Kolejna odsłona serialu "House of cards" w spółdzielni Imielin! A w tle lokalna polityka.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
W poniedziałek na posiedzeniu 11-osobowej rady nadzorczej, uszczuplonej ostatnio o zawieszonych postanowieniem sądu czterech członków o wątpliwym statusie, próbowano odwołać prezesa Rafała Januszkiewicza - szefa zarządu SMB Imielin od trzech lat. Odwołać chcieli go członkowie rady wybrani z tzw. listy Miszczenki.
Lista Miszczenki - od nazwiska społecznika z ul. Hawajskiej angażującego się w życie spółdzielni - to grupa 9 mieszkańców zasobów spółdzielni wspierana przez lokalnych polityków opozycyjnego Projektu Ursynów - Antoniego Pomianowskiego, Macieja Antosiuka oraz Macieja Mackiewicza. Cała trójka to radni dzielnicy. Antosiuk został wybrany do rady nadzorczej, mimo iż jeszcze niedawno nawet nie był członkiem SMB Imielin, a SM Przy Metrze (był tam wiceszefem rady nadzorczej). Członkiem Imielina stał się w wyniku dość kontrowersyjnej transakcji.
Przed marcowym walnym zgromadzeniem radny Antosiuk... odkupił od radnego Antoniego Pomianowskiego udział w garażu, dzięki czemu zyskał decyzją zarządu spółdzielni status jej członka i możliwość kandydowania w wyborach. A cała grupa szła do wyborów pod hasłem wprowadzenia w spółdzielni większej przejrzystości oraz ograniczenia kosztów funkcjonowania rady nadzorczej.
Głowę prezesa Januszkiewicza uratowały dwie członkinie rady - Teresa Jurczyńska-Owczarek oraz Anna Kowalska. Ta pierwsza to była radna dzielnicy, którą w 2013 roku ówczesna Platforma Obywatelska wraz z... Antonim Pomianowskim przekonała do zdradzenia swojego ugrupowania Nasz Ursynów i zagłosowania za kandydaturą Roberta Kempy na burmistrza. Nowa koalicja przejęła władzę na Ursynowie z rąk sojuszu PiS z lokalnym komitetem Piotra Guziała. W nagrodę za to Jurczyńska dostała stołek przewodniczącej rady Ursynowa. Później zasłynęła z bezprecedensowego blokowania sesji rady dzielnicy, gdy próbowano wprowadzić do zarządu dzielnicy... Pomianowskiego.
::news{"type":"see-also","item":"8376"}
::news{"type":"see-also","item":"8337"}
W poniedziałek ta historia zatoczyła koło, ale w wymiarze spółdzielczym. Jurczyńska-Owczarek zablokowała próbę odwołania prezesa, wychodząc z sali razem z drugą członkinią, która nie została wybrana z listy Miszczenki. Statut SMB Imielin głosi, że kworum wynosi 2/3 statutowego składu rady, a więc minimum 10 obecnych. Po zawieszeniu czwórki rajców przez sąd (dlaczego - o tym piszemy niżej), obie panie są języczkiem u wagi w organie nadzorującym działalność zarządu SMB. Bez nich nie da się uzyskać kworum, a tak się składa, że - jak na razie - nie widzą podstaw do zmian w zarządzie SMB Imielin.
Według naszych nieoficjalnych informacji prezes Januszkiewicz miał podpaść grupie Miszczenki za udostępnienie - jak to ujęto - „zbyt dużego zakresu" informacji niezbędnych do zaskarżenia do sądu uchwał walnego zgromadzenia o wyborze czterech członków rady nadzorczej powiązanych z nieruchomością przy Dereniowej 10, a więc m.in. Pomianowskiego i Antosiuka.
Na posiedzeniu padły konkretne oskarżenia. Alexander Miszczenko i jego ludzie zarzucili prezesowi, że spółdzielnia zbyt sprawnie odpowiadała na wnioski o dokumenty złożone przez byłą przewodniczącą rady nadzorczej.
Spółdzielnia bardzo szybko odpowiedziała na wnioski o dokumenty pani Agnieszki - prezes utracił przez to nasze zaufanie.
- relacjonuje treść zarzutów nasz rozmówca z rady nadzorczej, proszący o anonimowość.
Chodziło o wnioski obejmujące m.in. zaświadczenie o członkostwie i informację, ile osób z Dereniowej 10 kandydowało do rady nadzorczej, co było potrzebne do złożenia wniosku do sądu. Dodatkowo zarzucono prezesowi, że nie był do pełnej dyspozycji członka rady nadzorczej, gdy ten przyszedł niezapowiedziany - prezes przyjął go krótko, bo miał umówione spotkania z innymi osobami.
Pozew na podstawie uzyskanych dokumentów złożyła była przewodnicząca rady nadzorczej Agnieszka Bernaś-Coşkun, której walne nie wybrało do nowej rady. 23 kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie o zabezpieczeniu, czyli zawiesił czworo członków rady nadzorczej, których wybór jest kwestionowany.
Wniosek o odwołanie prezesa złożył z kolei Łukasz Mazur, wybrany z "listy Miszczenki". Zaraz po jego złożeniu, a przed głosowaniem, dwie członkinie opuściły posiedzenie.
Nie chciały brać udziału w tej ustawce.
- relacjonuje inny nasz rozmówca.
Bez kworum Mazur wycofał wniosek, grożąc wprost, że to nie koniec. Zainteresowany zaprzecza, że wygrażał.
Prezes Januszkiewicz powinien wybrać się do Roberta Kempy na korepetycje pod hasłem "jak to jest wisieć na głosie Jurczyńskiej"
- komentuje zachowanie Jurczyńskiej Antoni Pomianowski.
Po nieudanym głosowaniu rada wróciła do zaplanowanego porządku obrad. W kuluarach krążą pogłoski o tym, kto miałby zastąpić prezesa Januszkiewicza.
Według informacji od osób z rady nadzorczej to Alexander Miszczenko jest szykowany do zarządu spółdzielni. Od kwietnia jest bezrobotny i bardzo mu zależy na objęciu tej funkcji.
- relacjonuje nasz rozmówca proszący o anonimowość.
Co do Pomianowskiego - też krążą plotki o jego apetycie na zarząd. Tu jednak pojawia się istotna prawna przeszkoda: radny dzielnicy zasiadający w zarządzie spółdzielni musiałby zrezygnować z mandatu. A skoro Pomianowski nie zasiada też aktualnie w radzie nadzorczej, nie może być nawet pełniącym obowiązki prezesa. Dla niego jedyną drogą były otwarty konkurs, który nie daje gwarancji zatrudnienia.
Radny Projektu Ursynów zaprzecza, że chce do zarządu spółdzielni. - Mam pracę i nigdzie się nie wybieram - stwierdził w rozmowie z Haloursynow.pl.
::news{"type":"see-also","item":"41414"}
Tymczasem w czwartek SMB Imielin na własnym profilu społecznościowym oficjalnie odniosła się do postanowienia sądu o zawieszeniu czterech członków rady nadzorczej.
Prawdopodobnie sąd uznał za uprawdopodobnione funkcjonowanie w tym budynku wspólnoty mieszkaniowej, czego konsekwencją jest utrata członkostwa w spółdzielni osób wywodzących członkostwo od praw do lokali w tym budynku. Czy tak jest naprawdę dowiemy się z treści uzasadnienia, o które wystąpiliśmy. Po zapoznaniu się z jego treścią będziemy mogli przygotować się merytorycznie do tematu jego zaskarżenia.
- napisał prezes spółdzielni.
Już teraz widzimy, że Sąd nie wziął pod uwagę, że dwie osoby spośród zawieszonej czwórki posiadają tytuły prawne do innych lokali w naszej spółdzielni i nawet jeśli na Dereniowej 10 jest wspólnota, to te osoby i tak nie tracą w związku z tym członkostwa w spółdzielni. Z pewnością wybijemy ten wątek w odpowiedzi na pozew, gdy już trafi do spółdzielni.
- dodaje.
Spółdzielnia odniosła się również do kwestii podstawowej - czy zawieszeni z Dereniowej 10 powinni mieć członkostwo w SMB, czy też w nieruchomości tej powstała wspólnota mieszkaniowa i podstaw do uznania członkostwa brakuje.
To jest tematyka mocno skomplikowana i wielowątkowa
- napisał prezes Januszkiewicz.
W odpowiedzi jeden z członków spółdzielni wezwał nową radę nadzorczą do dymisji, by nie narażać spółdzielni na długotrwały proces i koszty. Antoni Pomianowski (zawiesił go sąd) odpowiedział, że w sprawie nie obędzie się bez kosztów.
Jeśli budynek Dereniowa 10 jest wspólnotą od 2018 roku, to znaczy że wszystkie decyzje Walnych Zgromadzeń od tego czasu są nieważne. A co za tym idzie, decyzje wszystkich Rad Nadzorczych, czyli także wybór prezesa i wiceprezesa. Co więcej, skoro jest wspólnota, to SMB Imielin natychmiast powinna przelać na konto wspólnoty prawie 2 mln zł środków zgromadzonych na funduszu remontowym. Więc nie wystarczy aby te osoby zrezygnowały, to rodzi cały szereg konsekwencji, także finansowych.
- pisze radny dzielnicy i - przypomnijmy - mieszkaniec Dereniowej 10.
Pozew byłej przewodniczącej w sprawie uchwał marcowego Walnego Zgromadzenia został złożony i czeka na rozpatrzenie. Zawieszeni członkowie zamierzają wnieść zażalenie na decyzję sądu, twierdząc, że Agnieszka Bernaś-Coşkun "wprowadziła sąd w błąd", twierdząc, że wyrok w identycznej sprawie dot. Imielina (z 2023 roku) jest prawomocny, tymczasem jest rozpatrywany jeszcze przez Sąd Apelacyjny.
Sedno sporu sięga 2018 roku i dotyczy nieruchomości przy ul. Dereniowej 10 - budynku, który formalnie przestał być częścią zasobu SMB Imielin, choć spółdzielnia nie chce tego dostrzec. Jak twierdzi dziennikarz i społecznik spółdzielczy Andrzej Rogiński w swoim tekście dla Haloursynow.pl na ten temat, z powodu chęci zarabiania na zarządzaniu tą nieruchomością.
Polskie prawo spółdzielcze jest w tej kwestii jednoznaczne: gdy w danym budynku zostaje wyodrębniony ostatni lokal (nieważne jakiego rodzaju), nieruchomość automatycznie przekształca się we Wspólnotę Mieszkaniową. Przestaje być zasobem spółdzielni i przechodzi pod reżim ustawy o własności lokali. Tak właśnie stało się z Dereniową 10 - ostatni lokal wyodrębniono tam w 2018 roku. Od tamtej pory budynek funkcjonuje jako odrębna wspólnota, a SMB Imielin nie posiada w nim lokalu.
Zdaniem wielu prawników konsekwencja jest prosta: skoro SMB Imielin nie ma żadnego lokalu przy Dereniowej 10, jej mieszkańcy nie mogą być członkami spółdzielni -brakuje im tytułu spółdzielczego do lokalu w jej zasobach. Nabycie miejsca postojowego w garażu związanym z tą nieruchomością - jak zrobił radny Maciej Antosiuk, odkupując udział od radnego Antoniego Pomianowskiego - nie zmienia tej sytuacji. Garaż jest częścią Wspólnoty, nie spółdzielni.
Precedens sądowy już istnieje. Sąd Okręgowy w Warszawie wyrokiem z 26 września 2023 roku stwierdził nieistnienie uchwały walnego zgromadzenia SMB Imielin z 2020 roku, właśnie dlatego, że w głosowaniu uczestniczyły osoby niebędące faktycznie członkami spółdzielni, powiązane z nieruchomościami o analogicznym statusie. Ten wyrok badany jest jeszcze w apelacji.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Kwestionowani członkowie rady nadzorczej - w tym Pomianowski i Antosiuk - twierdzili, że są pełnoprawnymi członkami SMB Imielin, bo zarząd spółdzielni ich przyjął i dopuścił do kandydowania w marcowych wyborach. Podkreślali też, że nie otrzymali nigdy formalnego zawiadomienia o przekształceniu Dereniowej 10 we wspólnotę mieszkaniową, co ich zdaniem jest konieczne do zamiany we wspólnotę.
Blok na Ursynowie zawali się? Mieszkańcy przerażeni
Prezes jest zajęty robieniem wałów na inwestycji, stąd mieszkańcy Hirszfelda nie mogą liczyć na jego pomoc
Imielin
17:48, 2026-06-10
Blok na Ursynowie zawali się? Mieszkańcy przerażeni
niestety na liście pana prezesa Hirszfelda 2 nie jest na szczycie, teraz zajmuje się utrzymaniem stołka i blokowaniem dostępu do informacji i dokumentów.
Araven
17:30, 2026-06-10
Blok na Ursynowie zawali się? Mieszkańcy przerażeni
Problemem jest to że nikt z RN ani zarząd nie zajmuje się problemami mieszakńców tylko polityką. Sami radni, byli radni, działacze i prawnicy aby tylko lody ukręcić. Uważajcie, prezes zaraz podpisze umowę na projektuj i buduj na Dereniową 6 z jakąś firmą krzak i jeszcze przed odwolaniem zdąży im dużą zaliczkę wypłacić. A potem spółdzielcy będą dochodzić swojego przez dziesięciolecia. Już jest wybrany inwestor zastępczy, firma krzak od udzielania kresytów.
Spółdzielca
17:17, 2026-06-10
Blok na Ursynowie zawali się? Mieszkańcy przerażeni
Oczekują szybkich działań lub czekają na szybkie działania. Panie redaktorze.
Pol
16:57, 2026-06-10
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
21 11
Się rozpanoszyła ta platforma na Ursynowie. Do tego za nic mają mieszkańców. Ciągle tylko dej i dej.
9 11
A jakiś merytoryczny komentarz?
Pozostałe komentarze
13 9
Dobrze, trzeba nagłaśniać. Panowie się rozkokosili w kolejnej SM Przy metrze - prowadzą nawet stronę Mieszkańcy SM Przy metrze.
11 8
to samo w imielin. prowadzą stronę niby mieszkańców, a pełno w niej jakis botów. blokują kazdego kto ma odmienne zdanie niz oni
1 1
Ci panowie są członkami rady, bo mogli być i zostali wybrani. Robią to, co lubią i chcą. Nie wszędzie trzeba szukać intryg.
6 8
Brakuje wątku próby odwołania Miszczenki z RN w poprzedniej kadencji orzez zarząd?
3 4
To członkowie chcieli go odwołać
4 4
Dokładnie walne bylo
4 4
Był niewygodny dla Zarządu ale członkowie nie zgodzili się na jego odwołanie
4 2
Nie doszło do głosowania a to co innego, niż to że go nie odwilali
15 10
Czyli byłą przewodniczącą Agnieszkę Bernaś-Coskun mieszkańcy pogonili na Walnym a teraz za pomocą kruczków prawnych i pism prezesa postanowiła wysadzić w kosmos nową Radę Nadzorczą? Co za mściwa baba. Zniszczy naszą spółdzielnię w imię zemsty, w nosie ma ludzi :(
10 6
Zniszczą to Pomianowski, antosiuk i miszczenko
6 7
Widać,ze nie masz pojęcia co było na walnym i mylisz osoby, które chcą wysadzić w kosmos spółdzielnię. A są nią politykierzy z Przekrętu Ursynow wraz z poplecznikami z obecnej rady. Ta Bernas zablokowała 4 osoby z rady i nawet HaloUrsynow pisało, że rada może działać, ale jak widać wolą wykonywać polecenia Pomianowskiego i Antosiuka.
8 4
no chyba słabo może działać skoro nie jest w stanie odwołać prezesa
11 11
Tak. Panowie Pomianowski i Antosiuk chcą wsadzić Miszczenke na prezesa. To ich manipulacja na forum mieszkańców doprowadziła do wyboru wskazanych kandydatów do RN. Celem ich było przejęcie spółdzielni.
1 1
skąd te informacje? kolejne wyssane z palca?
9 9
bardzo ciekawe, że na tym posiedzeniu rady (mniemam że 6 maja), wniosek o odwołanie prezesa nie został wymieniony w porządku obrad, zwłaszcza że w ślad za przyjętym wnioskiem obligatoryjnie wymagane jest podjęcie uchwały. wydaje mi się że podjąć uchwałę można jedynie wówczas, gdy jej zakres znalazł się w porządku obrad organu i został należycie opublikowany... pozycja wolne wnioski nie upoważnia rady do podjęcia uchwały. to jest spółdzielnia czy ruski folwark?
6 3
Będzie ruski folwark 😞
5 7
Masz rację, wydaje ci się
2 0
SPOLDZIELCY APELUJE ABYSCIE TRZYMALI NA ODLEGŁOŚĆ kija polityków lokalnych wszelkiej maści aby nie dopuścić do rozkradania Spółdzielnie.
14 13
Januszkiewicz walnął nam takie podwyżki, że ja dziękuję. Za 2 pokojowe mieszkanie płacę ponad 1000 zł!! Mam dość tego pasożyta
10 11
Podwyżki z czegoś wynikają. Nie z widzimisię prezesa ani jego zachłanności
Wystarczy logicznie pomyśleć
8 2
A czy te podwyżki nie dotyczą kosztów niezależnych od SM? Warto doprecyzować, co konkretnie podrożało.
5 5
Podwyżki niestety są wszędzie bo koszty rosną wszędzie. 1000 za dwa pokoje (pewnie ok 45 m) to raczej standard niestety. Cudów nie ma. Ale prezes który nie zawiadamia o powstaniu wspólnoty to już grubo i rada która nic z tym nie robi torz powinna wylecieć. Ludzie zainteresujcie się się tym co się w spółdzielni dzieje
16 8
Chcą odwołać prezesa bo:
1) sprawnie odpowiedział na wniosek
2) miał umówione spotkanie i nie miał czasu dla jaśniepana z rady nadzorczej, który przyszedł bez zapowiedzi
No brawo! Przekręt w stylu Antosiuka Pomianowskiego musi być żenujący
8 6
gdyby na każdy wniosek tak odpisywał to luzik ale zwykły szaraczek to musi czekać tygodniami na jakąkolwiek odpowiedź od jaśniepaństwa prezesostwa z SMB
0 0
to nie jest prawda.
9 4
Najlepiej pasuje tu cytat Józefa Tischnera o trzech prawdach, w tym przypadku to ta trzecia prawda.
11 4
Jurczyńska to ta co dla stołka przewodniczącej Rady Dzielnicy zdradziła kolegę z ugrupowania? Nie lubię baby.
2 0
Zachowała się conajmniej dziwnie także teraz. W swoim stylu?
14 2
Bardzo mi się podobają "zarzuty" wobec prezesa.
Członków Rady Nadzorczej zachęcam do lektury Ustawy Prawo Spółdzielcze, Ustawy o Spółdzielniach Mieszkaniowych i Statutu.
Rada Nadzorcza jest organem kolektywnym. Jeden członek Rady przychodzący sam z siebie (bez upoważnienia Rady) do Prezesa jest takim samym członkiem spółdzielni jak każdy inny.
Wbijanie do biura na siłę , bo JA jestem Członkiem Rady, po polsku nazywa się pieniactwo.
8 2
U nas zaś na Stokłosach otyła prezesina razem z panią Ewą B która ma objawy zaborzeń kognitywnych oraz zaawansowana demencję sabotuje pracę rady nadzorczej która zajmuje się *%#)!& zamiast ważnymi dla ludzi rzeczami czyli BEZPIECZEŃSTWEM I STANEM TECHNICZNYM BUDYNKÓW DO K… NĘDZY. Do tego duetu a la filp i flap dochodzi postkomunistyczny redaktorzyna Rogiński który każdemu zrobi dobrze w zamian za pochwały i oklaski. Stoklosy to bagno.
6 2
@Drakon
nie, nie wydaje mi się; zasada opiera się na obowiązkach dotyczących obrad walnego zgromadzenia (a to reguluje ustawa). porządek obrad powinien być podany do wiadomości z wyprzedzeniem i w tym porządku obrad powinna się znaleźć uchwała (bo tylko w tej formie można odwołać członka zarządu) w tym zakresie. na samym posiedzeniu nie można wnosić dodatkowych punktów do porządku obrad, wymagających podjęcia uchwały. sądy traktują takie działania jako istotne uchybienie trybu obradowania organu.
2 0
Czyli jednak wydaje ci się, skoro nie odróżniasz walnego zgromadzenia (i przepisów je regulujących) od rady nadzorczej
2 2
ty zaś nadal nie rozumiesz że rada nadzorcza jest organem kontrolno-nadzorczym, zaś w przypadku podejmowania uchwał o charakterze decyzyjno-strategicznym musi się to odbywać wedle określonych reguł. jedną z nich jest właściwie wprowadzona do porządku obrad uchwała w tym właśnie zakresie.
1 2
A kiedy uchwalą ustawę likwidującą twór zwany spóldzielnią albo przynajmniej oganiczającą kadencję zarządów i RN do 2 .Powinna być mozliwość udziału w walnym Zgromadzeniu przez wszystkch spółdzielców ( nie dzieleniu) i głosowaniu online.
1 3
Nowa rada składa się z osób, które nie chcą między innymi pozwolić na krzywe ruchy w planowanej inwestycji. Była przewodząca jest najwyraźniej sfrustrowana swoją porażką i może ma jakieś inne cele, że za wszelką cenę chce przeszkodzić w pracy. To nie każdemu pasuje.
2 1
Taaaa szczególnie ci co stali się członkami na szemranych transakcjach. W pracy, a to dobre 🤣
1 0
Czyli nowa rada chce się dorwac do inwestycji i prezes stoi jej na przeszkodzie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz