Szanowna Pani Przewodnicząca;
Szanowni Państwo Radni;
przedstawiam wszelkie znane mi podjęte działania w sprawie będącej przedmiotem obrad sesji Rady Dzielnicy Ursynów.
1) Prezydent m. st. Warszawy zlecił 11 czerwca przeprowadzenie audytu w Warszawskim Szpitalu Południowym oraz Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych w pozostałych miejskich szpitalach.
2) Audyt został formalnie rozpoczęty w dniu 15 czerwca, a już 17 czerwca przedstawiono pierwsze cząstkowe ustalenia w powyższej sprawie.
3) W wyniku częściowych ustaleń, szpital wypowiedział umowy z lekarzem Dawidem Kacprzykiem.
4) Warszawski Szpital Południowy złożył także zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przez Pana Dawida Kacprzyka przestępstwa polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
5) Dodatkowo Prezydent m.st. Warszawy zwrócił się do Rady Nadzorczej szpitala, o odwołanie zarządu i jako rada nadzorcza stosowne uchwały podjęliśmy w dniu 18 czerwca br. Do nowego zarządu (również w dniu 18 czerwca) powołaliśmy Panią Anetę Gomółkę-Siemborę. Do czasu kolejnych decyzji Pani Prezes będzie pełniła tę funkcję jednoosobowo. Pierwszym zadaniem nowego zarządu szpitala będzie pełna współpraca ze wszystkimi organami kontrolnymi, aby dogłębnie wyjaśnić wszelkie nieprawidłowości.
6) 22 czerwca zgodnie z Kodeksem spółek handlowych i Aktem założycielskim Spółki, Zgromadzenie Wspólników Spółki reprezentowane przez Prezydenta m.st. Warszawy powołało nową radę nadzorczą spółki.
1) Od 15 czerwca trwa także w szpitalu kontrola NFZ. Sprawdzane są dokumenty dotyczące funkcjonowania SOR i realizacji umowy z Funduszem Kontrola obejmuje m.in. organizację oddziału, prawidłowość udzielania świadczeń oraz czasu pracy lekarza Dawida Kacprzyka, również w innych placówkach.
2) Należy zauważyć, że kilka dni wcześniej, czyli 11 czerwca Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala Południowego uzyskał autoryzację Narodowego Funduszu Zdrowia.
Prokuratura wszczęła 2 odrębne postępowania dotyczące nieprawidłowości w Szpitalu Południowym w Warszawie. Pierwsze śledztwo dotyczy niekorzystnego rozporządzenia mieniem (jest to efekt zawiadomienia złożonego przez szpital), a drugie ma szerszy zakres i koncentruje się m.in. na potencjalnych zaniedbaniach związanych z kontrolą nad SOR, umowami oraz weryfikacją faktur przez osoby zarządzające szpitalem i inne osoby.
Miasto st. Warszawa oczekuje również na końcowe wyniki kontroli Najwyższej Izby Kontroli, która rozpoczęła się w styczniu br., została zakończona, a zarządowi spółki przedstawiono protokół do którego ma prawo wnieść uwagi/zastrzeżenia.
Zastępca Głównego Inspektora Pracy, poinformowała, że zwróciła się o przeprowadzenie kontroli do Okręgowego Inspektora Pracy w Warszawie.
wszczęła postępowanie wyjaśniające w sprawie lekarza i skierowała zawiadomienie do Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej.
To wszystkie znane mi „podjęte działania” jak to określili radni wnioskodawcy, ale pozwólcie Państwo, że rozszerzę swoją informację poza zakres wskazany we wniosku radnych i odniosę się także do sprawopisywanych w mediach czyli kwestii zarobków pana Dawida Kacprzyka, kwestii wykorzystywanego pomieszczenia, a także mojej wiedzy o w/w sprawach. Zrobię to w zakresie, na który pozwalają mi przepisy, a więc z uwzględnieniem ograniczeń formalnych, wynikających z art. 2141 ustawy kodeks handlowy oraz podpisanych oświadczeń o zachowaniu tajemnicy służbowej właściwych dla każdego członka rady nadzorczej i obowiązujących mnie także po ustaniu stosunku łączącego mnie ze spółką. Dla transparentności przeczytam Państwu radnym fragment tego oświadczenia:
„Zostałem poinformowany o obowiązku zachowania w tajemnicy wszelkich informacji stanowiących tajemnicę służbową, tajemnicę medyczną oraz tajemnicę przedsiębiorstwa, które uzyskałem w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych.
Przyjmuję do wiadomości, że naruszenie obowiązku zachowania tajemnicy służbowej, tajemnicy medycznej lub tajemnicy przedsiębiorstwa może skutkować odpowiedzialnością porządkową, dyscyplinarną, cywilną lub karną przewidzianą w obowiązujących przepisach prawa”
Zatem wracając do meritum:
Tak znam byłego radnego dzielnicy Ursus pana Dawida Kacprzyka i wiedziałem, że jest zatrudniony w szpitalu, ale ani nie miałem wiedzy o charakterze łączącego go ze szpitalem stosunku (umowa o pracę, rezydent, umowa zlecenie czy umowa kontraktowa) ani nie znałem także wysokości jego zarobków.
Wiedza w powyższym zakresie należy do zadań i odpowiedzialności zarządu, gdyż to zarząd odpowiada m.in. za prawidłowe funkcjonowanie pionu medycznego i prawidłowe udzielanie świadczeń zdrowotnych, a jak wynika z komunikatu m.st. Warszawy cząstkowy audyt wykazał w tym zakresie, że zostały wykazane nieprawidłowości. Ponadto zarząd szpitala prowadzi politykę kadrową, w tym podejmuje uchwały w sprawie przeprowadzenia konkursów ofert na udzielenie zamówienia na świadczenie zdrowotne w poszczególnych zakresach. Uchwały takie, nie podlegają zatwierdzeniu czy opiniowaniu przez radę nadzorczą spółki. A nie podlegają nie tylko ze względu na liczbę zawieranych umów (spółka w 2025 roku miała zawartych ponad 1100 umów o pracę, umów zlecenia i umów kontraktowych), ale także przede wszystkim ze względu na klarowny podział kompetencji pomiędzy zarządem a radą nadzorczą wynikający z przepisów prawa.
Tak jak Rada Dzielnicy nie podejmuje decyzji o zatrudnieniu pracowników urzędu, tak i Państwo jako radni nie znacie zarobków poszczególnych pracowników urzędu, ale otrzymujecie informacje sumaryczne o liczbie etatów, o liczbie zatrudnionych osób oraz o kosztach wynagrodzeń, a ponadto o średniej wysokości wynagrodzeń w urzędzie i w jednostkach, tak rada nadzorcza spółki nie była informowana o zatrudnieniu znakomitej większości osób zatrudnionych w szpitalu. Zarząd przedstawia radzie informacje o istotnych zdarzeniach z zakresu prowadzenia spraw spółki z obszaru kadrowego, które miały miejsce w spółce pomiędzy posiedzeniami rady nadzorczej. Takie istotne zdarzenia to przykładowo zmiana ordynatora oddziału czy powołanie głównej księgowej, a nie informacje o zatrudnieniu jednego czy drugiego pracownika. Rada nadzorcza działa w oparciu o informacje i raporty zagregowane, bez danych dotyczących indywidualnych wynagrodzeń poszczególnych pracowników. Jako rada otrzymywaliśmy także informacje o średnich wynagrodzeniach w poszczególnych grupach pracowniczych (lekarze, pielęgniarki, technicy, personel niemedyczny itp.) Dokładnie tak, jak Państwo Radni otrzymujecie informacje przygotowane przez zarząd dzielnicy dotyczące spraw kadrowych w urzędzie dzielnicy.
Czym zajmowała się w takim razie rada nadzorcza skoro zgodnie z art. 219 § 2 kodeksu spółek handlowych „Rada nadzorcza nie ma prawa wydawania zarządowi wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki.” I tym samym nie odpowiada za proces zatrudniania pracowników? Wyjaśniam:
W samym tylko 2025 r. rada nadzorcza odbyła 13 posiedzeń oraz 10 razy głosowała za pośrednictwem środków porozumiewania się na odległość i w tym okresie podjęła 101 uchwał.
Najistotniejszymi kwestiami jakimi się zajmowaliśmy były:
- monitorowanie realizacji planu gospodarczego, osiągniętego wyniku finansowego i wpływu wyniku finansowego na poziom płynności finansowej spółki oraz poziom zadłużenia spółki – nie zdradzę tajemnicy spółki informując Państwa, że w 2025 wynik finansowy był dodatni i zysk spółki wyniósł ponad 14 mln zł;
- realizacja przedsięwzięć inwestycyjnych oraz bieżący nadzór nad harmonogramem postępowań o udzielenie zamówień publicznych, w tym wyrażanie zgody na zaciągniecie zobowiązań związanych z tymi postępowaniami;
- przeprowadzanie kontroli dotyczących prawidłowości przygotowania i przeprowadzenia zamówień publicznych, a także uproszczonych postępowań wyjaśniających;
- monitorowanie stopnia realizacji przez spółkę kontraktu z NFZ;
- zatwierdzenie koncepcji rozwoju placówki (m.in. dalszy rozwój Warszawskiego Centrum Leczenia Niepłodności, wzmacnianie potencjału onkologicznego szpitala, wzmacnianie potencjału IT i cyberbezpieczeństwa, doposażenie szpitala w sprzęt do opieki kardiologicznej, dalszy rozwój oferty świadczeń ambulatoryjnych, w tym uruchomienie nowych poradni, a także przystąpienie do pilotażu centralnej e-rejestracji).
To tylko część spraw, którymi zajmowała się rada nadzorcza wypełniając wszystkie obowiązki zgodnie z właściwościami wskazanymi w przepisach prawa.
Jednocześnie informuję Państwa radnych, że jako samorządowiec, któremu zależy na dalszym rozwoju szpitala, tak aby jak najlepiej służył mieszkańcom Ursynowa byłem zaangażowany w proces pozyskiwania przez szpital dotacji na realizację zadań inwestycyjnych związanych z wyposażeniem szpitala w łącznej kwocie ponad 40 mln zł.
Nie docierały do mnie informacje o jakimkolwiek specjalnym pomieszczeniu wykorzystywanym przez pana Dawida Kacprzyka. Z pełną odpowiedzialnością informuję, że nigdy, podkreślam NIGDY nie skorzystałem z jakiegokolwiek świadczenia medycznego w Szpitalu Południowym. Nie będę upubliczniał w mediach społecznościowych zrzutów z ekranu czy nagrywał filmików pokazujących dane z portalu pacjent.gov.pl ale jeśli ktokolwiek z Państwa radnych sobie życzy to po zakończeniu sesji mogę się w Państwa obecności zalogować i udowodnić, że tak jest. Zapraszam po sesji – nie mam nic do ukrycia! Na pacjent.gov.pl jest odnotowany każdy mój kontakt z opieką medyczną i jeszcze raz podkreślam żaden z nich nie miał miejsca w Szpitalu Południowym. Tym samym skoro nigdy nie leczyłem się w Szpitalu Południowym to nie mogłem korzystać z takiego pomieszczenia. Nie mam również wiedzy na temat prawdziwości list z nazwiskami osób, które rzekomo miały korzystać z takiego pomieszczenia. Z dotychczasowych ustaleń przekazywanych przez m.st. Warszawa wynika, że pan Dawid Kacprzyk miał dostęp do pomieszczenia, które należało do przyszpitalnego Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa. Wynika z nich także, że lekarz wykorzystywał je samowolnie. Ten wątek także jest badany w ramach prowadzonego audytu. Urzędnicy Biura Audytu weryfikują funkcjonowanie i wykorzystanie pomieszczenia i oceniają mechanizmy dokumentowania i nadzoru nad jego użytkowaniem. Ustalenie kto fizycznie i kiedy przebywał w pomieszczeniu to już domena prokuratury, która korzysta z metod śledczych.
Rada nadzorcza szpitala podczas mojej działalności zapoznawała się ze skargami, które do nas wpłynęły i w żadnej z tych skarg nie pojawiło się nazwisko pana Dawida Kacprzyka. Nie wpłynęła do mnie także żadna informacja – bez względu na to czy oficjalnie czy nieoficjalnie - na temat wysokości jego zarobków czy też kwestii wykorzystywania jakiegokolwiek pomieszczenia.
Na koniec chciałbym się odnieść do zarzutów sformułowanych przez byłego ordynatora chirurgii we wtorek 23 czerwca. Według informacji podawanych w mediach były ordynator twierdzi, że przedstawiał swoje zawiadomienia prezes zarządu i członkowi rady nadzorczej w czerwcu 2025, a wiadomość do prezydenta wysłał w dniu 19 lipca 2025r. Obie daty dotyczą okresu w którym nie byłem członkiem rady nadzorczej i tym samym mi takich informacji nie przekazał. Po powołaniu mnie przez Zgromadzenie Wspólników Spółki do rady nadzorczej również nikt nie przekazywał mi żadnych informacji w tych sprawach. Zapewniam, że gdybym miał taką wiedzę to podjąłbym wszelkie możliwe działania mające na celu wyjaśnienie tych doniesień, w tym powiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.
Szanowni Państwo Radni! Są sprawy, które budzą polityczne spory. Są sprawy, które budzą między nami różnice zdań. Ale jestem przekonany, że wszystkim nam obecnym na sali zależy na wyjaśnieniu wszelkich zarzutów jakie pojawiły się w tej sprawie. Zapewniam Państwa, że mi osobiście na tym zależy, bo tak jak nikt nie może być ponad prawem, tak nikt nie powinien być oceniany na podstawie doniesień medialnych i ocena musi opierać się na rzetelnie przeprowadzonych postępowaniach kontrolnych i prokuratorskich i oczekuję pełnego wyjaśnienia każdej z tych spraw!
Dziękuję.
Irfy15:30, 25.06.2026
W skrócie: Szanowni! 1. Tylko zasiadałem! Bralem hajs, bo był dobry, fajnie się zasiada. I jeszcze sobie pozasiadam. A mój prezydent (ten od Warszawy) jest najepszy, buzi buzi! 2. do 4. No szambo się rozlało trochę. Nad zatuszowaniem pracują nasi najlepsi ludzie, którzy dopilnują, aby żadnych nieprawidłowości nie wykryto! 5.-6. właściwie to samo, co w poprzednim zdaniu. Z tym, że kruk krukowi przecież oka nie wykole, to chyba jasne. Co do meritum - prosiaczka znałem. Dobry chłopak jest i ma fajnych kolegów. Poza tym nic nie wiedziałem, bo jako członek Rady Nadzorczej mam za zadanie pilnować, żeby chodziły mi przelewy. Co do wykorzystywania pomieszczeń, nie mam pojęcia. Co innego, gdyby była w nich kasa dla mnie. Wtedy bym wiedział. Ale tam się chyba kogoś leczyło, a ja się NIGDY nie leczyłem, nie mam nic do ukrycia! Dlatego oczekuję, że sprawom zostanie rzetelnie ukręcony łeb!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wystąpienie burmistrza na sesji 25 czerwca ws. Szpital
W skrócie: Szanowni! 1. Tylko zasiadałem! Bralem hajs, bo był dobry, fajnie się zasiada. I jeszcze sobie pozasiadam. A mój prezydent (ten od Warszawy) jest najepszy, buzi buzi! 2. do 4. No szambo się rozlało trochę. Nad zatuszowaniem pracują nasi najlepsi ludzie, którzy dopilnują, aby żadnych nieprawidłowości nie wykryto! 5.-6. właściwie to samo, co w poprzednim zdaniu. Z tym, że kruk krukowi przecież oka nie wykole, to chyba jasne. Co do meritum - prosiaczka znałem. Dobry chłopak jest i ma fajnych kolegów. Poza tym nic nie wiedziałem, bo jako członek Rady Nadzorczej mam za zadanie pilnować, żeby chodziły mi przelewy. Co do wykorzystywania pomieszczeń, nie mam pojęcia. Co innego, gdyby była w nich kasa dla mnie. Wtedy bym wiedział. Ale tam się chyba kogoś leczyło, a ja się NIGDY nie leczyłem, nie mam nic do ukrycia! Dlatego oczekuję, że sprawom zostanie rzetelnie ukręcony łeb!
Irfy
15:30, 2026-06-25
Burzliwa sesja na Ursynowie. Chcą odwołać burmistrza
Nic nie wiedziałem! Ja tylko zasiadałem! Bo jestem od zasiadania. I kasy przyjmowania. I dalej będę zasiadał, bo stołka, na którym raz zasiądę, nie oddam nigdy. Najwyżej razem z nim zostanę przesunięty do innej rady nadzorczej. Albo dwóch, żebym nie był stratny. I dalej będę tak nadzorował, żeby kumplom i ich rodzinkom było dobrze. Bo chyba od tego są te rady, no nie? Poza tą kasą, rzecz jasna. Ale ta się należy za samo szlachetne urodzenie przecież. O odpowiednim uszwagrowieniu nawet nie ma co wspominać. Też bym sobie pozasiadał. Solennie obiecuję, że wykażę się co najmniej takim samym brakiem wiedzy, jak pan burmistrz. Tylko tę kasę mi musicie dać, bez tego z zasiadania nici!
Irfy
14:21, 2026-06-25
Nocne krzyki na Poloneza! Co się stało?
Nocna prohibicja już zbiera żniwo. Sporu zapas alkoholu pod ręką. Upalny wieczór i przemoc domowa rozkwita. Takich sytuacji będzie masa. Prohibicję wprowadzili ludzie który nigdy nie pili i nie mieli problemu z alkoholem. Przeciw prohibicji zupełnie nie protestowali producenci i dystrybutorzy alkoholu. Bankructwa, utrata miejsc pracy, zysków nic z tych rzeczy. Cisza. Oni o alkoholu wiedzą dużo, mają wyniki badań. Świetnie wiedzą że dzięki prohibicji sprzedadzą więcej bo ona zawsze powoduje wzrost spożycia :).
Warszawiak82
13:55, 2026-06-25
Były ordynator nie chciał zeznawać bez pełnomocnika
W pato państwie z białoruskimi standardami rządzącym przez ludzi konia, pijaka i zupy i temu podobnego elementu politycznego strach iść do prokuratury bez adwokata i cokolwiek mówić bo zaraz obrócą to przeciwko Tobie albo będą grozić najbliższym lub co gorsza zabiją Cię metodą kgb usuwając pod dywan z wyjaśnianiem przyczyn śmierci przez kolejne 10 lat.
Robb
13:49, 2026-06-25