W zeszłym tygodniu w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa odbyła się pierwsza rozprawa przeciwko Dorocie R. i jej przyjaciółce Marcie B. Doda i jej koleżanka usłyszały zarzut z art 222 kodeksu karnego, paragraf 1 - czyli naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Grożą za to nawet 3 lata więzienia.
Dwa stołeczni policjanci Mariusz M. i Łukasz K. zeznali, że w 2013 roku na ulicy Gawota na Zielonym Ursynowie doświadczyli przemocy ze strony Doroty R. i Marty B. przy próbie wylegitymowania ich. Prokuratura i policja nie ujawniają szczegółów. Za to piosenkarka zapewnia, że to ona jest w tej sprawie ofiarą.
- Moją klientkę oskarżono o zaatakowanie funkcjonariuszy na służbie. Ale to nie ona była wówczas agresywna. Przeciwnie, to ją zaatakowano - przekonuje mec. Sergiusz Doniecki. - One nie były pewne, czy mężczyźni są policjantami, wobec czego stawiły opór. Gdy zaczęły wzywać pomoc, panowie w mundurach przewrócili na ziemię i skuli kajdankami jedną z nich. Na szczęście moja klientka i osoby trzecie nagrały zajście telefonami komórkowymi. Liczę, że uda nam się wykazać, że nie dokonała zarzucanego jej czynu.
Według relacji prawnika wokalistka i jej towarzyszka wychodziły z budynku przy ul. Gawota, gdy jeden z mieszkańców wezwał policję na interwencję w sprawie zakłócenia ciszy nocnej. Dwaj funkcjonariusze chcieli wylegitymować i przeszukać kobiety.
Doda ma na koncie długą listę rękoczynów, m.in szarpaninę w windzie z raperami Grupy Operacyjnej w 2007 roku, bójkę z Moniką Jarosińską w klubie w 2011 roku, pobicie torebką byłego menedżera (co zarejestrowały kamery ulicznego monitoringu) oraz bójkę z Agnieszką Szulim w chorzowskiej toalecie. W tej sprawie nadal toczy się postępowanie, a adwokat Rabczewskiej idzie w zaparte, że to Szulim zaatakowała Dorotę.
Postępowanie w sprawie znanej piosenkarki trwa.
Cios w twarz i kradzież telefonu za 8 tysięcy
jakim dzbanem trzeba być, żeby kupić sobie telefon za 8 tysięcy?
ank
12:05, 2026-04-03
Magazyn narkotyków na Ursynowie. Kilogramy mefedronu
Nooo, tutaj halabardnikom poszło całkiem nieźle. To już nie jakiś sm a rkacz z jointem albo drobny dilerzyna, podkablowany przez innego łapciucha, takiego sam jak on. Albo ćpuna na głodzie, który doniósł, bo go zatrzymali a on nie mógł sobie walnąć. Tutaj mamy poważniejszy biznes. Tyle że bezmyślnie zorganizowany. Fabryka w "domu rodzinnym"? Punkt dystrybucyjny dla dilerów w "bloku na Ursynowie"? To są metody z lat 90. I chyba o to tu chodziło. Typ pewnie wyszedł po długiej odsiadce i zorganizował sobie biznes tak, jak pamiętał. Fabryczka w piwnicy domu w jakiejś podwarszawskiej wiosze, meta w mieszkaniu w ludnej dzielnicy... No to znów "zasiądzie". I pewnie płacz ławkowo-klatkowej elity, pozbawionej ulubionego towaru, też będzie srogi.
Irfy
11:47, 2026-04-03
Radny z Ursynowa w centrum „fortepianowej afery”
Oj pan Malesza to chyba od lat radny z Ursynowa . To już jego zawód , nic więcej nie umie. A niestety tak powstają kliki. Nic dobrego nie czyni tylko pensje pobiera . No nie, dobre wrażenie robi.
Krystyna 78
11:10, 2026-04-03
Magazyn narkotyków na Ursynowie. Kilogramy mefedronu
Takie sprawy to już norma w tym slumsie zarządzanym przez orła po Collegium Humanum z partii zoofilskiej. Im odpowiada taki stan dzielnicy a właściwie slumsu w którym napady, pobicia, włamania, gwałty, handel narkotykami, prostytucja i wandalizm to codzienność. Policja robi co może ale 20 gospodarka świata nie ma etaty dla policjantów pilnujących przestrzegania prawa i porządku.
Janina Kuźluk
10:31, 2026-04-03
7 1
Dorota R. to powinien być też czarny pasek na oczach.
3 1
dorota ogarnij się,ile ty masz już lat?
0 1
DODA
5 0
To wszystko prawda, Doda wynajęła mieszkanie swojej dziewczynie na schadzki w wiadomym celu, a ta zrobiła z domu melinę gdzie z okien wydobywały się kłęby dymu przypominające zapachem jakieś egzotyczne zioła :)
3 0
Patologia hahaha.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz