Wiadomości

Zamknij

Z Ursynowa na Madagaskar. Niezwykła akcja ursynowskiej podstawówki

Bartek Jabłoński Bartek Jabłoński 09:25, 05.06.2026 Aktualizacja: 09:25, 05.06.2026
Skomentuj Z Ursynowa na Madagaskar. Niezwykła akcja ursynowskiej podstawówki SP 340/Marian Sajdak

Z Ursynowa na Madagaskar jest ponad osiem tysięcy kilometrów, ale dla uczniów ze Szkoły Podstawowej nr 340 ta odległość nie istnieje. Od blisko ćwierć wieku zbiórki na Natolinie zmieniają codzienność dzieci na czerwonej wyspie. Dzięki ostatniej akcji na konto misji powędrowało 26 tys. zł. Pieniądze zapewnią regularne posiłki dla ponad 170 uczniów.

Tradycja pomagania w Szkole Podstawowej nr 340 narodziła się niemal ćwierć wieku temu i do dziś jednoczy całą lokalną społeczność. Środki na pomoc madagaskarskiej szkole misyjnej zbierane są tam w czasie przedświątecznego kiermaszu. Nad logistyką czuwają nauczyciele i rodzice, ale to uczniowie osobiście dbają o sprzedaż.

Ktoś piecze ciasto, kroi je i sprzedaje kawałek za dwa złote, a pieniądze trafiają do klasowej puszki. Uczniowie mają z tego dużą frajdę. Chodzą zachęcają do zakupów i ćwiczą przy tym umiejętności negocjacyjne

- mówi Robert Wojciechowski z Rady Rodziców w SP 340.

Ćwierć wieku pomocy

Historia tej niezwykłej zbiórki sięga aż 2002 roku, kiedy tutejsza katechetka poznała siostrę Mariana Sajdaka, misjonarza pracującego na czerwonej wyspie. Opowieści o skrajnym ubóstwie i braku perspektyw edukacyjnych zmotywowały nauczycielkę do działania. Początkowo organizowano koncerty charytatywne w Natolińskim Ośrodku Kultury oraz festyny pod hasłem „Dzieci SP 340 dzieciom Afryki”. Od 2013 roku pomoc przybrała stałą formę grudniowych kiermaszów, na których dzieci sprzedają własnoręcznie robione ozdoby i domowe wypieki. Wspieranie rówieśników z Afryki ma bardzo konkretny i namacalny cel.

To bardzo konkretna pomoc. Nie polega na kupowaniu leków czy przekazywaniu ogólnych zapomóg. Działamy kierunkowo, wspierając oświatę, ponieważ tamtejsze rodziny są pozbawione jakiejkolwiek infrastruktury

- mówi Robert Wojciechowski z Rady Rodziców.

Relacje między SP 340 a misją w Miandrivazo wykraczają poza sferę czysto finansową. Afrykańscy uczniowie regularnie przysyłają do ursynowskiej podstawówki listy z podziękowaniami. Dodatkowo kilka lat temu przedstawiciele misji osobiście odwiedzili polską szkołę, przekazując unikalne, ręcznie przygotowane upominki.

Przedstawiciele misji odwiedzili nas cztery lata temu. Do dziś mam wykonane z trzciny lemury, które dostaliśmy w ramach podziękowania. Przygotowały je dzieci uczące się w tamtejszych szkołach

- wspomina Robert Wojciechowski.

Ursynowskie wsparcie trafia do rejonu Sagina, gdzie rodziny mierzą się ze skrajnym ubóstwem, a państwowa oświata praktycznie nie istnieje. Szkoła w wiosce Ambohipihaona działa obecnie jako filia i stara się u władz o status samodzielnej placówki. Zainteresowanie lekcjami jest ogromne, a dzieci przychodzą tam z odległości nawet 10 kilometrów. Kluczowym warunkiem nauki pozostaje jednak ciągła walka z głodem.

Przez lata charakter finansowego wsparcia zmieniał się w zależności od bieżących potrzeb misji. Początkowo zebrane fundusze pozwalały na remonty, modernizacje oraz rozbudowę placówek edukacyjnych. Z czasem środki zaczęły trafiać na budowę nowych obiektów w miejscach całkowicie pozbawionych infrastruktury oświatowej. Obecnie priorytetem stało się zapewnienie ciągłości nauki oraz codzienne dożywianie, z którego w wiosce Ambohipihaona korzysta aktualnie 172 uczniów.

Kierujący misją ksiądz Marian Sajdak przesłał na Ursynów oficjalny list z podsumowaniem wydatków.

Przekazane środki są stopniowo wydawane na bieżące potrzeby uczniów, zwłaszcza na codzienne dożywianie. Pieniądze są tak zagospodarowywane, aby część środków mogła zostać na dobry początek kolejnego roku szkolnego 2026/2027

- pisze ks. Marian Sajdak.

Misjonarz podziękował uczniom za wielkie serca i pomoc.

Najserdeczniejsze podziękowanie za ten wspaniałomyślny czyn, za to, że nie zapomnieliście o Waszych rówieśnikach, Waszych kolegach i koleżankach. Za to, że podzieliliście się z nieznanymi Wam rówieśnikami, którzy żyją w trudnych warunkach, niekiedy cierpiąc głód. Którym brakuje wiele, ale są szczęśliwe, że mogą się uczyć, że mają Przyjaciół w Polsce

- pisze ks. Marian Sajdak w liście do SP 340.

A uczniowie z ursynowskiej podstawówki zapowiadają, że będą dalej pamiętać o swoich przyjaciołach z Madagaskaru i wciąż pomagać.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%