Remontowany przez kilka miesięcy chodnik przy ul. Gandhi wreszcie gotowy, ale wygląda jak... niedokończony! Okazuje się, że zastosowano tu specjalną technologię, która ma chronić drzewa.
Chodnik przy ulicy Indiry Gandhi na Ursynowie, na którego remont mieszkańcy czekali od lat i który przez całą zimę stał rozgrzebany, jest już oficjalnie skończony. Tyle że wygląda jak niedokończony - porowata, szara nawierzchnia na odcinku przy terenie parafii św. Tomasza Apostoła budzi zdziwienie przechodniów.
Długa droga do nowego chodnika
Historia remontu tego chodnika mogłaby być scenariuszem do serialu o polskiej biurokracji. Jak pisaliśmy w styczniu, zabiegi o naprawę zniszczonej nawierzchni między Dereniową a aleją KEN trwały od 2014 roku. Pofałdowany asfalt, dziury, kałuże po każdym deszczu – mieszkańcy ochrzcili go „torem przeszkód". Radni pisali interpelacje, a my regularnie dokumentowaliśmy fatalny stan nawierzchni.

Pieniądze w końcu się znalazły. ZDM ogłosił przetarg, wybrał wykonawcę – firmę Instalnika – i w październiku ruszyły prace. Łączny koszt remontów chodników przy Gandhi i Stryjeńskich miał wynieść 1,2 mln złotych. Ten przy Stryjeńskich poszedł sprawnie. Remont tego przy Gandhi zamienił się w wielomiesięczną epopeję.
Korzenie, mróz i zmiana planów
Pod koniec października Instalnika zerwała stary asfalt, wytrasowała nowy korytarz i... robota stanęła. Powodem były korzenie drzew – dokładnie tych samych, które od lat niszczyły stary chodnik i które projektant powinien był uwzględnić od samego początku.
Czekaliśmy na ten remont od wielu lat. Teraz wreszcie go zaczęli, a po trzech tygodniach wszystko stoi. Nie rozumiem, dlaczego wcześniej nie przewidzieli problemu z drzewami. Przecież one tu są, nie pojawiły się nagle.
- mówiła w listopadzie pani Maria, mieszkanka Imielina, która codziennie korzysta z chodnika
„Warunki pogodowe uniemożliwiły wykonanie na jednym z odcinków zaplanowanej nawierzchni żywicznej. Wobec tego musieliśmy znaleźć rozwiązanie alternatywne i uzgodnić je z Zarządem Zieleni. Ostatecznie postawiliśmy na nawierzchnię z betonu przepuszczalnego."
- tłumaczył Maciej Dziubiński, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich.
Przez całą zimę mieszkańcy lawirujący między płotkami budowlanymi i znakami zakazu wejścia mogli tylko czekać. Szczególnie trudno mieli seniorzy, rodzice z wózkami i osoby z niepełnosprawnościami – remontowany fragment prowadzi przecież do czynnego przystanku autobusowego przy kościele św. Tomasza Apostoła.
Co to jest Hydromedia i dlaczego chodnik tak wygląda?
Teraz chodnik jest - według ZDM - gotowy. Jednak jego wygląd budzi kontrowersje. Nawierzchnia jest szorstka, porowata i wcale nie przypomina klasycznego gładkiego betonu.
To Hydromedia - wodoprzepuszczalna, uniwersalna nawierzchnia umożliwiająca bardzo szybkie odprowadzenie wody deszczowej do gruntu.
- informuje nas Maciej Dziubiński, rzecznik ZDM.
Technologia polega na tym, że woda zamiast spływać po powierzchni, wsiąka prosto w grunt przez porowatą strukturę betonu. Nawierzchnia składa się z betonu porowatego, podbudowy antykompresyjnej ze specjalnego kruszywa oraz mieszanki glebowo-kamiennej. Rozkładana jest ręcznie, prostymi narzędziami - stąd opóźnienia.

Kluczowym powodem jej zastosowania są właśnie drzewa - te same, które przez lata niszczyły poprzedni chodnik.
Dzięki wodoprzepuszczalnej konstrukcji korzenie mają odpowiednie nawodnienie i środowisko do rozwoju. Nie muszą ‚wypiętrzać' nawierzchni, szukając wody wyżej
- wyjaśnia rzecznik ZDM Maciej Dziubiński.
Mieszkańcy są zaskoczeni, że chodnik to już dzieło skończone. - Ale jeśli to naprawdę działa i drzewa przestaną rozsadzać chodnik co kilka lat, to jestem za. Ważne, żeby nie było ślisko zimą - mówi pan Tomasz, który codziennie tędy prowadzi dziecko do szkoły.
Pierwszy taki chodnik na Ursynowie
ZDM potwierdza, że Hydromedia nie była dotąd stosowana w naszej dzielnicy. Technologia została uzgodniona z Zarządem Zieleni m.st. Warszawy, który potwierdza jej skuteczność w ochronie stref korzeniowych drzew. Trwałość nowej nawierzchni ma być porównywalna z klasycznym betonem – a na wypadek gdyby tak nie było, obowiązuje pięcioletnia gwarancja.
Chodnik nie został jeszcze formalnie odebrany przez urzędników ze względu na warunki atmosferyczne.
Sławek Kińczyk
0 0
Widziałem rozwiązania przepuszczające wodę co nie wyglądały jak niedokończona droga zrobiona z grubego żwiru. Ile czasu minie nim te szczeliny wypełnią się syfem?
I chciałbym zobaczyć panie idące w szpilkach po czymś takim.
0 0
z tymi szpilkami to musisz poczekać do wiosny - aż będzie cieplej i uważaj, żeby Cię za creepa nie wzieli 🙂
1 0
Chodnik dla ludzi czy chodnik dla drzew 🙄
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz