympatyzują też sami mieszkańcy. W najnowszym badaniu telefonicznym aż 58 proc. dorosłych warszawiaków poparło wprowadzenie nocnej prohibicji w całym mieście.
[ZT]39680[/ZT]
Zanim jednak projekt trafi pod głosowanie ogólnomiejskie, opiniują go radni poszczególnych dzielnic. We wtorek pochyli się nad nim Rada Dzielnicy Ursynów. Warto przypomnieć, że podczas sesji 26 sierpnia 2025 roku, ursynowscy samorządowcy negatywnie ocenili poprzednie projekty. Dyskusja na tamtym posiedzeniu pokazała, jak głęboko podzieleni w tej kwestii są lokalni politycy.
Najgorsze, co można zrobić, to podejmować działania pozorne. Ustawa jest zwykłym bublem. Nakładanie ograniczeń w czasie, kiedy można nabyć alkohol, nie jest walką z problemem.
- argumentował radny Antoni Pomianowski z opozycyjnego Projektu Ursynów.
Zakaz w godzinach nocnych nie jest żadnym rozwiązaniem, które w realny sposób zmierzałoby do zniwelowania problemu z uzależnieniem. Alkohol był towarem mocno deficytowym i reglamentowanym na rynku, i czas ten bynajmniej nie należał do wolnego od problemu z uzależnieniem.
- podkreślał radny Ryszard Zięciak z Koalicji Obywatelskiej.
Zupełnie inaczej na sprawę patrzyli zwolennicy prohibicji.
Głównym powodem, dla którego stowarzyszenie Otwarty Ursynów opowiada się za wprowadzeniem takiego ograniczenia, jest kwestia bezpieczeństwa. To dobitnie pokazuje, że wprowadzenie takiego ograniczenia realnie wpływa na poziom bezpieczeństwa mieszkańców.
- ripostował radny Paweł Lenarczyk z Otwartego Ursynowa.
Wszelkie działania zmierzające do ograniczenia spożycia alkoholu, nawet jeśli nie są wystarczające, są krokiem w dobrym kierunku.
- mówiła radna Mariola Kietlińska z Koalicji Obywatelskiej.
Jak zagłosują radni z Ursynowa w obliczu nowych danych z pilotażu i wyraźnej zmiany narracji we władzach miasta? Dowiemy się tego już we wtorek wieczorem.
[ZT]38721[/ZT]
Droższe śmieci w Warszawie w 2026. Stare stawki wracają
Nie chcę płacić za innych.
całyja
11:28, 2026-03-10
Prohibicja w Warszawie. Co postanowią radni z Ursynowa?
Ten nikczemny łachudra po Collegium Humanum, leniuch, kłamczuch, świntuch i oszukaniec sam pewnie wódkę pije w nocy bo nie może trzeźwo patrzeć w lustro. Mówię o panu burmistrzu pożal się Boże z Bożej łaski Kempa Robert się nazywa. Ze Środy Wielkopolskiej przysłany z partyjnego nadania działacz jeden.
Prawdziwek
10:17, 2026-03-10
UrsynLab bez siedziby. Co z obietnicami burmistrza?
Bur Mistrz ma za dużo posad do obskoczenia, nie będzie się takimi drobiazgami zajmował...🙂
Gall Anonim
10:13, 2026-03-10
Sąsiedzi ruszą w teren, by posprzątać Ursynów!
Butelki i puszki juz zbieracie, odnosicie do sklepow. W zamian bedziecie mieli podwyze oplat za wywoz smieci. Placicie podatki miejskie, wiejski, kosmiczne na sluzby z krezusami-nieudacznikami na stolkach zarzadzajacych,a chcecie za nich sprzatac. Brawo, robta tak dalej! Nigdy nie bede sprzatal po kims i za kogos! Hanba.
Zygmunt Wrzodak
09:55, 2026-03-10
3 2
No to zobaczymy czy nowy szef koalicji obywatelskiej faktycznie potrafi „wziąć radnych za mordę” czy to tylko przechwałki.
3 7
Pomyślcie jakie pozytywne efekty by były gdyby wprowadzić taką godzinę policyjną. Na co czekacie? Tak dla dobra ogółu 🤣
2 1
BOOM, czasami peron Ci odjeżdża ! Ani dowcipne, ani mądre. Wracaj na swoje tory...🤣
2 0
Wiadomo nie od dziś, że obywatel czuje się najbardziej wolny jak może kupić o 3 w nocy butelkę wódki! I fajerwerki, nie zapominajmy o nich.
1 3
Osobiście to mi ten zakaz wisi i powiewa kalafiorem, bo alkoholu nie piję. Co do jego skuteczności, efekt będzie miałki. Pewnie od razu pojawi się usługa "flacha z dowozem w 15 minut", tyle że z jakąś chorą marżą. I nie będzie sprzedawana jako gorzała, tylko nie wiem, "produkt kolekcjonerski". No i część młodziaków z akcyzowanego alkoholu przerzuci się na nieakcyzowane "zioło", w niektórych przypadkach nasączone jakimś uzależniającym syfem. Często na bazie syntetycznych opiatów. Efektem będzie trochę inny przepływ kapitału. Zmniejszą się dochody i zatrudnienie różnych nocnych rozlewni, które specjalizują się w całodobowym handlu gorzałą. Wzrosną dochody dilerów i szemranych typów od "działalności dowozowej". Tyle.
2 0
nic takiego nie będzie miało miejsca, dla 99,9% społeczeństwa ten zakaz nic nie zmieni. Większość wtedy śpi, a reszta kupi alko wcześniej. Żadne aplikacje z dowozem nie powstaną, młodzi ludzie nie spędzają teraz czasu pijąc na umór jak ich rodzice gdy byli młodzi.
1 0
ale za to niedopitych meneli będzie mniej wystawało pod oknami śpiących ludzi chlając pod sklepem
0 0
@Aster Zobaczymy. Według mnie powstaną, wypełniając lukę na rynku. Całonocne sklepy z gorzałą muszą mieć całkiem niezłą "niszę", w przeciwnym wypadku nie opłacałoby się zatrudniać człowieka na lepiej opłacaną, "nocną" zmianę. Ponieważ takie rozlewnie funkcjonują, muszą mieć klientów, którzy zapewniają im byt. Ci klienci nie znikną tylko dlatego, że ktoś wprowadzi jakiś "zakaz". Brak nocnych coś wypełni. Pytanie - co? Jeśli klientelą byli/są imprezujący smarkacze, to akurat oni przerzucą się na narkotyki i będzie więcej ćpunów. Jeśli menele w kryzysie niedopicia, to powstaną meliny. Jeśli ludki z "klasy średniej", udający przed samym sobą, że nie są "funkcjonującymi alkoholikami", powstanie "dowóz gorzały".
2 1
Ten nikczemny łachudra po Collegium Humanum, leniuch, kłamczuch, świntuch i oszukaniec sam pewnie wódkę pije w nocy bo nie może trzeźwo patrzeć w lustro. Mówię o panu burmistrzu pożal się Boże z Bożej łaski Kempa Robert się nazywa. Ze Środy Wielkopolskiej przysłany z partyjnego nadania działacz jeden.
0 0
W zeszłym roku został absolwentem studiów Executive MBA na Instytucie Nauk Ekonimicznych PAN a dla dociekliwych i krytyków informuję, że z oceną bardzo dobrą a studia opłacane z własnych środków. A matoły zazdroszcżą mu wykształcenia bo sami nic nie potrafią. A spadochroniarzy mamy co nie miara Bocheński z Łodzi, Jaki z Opola, Batyr z Gdańska. Migruje wiele ludzi
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz