Chodzi o wąską drogę wewnętrzną równoległą do ul. Gandhi, prowadzącą do wyremontowanego w ubiegłym roku parkingu osiedlowego przy ul. Polinezyjskiej. Na łuku przy samym bloku mieści się nieformalnie 6-7 samochodów. Kierowcy parkują tam od lat, bo ulica jest szeroka i auta nie blokują przejazdu. Przynajmniej zdaniem części mieszkańców.
Spór o te miejsca tli się od miesięcy. W sierpniu 2025 roku dzielnica wyremontowała duży parking osiedlowy, porządkując miejsca postojowe. Ratusz zapewniał wtedy, że liczba miejsc nie zmaleje, mieszkańcy twierdzą, że po każdym cywilizowaniu parkingu ubywa kilka stanowisk. Tak miało stać się także tym razem.
Na początku roku na łuku przy Polinezyjskiej pojawiły się nowe znaki B-35. Był to efekt skarg mieszkańców zgłaszanych do ratusza przez aplikację 19115.
Z informacji od mieszkańców wynika, że zaparkowane samochody uniemożliwiają przejechanie przez łuk tej drogi, co powoduje trąbienie i agresję kierowców, dodatkowo pojazdy parkują w taki sposób, że zastawiają chodnik i przejście do altanki śmietnikowej
- informuje Elżbieta Brühl-Wyględowska, kierownik Działu Eksploatacji SM Na Skraju.
Po pozytywnej opinii do projektu organizacji ruchu z 2023 roku znaki zakazu zostały zamontowane.
Otrzymaliśmy pozytywną opinię i na tej podstawie zostały zamontowane znaki, które w niedługim czasie zostały skradzione
- podaje spółdzielnia.
I rzeczywiście. 1 marca znak B-35 - zakaz postoju pojazdów - wraz z odpowiednią strzałką jeszcze był przy wjeździe na parking. 12 marca już go nie było. Od miesiąca nic się nie zmieniło - znaku nie ma, a samochody zajmują prawą stronę jezdni przez łukiem.

Kierowcy zawsze narzekali, że w tym rejonie miejsc brakuje. Stąd dzikie parkowanie m.in. na trawniku przy Alei KEN, które opisywaliśmy w pod koniec 2024 roku. Miasto zainterweniowało i wprowadziło ograniczniki uniemożliwiające rozlewanie się dzikich miejsc w kierunku wejścia do stacji metra Imielin.
Kij ma jednak dwa końce. Wielu kierowców narzeka na to, że w okolicach swojego zamieszkania nie może znaleźć miejsca postojowego. Stąd te 6-7 miejsc przed łukiem bardzo by się przydało.
Na parkingu osiedlowym dali znak zakaz parkowania/zatrzymywania się. To jest chore, że na osiedlu nie można parkować samochodów!
- stwierdza mieszkaniec Polinezyjskiej, który chce parkować przy drodze.
Nie da się przejechać, jak ktoś stanie na zakręcie. Trąbią pod oknami od rana do wieczora, a jak przyjedzie śmieciarka to staje w poprzek
- mówi tymczasem mieszkanka bloku przy Polinezyjskiej 2a.
Zastawiają cały chodnik przy śmietniku. Straż pożarna też tędy jeździ, to nie jest prywatny parking, tylko publiczny!
- dodaje sąsiad z Polinezyjskiej.
Mieszkańcy są bardzo podzieleni w kwestii znaków zakazu. Cicha wojna parkingowa trwa. Na razie znaków nie ma - ich przywrócenie zajmuje trochę czasu. Na słupku zostały tylko znaki ograniczenia do 20 km/h i próg zwalniający. Kierowcy wrócili do parkowania na łuku. Spółdzielnia ma zamiar przywrócić znaki zgodnie z zatwierdzoną organizacją ruchu. Czy zaczyna się właśnie zabawa w kotka i myszkę?
Artur Jakubiak, naczelnik II Oddziału Terenowego Straży Miejskiej w Warszawie mówił niedawno na spotkaniu z ursynowskimi radnymi, że samowolne ściąganie znaków albo nawet i dostawianie to coraz większy problem w stolicy. A kierowca musi mieć jasny komunikat, a więc jeśli znaku nie ma, to on nie obowiązuje, a za parkowanie nie kierowca nie może być ukarany. Ściąganie znaków drogowych to jednak kradzież i w przypadku ustalenia sprawcy grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
::news{"type":"see-also","item":"31998"}
Smutny bilans majówkowych imprez w Lesie Kabackim
kiedyś wojna zakończy się, Ukraina wyjedzie. Będziemy mogli zaprosić Pingwiny z Antarktydy, by pustostany grozą nie wiały ....
Do X-a
10:46, 2026-05-07
Poranna awaria w metrze. Zamknięte były trzy stacje
czajkowski to człek awaria
Aaaa
10:18, 2026-05-07
Smutny bilans majówkowych imprez w Lesie Kabackim
Miasto wchłonęło masę Ukraińców i Vistulowiczów, a terenów zielonych-rekreacyjnych z dobrym dojazdem nie przybyło. Siły na zamiary... Warszawa nie pomieści wszystkich i nie zachowa normalności. Ale widać chcą nam zrobić Pekin
X
02:57, 2026-05-07
Majówka wandali. Zniszczony mostek w parku
Kiedy przed laty była ochrona w parku, to nie było żadnych dewastacji, a pijane bydło było stamtąd gonione. Odkąd ochrony nie ma, to regularnie o ciepłej porze roku mają miejsce dewastacje, wrzaski w środku nocy, bicie szkła. Dzwonienie po Policję, czy po Straż Miejską, nic nie daje, bo kiedy już zdecydują się w ogóle przyjechać, to nikogo już nie ma, ale są szkody. Chyba utrzymywanie nocnej ochrony w parku bardziej opłaciłoby się, niż naprawianie szkód wyrządzanych przez wandali.
Michał_Z
02:47, 2026-05-07
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
27 15
Tak to prawda, to chore aby likwidować parkingi w całej Warszawie i.. nie wiem, czego oczekiwać? Takie pomysły może mieć jedynie chory urzędnik
Pozostałe komentarze
7 10
ztm.waw.pl/informacje-prasowe/2021/06/23/miasta-bez-samochodow/
9 12
Warszawiacy wybrali szaleńców. Miasto Jest Nasze to ludzie chorzy z nienawiści.
21 15
Wraca się do domu z pracy i nie ma gdzie zaparkować a jakaś męnda ze w spółdzielni postawiła znak zakaz parkowania/ zatrzymywania. Niech ten ich znak sobie postawi w pokoju
7 4
Pisownia uniwersalna: "męnda". Zadowala i zwolenników "mędy", jak i "mendy".
0 7
@zyx, grammar nazi.
11 7
Gdzie jest monitoring osiedlowy?
12 21
Miasta bez samochodów!
8 8
Tak, będzie jak w Korei Północnej 🤣
8 4
przeszkadzają samochody? to wracaj na swoją wieś zabitą dechami...
6 4
Sami piszecie że chodzi o problem z przejazdem na zakręcie. I fakt tam często stoją pojazdu na przeciwko śmietnika. Często blokują wejście na chodnik. Postawcie ten znak przed łukiem nie w tym miejscu skąd został skradziony.
2 0
Dokładnie tak ! Znak powinien stać przy chodniku prowadzącym do śmietnika. Bo chodzi o bezmyślne parkowanie na łuku oraz dekli zastawiajacych ów chodnik !
1 0
Dokładnie, chodzi o to miejsce przy chodniku którym można dojść do śmietnika. Tam od strony bloku powinien stać ten znak. Sam raz zgłaszałem SM jak to przejście było zastawione przez samochód. Problem jest w tym, że w tym miejscu przebiega granica działek Miasta i Spółdzielni. Spółdzielnie błędnie postawiła ten znak na szkodę swoich mieszkańców.
14 13
Mieszkałem na Ursynowie ponad 50 lat. Wyprowadziłem się do innego miasta, mniejszego. To była najlepsza decyzja w moim życiu. Warszawka to totalne nawąchane szybkością wariatkowo z popieprzonymi ludźmi w koło.
8 4
Mieszkałeś 50 lat i twierdzisz, że masz na Warszawę i Ursynów "wywalone"? To po co odwiedzasz HaloUrsynów? Z poczucia nienawiści?
4 9
Bo mieszkańców trzeba krótko, ma być tak, jak chce miasto;)
Miasto ma wyobraźnię, a czy my damy radę w nim żyć, to g ... istotne?
13 2
Spoko, w Warszawie mamy tak skuteczne służby, że i tak można wszędzie parkować. Ewentualnie grozi nam pouczenie albo 100 złotych raz na pół roku. Wujek dobra rada.
13 6
Gratów jest w mieście za dużo, wszystkie się nie pomieszczą. Zajmowanie wspolnej powierzchni powinno być zwyczajnie płatne, to nie byłoby problemu z parkowaniem.
1 5
grat bywa źródłem zarobkowania;)
Komunikacja miejska jest spko, ale czemu Ktoś ma decydować, czy mogę / nie mogę mieć samochodu? Bo musi podpisać kontrakt, żeby betonowe pudełko obok betonowego pudełka stało i otoczenie nagrzewało ?
Parkingi nie muszą być przed blokiem, ale: na jakiejś wolności bytu, powinno nam zależeć, prawda?
Ponadto, parkingi powinny być miłe dla oka.
Gospodarz / Specjalista powinien się znać?
8 4
Jak chcesz parking to sobie kup. Dlaczego wszyscy mają się zrzucać na parking twojego samochodu?
komuna się skończyła i parkingi powinny być w 100% prywatne
0 0
a niby dlaczego do teraz Spółdzielnia wydzielina grunty pod parkingi?
Czemu przy liceum prywatnym przy Hawajskiej mogą być miejsca parkingowe, aby nie torowały dojazdu straźy pożarnej? i innym 112?
Czemu w małych miasteczkach supermarketów markowych jest kilka / naście, do tego mniejsze i wszystkie od lat się utrzymują? A u nas żabki raptem się mogą zmieścić?
3 0
do Miska a dlaczego wszyscy mają się zrzucać na kościół, a dlaczego wszyscy mają się zrzucać na kluby emeryckie, a dlaczego....
5 8
Miasto regularnie likwiduje miejsca parkingowe, zwęża drogi, a potem napuszcza na kierowców ukraińską sześćdziesionę Konfiturę, który jeszcze bardziej podnosi ludziom ciśnienie.
3 5
dziwne, że w Łodzi potrafią sobie świetnie poradzić: sukcesywnie remonty, solidne miejskie ławki, mnóstwo kawiarni, coraz nowe możliwości spędzenia czasu wolnego, dla seniorów miejskie pakiety (nie pamiętam ich nazwy). Może Ursynów na konsultacje by do Łodzi wysłać? Przy okazji by zobaczył, czy mieszkańcy mogą mieć gdzie zaparkować prawidłowo swoje auta?
5 1
To się wyprowadź do Łodzi, największego miasta w którym ludzie nie chcą mieszkać. Za mieszkanie na Ursynowie kupisz tam lokal 2 x większy.
2 3
ha ha, dwa razy więcej sprzątania;)
Fala migracji do Wawy niebawem się zakończy, coraz więcej miast oferuje ciekawsze warunki życia i miejsca pracy.
5 3
Łódź rozwija się dla mieszkańca, my dla podpisania kontraktów z deweloperem mieszkaniowym...;)
10 5
Niestety zamiast budować np parkingi zwłaszcza przy metrze Kabaty dla dojeżdżających z podwarszawskich miejscowości tak aby nie blokowali miejsc mieszkańcom to buduje się bloki. Dobrym tego przykładem jest planowana budowa kolejnych bloków po dawnym TESCO . Deweloperka górą
8 4
W dupie mam przyjezdnych by wydawać dziesiątki mln zł na ich parking.
5 3
Dlaczego mamy płacić za parking dla mieszkańców którzy wyprowadzili się do osiedli łanowych na Zamieniu. Przyjeżdżają tu i w dodatku wszystko rozjeżdżają.
1 1
Może po to, by jak przyjadą to nie rozjeżdżali wszystkiego. Taki mieszkaniec Łodzi, po dotarciu do stolicy parkował by auto w przestrzeni nad tunelem A2 a pod parkiem na Płaskowickiej, no ale nie zaparkuje... Stanie gdzieś gdzie znajdzie miejsce ...
4 1
gminy ościenne powinny współfinansować budowe takich parkingów , a oni sie rozbuowuja mają podatki od nowych mieszkańców, ale współfinansować nie chcą. Powinno się wprowadzić prawo wzorem innych zachodnich miast np. Oslo , że płacą za wjazd do Warszawy.
2 0
Większość europejskich miast na stacjach końcowych metra buduje parkingi (chociażby u nas parking przy metrze Młociny) tak aby wszyscy dojeżdżający i tutaj głównie mam na myśli "podwarszawskie miejscowości" to bardziej chodzi o mieszkańców mieszkających na obrzeżach Warszawy gdzie nie zawsze jest dobra komunikacja i trzeba dojechać np do metra samochodem (też młodzież szkół średnich jest podwożona). To powinien być standard przy planach zagospodarowania. Szkoda Tesco bo chociaż tam był duży parking ")🙁
1 3
Mamy wydać z 1 - 1,5 rocznego budżetu dzielnicy na parking dla ludzi nie mieszkających w Warszawie? Oszaleliście?
4 0
Totalny brak miejsc parkingowych to jest decyzja władz miasta. Wystarczy przyjrzeć sie planowanej inwestycji KEN/I.Gandhi i Cynamonowa/i.Gandhi, gdzie powstanie sześć budynków i ani jednego miejsca postojowego wokół. Dla kawalerek również nie przewidziano miejsca postojowego w garażu pod budynkami. Ciekawe gdzie zaparkują osoby, które przyjadą do mieszkańców albo dostawcy do lokali użytkowych. Dla władz miasta liczy się tylko deweloper. Nie dziwię się mieszkańcom ul. Polinezyjskiej że są wkurzeni tak samo jak mieszkańcy Kulczyńskiego, Polaka czy Szolc-Rogozińskiego. Gdzie są wybrani radni, czyżby byli bezradni. ???
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz