Dom i ogród

Zamknij

30 tys. zł kary za szafkę na klatce? Spółdzielnia bierze się za graciarnie na korytarzach

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 06:09, 23.04.2026 Aktualizacja: 22:04, 22.04.2026
1 30 tys. zł kary za szafkę na klatce? Spółdzielnia bierze się za graciarnie SK

Na klatkach schodowych jednej z największych ursynowskich spółdzielni pojawiły się wezwania - stare graty mają zniknąć z korytarzy, i to bezzwłocznie. Nie jest to apel do sumienia - za zignorowanie nakazu grozi grzywna nawet do 30 tysięcy złotych. Prawo się zmieniło, a spółdzielnia nie zamierza czekać.

Treść ogłoszenia rozwieszonego w budynkach SMB „Jary" nie pozostawia żadnych złudzeń. Spółdzielnia powołuje się na przepisy przeciwpożarowe i przypomina, że klatka schodowa to nie schowek, lecz droga ewakuacyjna.

Spółdzielnia Mieszkaniowo-Budowlana „Jary" wzywa do niezwłocznego usunięcia wszystkich przedmiotów oraz zaprzestania ich przechowywania zarówno na korytarzach, jak i w wydzielonych przestrzeniach (np. zamkniętych kratami). Przechowywanie przedmiotów na klatce schodowej w budynku mieszkalnym jest niezgodne z zasadami bezpieczeństwa pożarowego, ponieważ przestrzeń ta stanowi część wspólną nieruchomości i pełni funkcję drogi ewakuacyjną.

- czytamy w ogłoszeniu SMB „Jary" rozwieszonym na klatkach schodowych.

Przepisy jasno nakazują, by przejścia, korytarze i schody były wolne od jakichkolwiek przeszkód mogących utrudnić dostęp służbom ratunkowym. Dotyczy to zarówno starych szaf i sof, jak i wózków czy kartonów pozostawianych „tymczasowo".

Nowe przepisy, nowe kary!

Ogłoszenie SMB „Jary" to nie przypadek - od początku 2026 roku obowiązują zaostrzone przepisy dotyczące bezpieczeństwa pożarowego w budynkach wielorodzinnych. Nowelizacja Kodeksu wykroczeń podniosła kary do poziomów, które mają w końcu przemówić do wyobraźni nawet najbardziej opornych.

Za stwierdzenie blokowania drogi ewakuacyjnej straż pożarna może nałożyć mandat w wysokości do 5 000 zł, a przy zbiegu wykroczeń – do 6 000 zł. Jeśli sprawa trafi do sądu, grzywna może wynieść nawet 30 000 złotych. Na tym nie koniec: jeżeli podczas rzeczywistego pożaru prywatne przedmioty utrudniłyby akcję ratowniczą, ich właściciel może ponieść odpowiedzialność karną – za zagrożenie życia innych mieszkańców grozi do 10 lat więzienia, a jeśli ktoś zginie – nawet 12 lat.

Prawo jest po stronie spółdzielni. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach orzekł, że zarządca budynku ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek usunąć rzeczy blokujące drogi ewakuacyjne – i może to zrobić na koszt właściciela lokalu.

Historia, która powinna być lekcją

Pozostawianie starych mebli i rzeczy łatwopalnych na klatkach może prowadzić do tragedii. Na Ursynowie przekonali się o tym już w 2019 roku mieszkańcy bloków przy Końskim Jarze, gdzie pojawił się podpalacz. Raz podpalił meble wystawione na klatce, innym razem wózek i rowerek. Zagracone korytarze utrudniały ewakuację. Tak wyglądał korytarz po pożarze:

Pracownicy SMB „Jary" doskonale znają ten problem z autopsji.

Kilka lat temu jeden z lokatorów zabudował część korytarza bez zgody spółdzielni i postawił tam m.in. szafę. Nie pomogły nasze prośby i sprawę skierowaliśmy do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.

- słyszymy od pracownika spółdzielni.

Problem jest powszechny w całej dzielnicy. Andrzej Grad, członek zarządu SM „Wyżyny", tak nam go opisywał kilka lat temu:

To syzyfowa praca. Gdy w jednym miejscu uda nam się zlikwidować składowisko, natychmiast problem pojawia się w innym. Chyba nawet wizja spalenia się przez zagrodoną drogę ewakuacyjną nie działa ludziom na wyobraźnię. Uważamy, że nas to nie spotka.

- mówił członek zarządu SM „Wyżyny".

Co mówi prawo?

Przepisy są jednoznaczne i od 2026 roku egzekwowane z większą surowością:

  • Zakazane jest składowanie materiałów na drogach ewakuacyjnych lub umieszczanie przedmiotów zmniejszających ich szerokość poniżej 80 cm (Rozporządzenie MSWiA z 7 czerwca 2010 r., §4 pkt 1 ust. 11).
  • Właściciel lokalu może korzystać z nieruchomości wspólnej wyłącznie zgodnie z jej przeznaczeniem i nie może utrudniać korzystania z niej innym (art. 12 i 13 ustawy o własności lokali).
  • Osoby korzystające z budynku mają obowiązek zabezpieczać go przed zagrożeniem pożarowym i ponoszą odpowiedzialność za naruszenie przepisów przeciwpożarowych (art. 3 ust. 1 ustawy o ochronie przeciwpożarowej).
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

StokłosekStokłosek

3 0

W naszej spółdzielni nic się nie zmieni. Nasz prezesik sie tylko zmienił, urósł mu brzuszek bardzo. Wybrał sobie radę nadzorczą, średnią wieku 79 lat, od roku debatują nad imprezą agitacyjną ku chwale przesika. Ksiegowa nas okrada, budynki zamieniają się w rudery, osiedle zamienia się w slums, ulice ZWM i Jastrzębowskiego są W czołówce nocnych interwencji. Na osiedlu nie ma monitoringu ani ochrony. Zarządowi i radzie to nie przeszkadza bo oni tu nie mieszkają.

06:40, 23.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

30 tys. zł kary za szafkę na klatce? spółdzielnia bierz

W naszej spółdzielni nic się nie zmieni. Nasz prezesik sie tylko zmienił, urósł mu brzuszek bardzo. Wybrał sobie radę nadzorczą, średnią wieku 79 lat, od roku debatują nad imprezą agitacyjną ku chwale przesika. Ksiegowa nas okrada, budynki zamieniają się w rudery, osiedle zamienia się w slums, ulice ZWM i Jastrzębowskiego są W czołówce nocnych interwencji. Na osiedlu nie ma monitoringu ani ochrony. Zarządowi i radzie to nie przeszkadza bo oni tu nie mieszkają.

Stokłosek

06:40, 2026-04-23

Przychodnia przy Na Uboczu jak nowa!

Ależ proszę nie fantazjować bo nie zmieniło się... PODEJŚCIE DO PACJENTA, które to jest katastrofalno-dramatyczne.

Chojrak

05:23, 2026-04-23

"Nie rozdzielajcie rodzeństwa!". Protest rodziców

W tym roku podobna sytuacja ma miejsce w SP 310 przy ul. Hawajskiej 7, gdzie dzieci z Przedszkola nr 366 – znadującego się pod tym samym adresem co Szkoła 310 i posiadające starsze rodzeństwo w tej szkole – zostały w praktyce potraktowane inaczej niż dzieci z obwodu, co ponownie prowadzi do rozdzielenia dobrze znanej sobie grupy rówieśniczej. Rodzice zwracają uwagę, że przy podejmowaniu decyzji organizacyjnych nadal zbyt słabo uwzględnia się ciągłość środowiska wychowawczego i dobro dziecka

Dagmara

23:30, 2026-04-22

Metro Warszawskie sieje... łąki! 600 mkw dla pszczół

Na zdjęciu widzimy, że pan za pomocą wiertarki wkręca śruby w żywe drzewo!!! Rzetelne dziennikarstwo nakazuje przekazać czytelnikom informację o wysokości mandatu, który otrzymał ten pan od policji.

masakra!

23:08, 2026-04-22

0%