Statystyki dotyczące marnowania żywności w Polsce są alarmujące. Na jednego mieszkańca przypada średnio aż 235 kg wyrzuconego jedzenia rocznie. Dla porównania, w krajach afrykańskich wskaźnik ten oscyluje w granicach zaledwie 6-11 kg. Okres świąteczny to moment, w którym te liczby gwałtownie rosną, dlatego dzielenie się nadmiarem świeżych potraw staje się nie tylko gestem solidarności, ale i wyrazem odpowiedzialności.
Do punktów foodsharingu można przynieść niemal każdy rodzaj żywności: gotowe ciasta, półprodukty czy domowe dania. Kluczowym warunkiem jest ich świeżość i zdatność do spożycia. Organizatorzy akcji apelują również o dbałość o formę przekazania produktów. Najlepiej sprawdzają się szczelne słoiki lub plastikowe pojemniki, a dania warto podzielić na mniejsze porcje.
Bezwzględnie dbajmy o czystość naszych rąk przed każdym kontaktem z żywnością. Pakujmy produkty w czyste, szczelne opakowania, szczególnie ważne jest to w przypadku pieczywa.
- zaleca Foodsharing Warszawa.
Oto lista aktywnych punktów na mapie dzielnicy:
Jakie są zasady foodsharingu? Jedzenie z jadłodzielni może wziąć każdy. I nie chodzi tylko o osoby potrzebujące, to także prosta forma międzysąsiedzkiej wymiany jedzenia. Chodzi o to, by nic, co zostało przygotowane się nie zmarnowało i nie trafiło do koszy na śmieci.
::news{"type":"see-also","item":"35542"}
Warszawa świętuje. Syrenki przejdą ulicami miasta
finał z roxie :) ale dla każdego?
meme
19:24, 2026-06-06
Z Ursynowa na Madagaskar. Niezwykła akcja podstawówki
Proponuję całą redakcję HU wysłać na Madagaskar. Niech tam "pomagają", skoro tak lubią...🤣🤣🤣
Paulo
16:14, 2026-06-06
Parkour i teqball nie podbiły Ursynowa
> Urząd wylicza akcje popularyzatorskie. > W 2024 zrobili jeden dzień turnieju teqball. Nie no, super zorganizowane akcje<3333
Mayyys
11:39, 2026-06-06
Z Ursynowa na Madagaskar. Niezwykła akcja podstawówki
Czyli dalej Madagaskar w szkole? Jak 2 lata temu kończyliśmy bycie w tej szkole to myśleliśmy że już tego nie będzie. Szkoda,że nikt nie pyta rodziców czy są za kontynuacją- z tego co zapamiętałem zdecydowana większość była na nie. Jest dużo innych lokalnych w szkole potrzeb, a nie ta.
Rodzice
11:09, 2026-06-06
2 1
Kiedyś po świętach zaniosłam jedzenie do lodówki- miałam pięć opakowań, bo stwierdziłam, że są potrzebujący i rozdzielę paczki na mniejsze. Przy lodówce już koczowały chętne osoby, a na widok paczek starsza pani się odważyła wyjść przed szereg i wszystkie 5 włożyła do swojej reklamówki. Więcej tam jedzenia nie nosiłam. Ani to było przyjemne doświadczenie ani bezpieczne. Wywołali zgorszenie i zero chęci pomagania.
2 0
Teren przy Urzędzie Gminy opanowała grupa chyba bezdomnych 4-5 osób, wśród nich
kobieta, którzy tylko czekają, aż ktoś, coś przyniesie i czyszczą wszystko od góry do dołu. Nie zawsze trzeźwi. Nie wiem, czy oni to wszystko zjadają, czy dalej odsprzedają. Ja tych ludzi często widuję w innych miejscach na Ursynowie, np. koło metra Natolin, gdzie zrywali gałązki ozdobnych krzewów, imitujących bukszpan, które pewnie potem można sprzedać do stroików.
0 0
To trochę tak, że niektórym łatwiej zabić i ukryć noworodka, niż zanieść go do okna życia, bo to kilka kilometrów, no i jeszcze ludzie zobaczą ...
2 0
To moja sprawa co robię z moim jedzeniem na które wydałam ciężko zarobione pieniądze. WON>
1 0
Dosypie do żarcia środek przeczyszczający i zaniose im xDDD bede miec beke nie z tej ziemi hhhhaha
1 1
Zanieście im żarcie ale wczesniej powsadzajcie gwoździe, opiłki lub kawałki żyletek/szkła do środka....moze wtedy te nieroby zmądrzeją i pójdą do roboty jak inni, pasożydy eebane....
0 0
Drodzy powyżej, jesteście przekonani, że nigdy ze smakiem przykładowego cudzego włosa nie zjedliście ze smakiem, po czym rachunek uregulowaliście?
🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
0 0
przy jadłodajni przy Urzędzie gm Ursynów, jest taki chłopak ok 40 lat, który stoi ze 6 miesięcy od podobno godz 11 do późnych godzin wieczornych,w okresie zimy stał od rana do wieczora w mrozie, ma na imię Jacek kto co przyniesie to wszystko bierze, powiedział, że nie chce mu się pracować i nie pójdzie bo nie i już, pani z ochrony go wołała chłopaku to uciekł, stoi i nie ma zamiaru i nie myśli iść do roboty, drugi jest taki w kapturze, mówią, że Stefan i też nie chce pracować, nawet, że po studiach i proponowali mu pracę i nie chciał, są takie nieroby taka grupka, co całe dnie stoją i co kto przyniesie to biorą, ja już nic nie noszę, taki chłop, żeby nie szedł do pracy, tylko przykleił się do lodówki i nie odchodzi, ta lodówka to jego źródło jego żywienia, tacy są do żarcia to pierwsi a do pracy nie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz