Styl życia

Zamknij

5 godz. na linii, by zapisać się na badania! Co się dzieje w Szpitalu Południowym?

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 06:04, 02.04.2026 Aktualizacja: 21:09, 01.04.2026
1 5 godz. na linii, by zapisać się na badania! Co się dzieje w Szpitalu Południowym? SK

 

Pięć godzin spędzonych z telefonem przy uchu! Tak wygląda próba rejestracji na badania w ursynowskim Szpitalu Południowym. Placówka przeprasza pacjentów i wskazuje winnego - zewnętrznego dostawcę systemu, który od pół roku nie potrafi naprawić usterki.

Nasz czytelnik, mieszkaniec Ursynowa, chciał zapisać się na badanie w pracowni endoskopii Szpitala Południowego. O godzinie 13:11 wybrał numer rejestracji telefonicznej. Nawet nie przypuszczał, że właśnie wyjmuje sobie z życia... pięć godzin i... niczego nie załatwi!

Początkowo byłem 16. w kolejce oczekującej na połączenie. Gra muzyczka, co chwilę informacja, który jestem. Podziękowania za cierpliwość. Z optymizmem czekałem na możliwość zapisania się na badania sponsorowane przez NFZ

- relacjonuje nam pacjent.

"Jak bardzo się myliłem!"

Telefoniczna kolejka oczekujących przesuwała się w żółwim tempie, ale numerki zmniejszały się - po kilka na godzinę. Nasz czytelnik uznał, że trzeba czekać, najwyraźniej jedna rozmowa trwa po kilka-kilkanaście minut.

Po dwóch godzinach z melodyjką w trybie głośnomówiącym, w czasie których zdążyłem zjeść obiad, pójść do toalety, wykonać kilka zadań służbowych w pracy, ku mojemu zaniepokojeniu kolejka przestała maleć. Tempo już nie było takie "szybkie" jak wcześniej - "spadały" zaledwie dwa lub trzy numery na godzinę.

Ale byłem uparty. Czekanie było już denerwujące, ale pomyślałem, że wszędzie przecież tak jest. Tu przynajmniej jakoś zmierza ku końcowi... Jak bardzo się myliłem!!!

- relacjonuje rozgoryczony pacjent.

Około godziny 17 - a więc po prawie 4 godzinach wiszenia na telefonie - mężczyzna usłyszał w słuchawce upragniony komunikat: jest pierwszy w kolejce!

O! Za chwilę się zapiszę! - pomyślałem.

- opowiada nam Ursynowianin.

Nadzieja na rozmowę z rejestratorem prysła jednak wraz z upływem kolejnych minut. Choć pacjent pozostawał na „pierwszej pozycji” przez ponad 60 minut, nikt nie podniósł słuchawki. O godzinie 18:02, czyli tuż po zamknięciu rejestracji, zrezygnował. Uznał, że tego dnia po prostu już się nie dodzwoni. Był zły, rozczarowany i miał poczucie straty czasu. W głowie pojawiły się myśli o "paniach, które zamiast odbierać telefony, popijają kawkę i plotkują", czyli standard w kontaktach ze służbą zdrowia. 

Szpital: Problem jest nam znany od pół roku

Władze Szpitala Południowego przyznają, że sytuacja jest niedopuszczalna i oficjalnie przepraszają za zaistniałe niedogodności. Jak się okazuje, problem nie leży w braku personelu, czy niewłaściwej jego pracy, a w technologii, która zawodzi już od wielu miesięcy.

Problem jest nam znany, jednak dostawca oprogramowania telefonicznej rejestracji (firma Medidesk) od ponad pół roku nie może uporać się z zaistniałym problemem mimo wielokrotnych zgłoszeń awarii przez przedstawicieli szpitala

- wyjaśnia Marta Wojtach, kierownik Działu Promocji Zdrowia w Szpitalu Południowym na Ursynowie.

Do czasu naprawy systemu szpital radzi pacjentom kontaktować się z rejestracją mailowo bądź osobiście. Na stronach internetowych ursynowskiej placówki rzeczywiście jest informacja o możliwości napisania maila w sprawie rejestracji, ale nigdzie nie jest napisane, że system telefoniczny może pacjenta zawieść i lepiej po prostu nie dzwonić.

Obecnie szpital prowadzi działania zmierzające do pozyskania nowego oprogramowania, które będzie służyło sprawnej komunikacji z pacjentami

- dodaje Marta Wotach.

Nasz czytelnik nie był jedynym pacjentem, który padł ofiarą zepsutego systemu kolejkowania rozmów telefonicznych w szpitalu. Wystarczy zajrzeć do opinii o placówce na portalu Google Maps, gdzie opisywane są dokładnie takie same przypadki, jaki spotkał mieszkańca.

Nie sądziłem, że nowy szpital, tak wyczekiwany przez Ursynowian, da plamę na tak w sumie prostej sprawie jak rejestracja telefoniczna. Oby jakość leczenia nie była taka jak etap rejestrowania pacjentów!

- kwituje nasz czytelnik. 

Ostatecznie na badania zapisał się w innej placówce w Warszawie.

Masz dla nas temat? Masz zdjęcia lub filmik? Chcesz przekazać informację? Pisz: [email protected] lub dzwoń tel. 600 44 11 76. Możesz też użyć formularza Alert 24. Zapewniamy anonimowość.

::addons{"type":"alert"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Bonżur Bonżur

1 0

Uśmiechnijcie się brygada ej!

06:13, 02.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%