Startuje rodzinne bieganie na Polance Raabego. W każdą sobotę od kwietnia do połowy grudnia o godzinie 10 na bieżni przed wejściem do Szkoły Podstawowej nr 340 przy ul. Raabego będą odbywać się zajęcia dla całych rodzin. Treningów nie będzie tylko w lipcu i sierpniu.
Zajęcia mają charakter ogólnorozwojowy i integracyjny. Uczestnicy mogą liczyć na elementy zabawy, lekkie bieganie oraz ćwiczenia dostosowane do możliwości grupy. Nad bezpieczeństwem i odpowiednią atmosferą czuwa Sebastian Zasępa, licencjonowany trener PZLA z ekipy Team ZabieganeDni. Do wzięcia udziału wystarczy sportowy strój i dobre chęci.
Można przyjść, spędzić razem czas na świeżym powietrzu, trochę poćwiczyć. Bieganie to nie sport wyczynowy, każdy może czerpać przyjemność ze zwykłej przebieżki
- mówi trener Sebastian Zasępa z Team ZabieganeDni.
Sobotnie poranki to niejedyna propozycja dla mieszkańców szukających formy. Team ZabieganeDni, w ramach inicjatywy lokalnej prowadzi również darmowe zajęcia w każdy wtorek o godzinie 19 na niebieskiej bieżni przy Szkole Podstawowej nr 303 (ul. Koncertowa 8). Treningi te są otwarte dla osób na każdym poziomie zaawansowania - od zupełnie początkujących po weteranów maratonów.
Dla tych, którzy chcą trenować jeszcze intensywniej, klub organizuje również czwartkowe bieganie na Agrykoli o godzinie 19. Organizatorzy podkreślają, że ich szeregi tworzą profesjonaliści: sędziowie imprez ogólnopolskich, pacemakerzy oraz licencjonowani zawodnicy, co gwarantuje wysoką jakość merytoryczną spotkań.
Osoby planujące dołączyć do biegowej społeczności na Raabego mogą skorzystać z parkingu zlokalizowanego między blokami. Na miejscu dostępna jest toaleta, jednak organizatorzy zaznaczają, że nie ma możliwości skorzystania z szatni. Treningi przy Raabego i na Koncertowej dzięki dofinansowaniu dzielnicy są bezpłatne.
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Karczunkowskiej to nie odciąży.
Wck
12:47, 2026-04-23
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Zastanawiam się, który to vip tam mieszka, że postawiono mu światła? gdy wcześniej był dla kogoś kto zrobił normalnie prawo jazdy a nie kupił bezproblemowy wyjazd przez buspas jak i przejście. Fachowcy tęgim umysłem malując tam pasy ostatnio w ciągu dnia zamiast nocy zakorkowali na kilka godzin kilka kilometrów trasy no i też stanęli na wysokości zadania bo jadąc od Piaseczna sygnalizator górny jest całkowicie zasłonięty przez kładkę dla pieszych i rowerów nad jezdnią przez co osobiście uznaję to za kolejną prze-zabawną inwestycję ze strony władz absurd miasta :)
Anula
12:05, 2026-04-23
Nowe skrzyżowanie na Puławskiej otwarte!
Kretynizm, który nic nie zmieni, poza spotęgowaniem korków na Puławskiej. Owszem, mieszkańcy Józefosławia skorzystają, ale poza tym żadnych korzyści i tylko większy korek. Ciekawe zresztą, po co kilka lat temu była kładka odbudowywana za paręnaście mln zł., skoro teraz będzie tylko punktem widokowym. A jeżeli chodzi o korki na Puławskiej najlepsze przed nami... ja niedługo ruszam z budową przyłącza kanalizacyjnego na Karczunkowskiej i na dwa dni zablokuję połowę jezdni... zobaczycie jak będzie wesoło :)
Lokals
12:05, 2026-04-23
Sztylet sprzed 2800 lat na giełdzie na Ursynowie
Kolejny chory przepis. Powinno być tak, że jeśli "antyk" nie pochodzi z przestępstwa, to "państwo" powinno mieć prawo PIERWOKUPU po rynkowej cenie. Obliczanej na podstawie ceny transakcyjnej podobnych przedmiotów albo za tyle, ile krzyknie właściciel, jeśli cena nie będzie znacząco (+/- 5%) odbiegać od rynkowej ceny transakcyjnej. Ale nie. Bandyckie państwo jest oczywiście pierwsze do kradzieży cudzej własności. Efekt jest taki, że nabywca / znalazca zabytków albo wywozi je gdzieś, gdzie może je sprzedać z zyskiem albo, jeśli zabytki są złote, przetapia je na sztabki. Dzięki czemu giną naprawdę bezpowrotnie. Brawo. "Zabytki" to w ogóle niechlubny przykład państwa wrogiego dla obywateli. Osobiście jestem na przykład współwłaścicielem domu. Zbudowanego przez własnego, rodzonego prapradziadka. I teraz od jakiegoś czasu użeramy się z "konserwatorem zabytków", który usiłuje ten dom wpisać na swoją listę. Nie, on go nie chce wykupić, żeby się "zabytkiem" nacieszyć. Parszywiec chce uniemożliwić potencjalną sprzedaż, przeróbkę czy rozbiórkę, bo do tego się to sprowadza. Prawo własności, jego mać. Jak za komuny. Z "wolnością słowa" to samo.
Irfy
12:04, 2026-04-23
1 0
Zacznij biegać! Taak! Rozwal se kolana i stawy! Banda thebili hhahhaahahaha
0 0
a kolano to nie staw?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz