Miejskie statystyki bezpieczeństwa pokazują, że warszawskie ulice zmieniają się na lepsze, ale pewnych zachowań żadna infrastruktura nie jest w stanie wyeliminować.
Jak wynika z najnowszego raportu Zarządu Dróg Miejskich, w ubiegłym roku na terenie całej Warszawy w wypadkach drogowych zginęło łącznie 28 osób. To drugi najniższy wynik w historii miasta. Niestety, w tej smutnej statystyce znalazło się również zdarzenie z Ursynowa.
Przypomnijmy, do tragedii doszło w nocy z piątku na sobotę 25/26 lipca. Około godz. 1 w nocy na zebrę wszedł 48-letni mężczyzna. Miał czerwone światło, a więc ulicą normalnie przejeżdżały samochody. Mężczyzna został potrącony przez rozpędzone BMW. Siła uderzenia była tak duża, że ofiara wylądowała kilkadziesiąt metrów dalej, uderzając w słup. Mimo natychmiastowej reanimacji życia pieszego nie udało się uratować. Kierowcy i pasażerom BMW nic się wówczas nie stało.
Badania wykazały, że pieszy był pod wpływem alkoholu. To przypomnienie, że promile zabijają nie tylko za kółkiem, ale także na pasach.
Wśród 24 śmiertelnych wypadków w ubiegłym roku w sześciu, czyli w co czwartym osoba, która go spowodowała, była pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Dotyczy to wszystkich najgłośniejszych zdarzeń - wypadków na Ordona i Broniewskiego, tragicznego zdarzenia na Wisłostradzie, w którym sprawca potrącenia motocyklisty i jego syna w momencie zatrzymania miał we krwi alkohol, a w samochodzie narkotyki, czy lipcowy wypadek motocyklowy w Al. Solidarności, w którym zginęła pasażerka motocykla, przy czym oboje z kierującym byli pod wpływem alkoholu. Uzupełnieniem tej liczby jest pieszy z ulicy Puławskiej
- wyliczają miejscy drogowcy.
Drogowcy zwracają uwagę na zmieniającą się strukturę wypadków w stolicy. O ile liczba ginących pieszych systematycznie spada (w 2025 r. zginęło ich 12, o trzech mniej niż rok wcześniej), o tyle niepokojąco wyglądają dane dotyczące jednośladów. Rok 2024, w którym zginął tylko jeden motocyklista, okazał się anomalią. W minionym roku życie straciło aż 8 osób poruszających się motocyklami. Jednocześnie mamy też powody do zadowolenia - to pierwszy rok od co najmniej półtorej dekady, w którym w Warszawie nie zginął żaden rowerzysta ani użytkownik hulajnogi elektrycznej.
Warszawa inwestuje olbrzymie środki w utrzymanie wysokiej jakości infrastruktury drogowej i stosuje szereg innowacyjnych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ma to fundamentalny wpływ na liczne przypadki, w których błędy – kierowcy, pieszego czy rowerzysty, które każdemu mogą się zdarzyć na drodze – nie prowadzą do tragicznych konsekwencji. Nie ma jednak wpływu na te przypadki, w których kierowcy lub piesi rażąco tę infrastrukturę ignorują lub ignorują przepisy wskazujące wprost, jak zachować się na drodze.
- przekazuje Zarząd Dróg Miejskich.
I nieustannie apeluje: Piłeś, nie jedź, bo zabijesz człowieka.

Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
Burmistrz z nadania podobnie jak Trzaskowski niszczy infrastrukturę. Wiadukty to na całym świecie sposób na porządkowanie i upłynnienie ruchu. U nas niszczymy to co mamy. We Włoszech na zadupiu co chwilę wiadukt, albo tunel. U nas radar na autostradzie obudowanej parkanami, z chodnikami bez pieszych wiele metrow od jezdni. Bezmyślnie, czy złośliwość?
Tmk
21:43, 2026-02-10
Fotoradar na Pileckiego bije rekordy! Przez wiadukt?
"niewielkie wartości" - 20 km/h. To tak "tylko" o 40% za dużo. Dodajmy, w miejscu gdzie większość kierowców ma świadomość, że istnieje fotoradar i zwalniają...
_
21:36, 2026-02-10
Koniec sporów o nowe bloki na Jarach. Ratusz mówi nie
Najwyższy czas zrewidować w parlamencie zapisy LD i patrzeć na ręce radnym miejskim.
Gall Anonim
21:20, 2026-02-10
Serce Ursynowa bije dla Ukrainy. Ruszyła pilna zbiórka!
Jak ktoś chce to niech pomaga, ode mnie już grosza nie dostaną
Wiola
20:55, 2026-02-10
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
8 0
Brakuje mi bardzo w tym artykule informacji, czym ta lipcowa sytuacja skończyła się dla kierowcy bmw. Chętnie się dowiem.
2 4
Kij w ryj mordercom
0 0
Kierowca BMW doznał traumy na całe życie. Mimo iż nie było to jego winą to jednak zabił człowieka, a takie wydarzenie nie zostaje bez śladu. Pieszy był pijany i wlazł pod koła na czerwonym świetle. mmb zadowolony?
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz