Wiadomości

Zamknij

Nocne krzyki na Ursynowie. Mieszkańcy słyszeli wołanie o pomoc

Bartek Jabłoński Bartek Jabłoński 16:09, 24.06.2026 Aktualizacja: 15:57, 24.06.2026
Skomentuj Nocne krzyki na Ursynowie. Mieszkańcy słyszeli wołanie o pomoc SK

Krzyk przerażonej kobiety wzywającej pomoc, bo ktoś chciał ją zabić i ofiara chowająca się na klatce - to koszmar, który według relacji mieszkańców rozegrał się minionej nocy na osiedlu Poloneza. Policja szybko zatrzymała mężczyznę, jednak oficjalna wersja wydarzeń mocno różni się od dramatycznych podejrzeń lokatorów.

Nocny incydent wywołał poruszenie wśród lokalnej społeczności. W nocy mieszkańców obudziły krzyki dochodzące z terenu zielonego za osiedlem przy ul. Polki. Chwilę później sąsiedzi usłyszeli dramatyczne wołanie o pomoc.

Po północy obudziły nas głośne głosy pod oknem, a po kilku minutach jeszcze głośniejszy krzyk pani wzywającej pomocy, by wezwać policję, bo ktoś chciał ją zabić

- piszą mieszkańcy na osiedlowej grupce w mediach społecznościowych.

Z informacji, jakie pojawiły się na osiedlowej grupce w social mediach wynika, że naga, brudna od piachu kobieta miała być duszona przez mężczyznę, od którego finalnie udało jej się uciec. Pomocy ofierze udzieliła jedna z sąsiadek, która umożliwiła jej schronienie się na klatce schodowej i zaczekała z nią na przyjazd policji. Po zabraniu przebywającego w okolicy mężczyzny, który był sprawcą ataku, do radiowozu, policjanci mieli jeszcze długo przeszukiwać teren.

Policja studzi emocje

Choć relacje świadków brzmiały groźnie i sugerowały próbę morderstwa, oficjalne ustalenia mundurowych są znacznie bardziej stonowane. Funkcjonariusze potwierdzają interwencję, jednak zaprzeczają, jakoby na osiedlu doszło do brutalnego usiłowania zabójstwa.

Byliśmy tam, ustaliliśmy, że państwo się pokłócili, poszarpali, kiedy zostali przewiezieni na komisariat, ani jedno, ani drugie nie chciało nic zgłaszać. Miał miejsce jakiś konflikt, ale nie ustaliliśmy, żeby doszło do przestępstwa

- informuje asp. sztab. Marta Haberska z mokotowskiej komendy policji.

Przeszukiwanie terenu nie było poszukiwaniem narzędzia zbrodni. Funkcjonariusze informują, że odnaleźli po prostu porozrzucane na polu rzeczy osobiste należące do pary. Kobieta była trzeźwa, natomiast jej partner znajdował się pod wpływem alkoholu.

Zatrzymany mężczyzna podczas transportu i dalszych czynności nie zachowywał się agresywnie wobec funkcjonariuszy. Ponieważ żadna ze stron nie zdecydowała się na złożenie oficjalnego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, policja nie miała podstaw do podejmowania dalszych działań.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Oburzenie w Szpitalu Południowym. Słowa ordynatora

na razie sygnalista bardzo rozmowny na kanale zero, sprzyjajacym prawej stronie, okazał się milczący w prokuraturze. Właśnie zrozumiał, że rzucając oskarżeniami nie pokrytymi w dowodach to można za to odpowiadać. Chce pełnomocnika a Bartosz Lewandowski (ordo iuris) ten od ministra Zero już się rwie, żeby mu pomóc. Ciekawe czy rozwiąże mu to język w przyszły poniedziałek?

agnik

15:50, 2026-06-24

Pogadaj z policją. W czwartek o bezpieczeństwie

Przecież na Ursynowie policja jest od bycia samego w sobie i odbębniania służby do emerytury, a nie od utrzymywania porządku. Szkoda czasu na czcze gadanie.

Gax

15:10, 2026-06-24

Pogadaj z policją. W czwartek o bezpieczeństwie

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, a nie kwestie dzikiego parkowania, to na Ursynowie problemy są trzy. 1. Gruzińskie gangi włamywaczy / złodziei. Wychwytują puste lokale, czasem nawet takie, gdzie są "standardowe" drzwi z dykty a właściciel akurat wyszedł tylko na chwilę. Robią szybki włam, policja umarza. Wychwytują popularne samochody i je kradną albo wycinają katalizatory / odkręcają koła. Policja umarza. 2. Menele w kryzysie niedopicia. Włamują się na klatki schodowe po czym je demolują / zanieczyszczają. Albo chleją pod sklepami i zaczepiają ludzi. Tutaj też "nie da się", bo nie ma realnych kar za "włóczęgostwo". 3. Imprezowicze. Czy piątek, czy świątek, wrzaski i głośna, kiepska muzyka do późnych godzin rannych. I można se dzwonić. Wiem, bo próbowałem. Na szczęście potem zorientowałem się, że balanga odbywa się w mieszkaniu na parterze, z ogródkiem. I poprosiłem grzecznie, żeby zamknęli m or dy. Więc o czym tu rozmawiać z takim "umorzeniomatem"?

Irfy

14:12, 2026-06-24

Oburzenie w Szpitalu Południowym. Słowa ordynatora

SOR funkcjonował poprawnie... RADA NADZORCZA nadzorowała poprawnie... Pan przewodniczący Rady Nadzorczej, Rober Kempa nadzorował najlepiej jak potrafił, czyli BYLE JAK!

Mieszkaniec

14:00, 2026-06-24

0%