Zamknij

Krokusy na Ursynowie już kwitną! Gdzie szukać wiosennych dywanów?

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 17:24, 16.03.2026 Aktualizacja: 17:27, 16.03.2026
Skomentuj Krokusy na Ursynowie już kwitną! Gdzie szukać wiosennych dywanów? Dywan krokusowy rośnie przy Kulczyńskiego na Ursynowie (SK)

Wiosna na Ursynowie nieśmiało daje o sobie znać! Przy stacji metra Imielin z ziemi wychylają się setki kolorowych główek, zapowiadając nową porę roku. Pierwsze krokusy i hiacynty przyciągają wzrok przechodniów, lada moment zamienią się w piękne dywany kwiatowe.

W ubiegłym sezonie fioletowo-żółte kobierce cieszyły oczy mieszkańców już pod koniec lutego. Tym razem zima trzymała nieco mocniej i dłużej, jednak ostatnie dni przyniosły przełom. Na trawniku w rejonie stacji Imielin - przy ul. Kulczyńskiego - widać już wyraźnie zarysowany, żółty dywan krokusów, gdzieniegdzie przełamany fioletem i bielą.

Kwiaty są na wczesnym etapie rozkwitu – pąki powoli otwierają się do słońca, a białe odmiany wciąż pozostają lekko stulone. Jeśli w najbliższych dniach nie nastąpi drastyczne ochłodzenie i nie pojawią się silne przymrozki, ursynowskie trawniki dosłownie wybuchną pełną paletą barw. Podobny, choć na razie bardziej subtelny widok, czeka na spacerujących w parku nad tunelem Południowej Obwodnicy Warszawy, gdzie krokusy rosną w mniejszych skupiskach.

Hiacynty pną się w górę

Wiosenny spektakl na Ursynowie nie ogranicza się wyłącznie do krokusów. Przy skrzyżowaniu ulicy Belgradzkiej i Stryjeńskich z ziemi wyłaniają się już pierwsze różowe hiacynty. Choć ich liście noszą jeszcze niewielkie ślady zimowych chłodów, ciężkie, kolorowe kwiatostany dzielnie pną się w górę.

Widok budzącej się do życia przyrody nie uchodzi uwadze mieszkańców, którzy chętnie zatrzymują się, by uwiecznić ten moment na fotografiach.

Codziennie tędy przechodzę w drodze do pracy i od kilku dni obserwuję, jak tych żółtych łebków przybywa. To od razu poprawia humor z samego rana.

- przyznaje pani Anna, mieszkanka okolic ulicy Kulczyńskiego.

Żona prosiła, żebym sprawdził, czy już kwitną. W zeszłym roku robiliśmy tu piękne zdjęcia, w tym roku też zapowiada się niesamowity widok, o ile mróz ich gwałtownie nie zetnie.

- dodaje pan Tomasz, fotografujący kwiaty smartfonem.

Pierwsze wiosenne kwiaty to tak zwane geofity – rośliny, które potrafią przetrwać niekorzystne zimowe warunki dzięki podziemnym cebulom. To właśnie w nich magazynują energię potrzebną do błyskawicznego wzrostu, gdy tylko poczują pierwsze promienie słońca i minimalny wzrost temperatury gleby. Czy krokusy rosną tylko tam, gdzie posadzi się cebulki? Początkowo tak, jednak z biegiem lat rośliny te znakomicie się rozrastają, tworząc cebulki przybyszowe. Dzięki temu, jeśli pozostawi się je w spokoju i nie skosi zbyt wcześnie miejskich trawników, z czasem tworzą gęste, naturalne dywany, które tak zachwycają warszawiaków.

Biel w powsińskim ogrodzie

Tymczasem na południowych krańcach dzielnicy, w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie, króluje inna wczesnowiosenna roślina. Przebiśniegi, bo o nich mowa, są tam już w pełni kwitnienia. Te niepozorne białe dzwoneczki muszą spieszyć się z wegetacją, zanim drzewa liściaste, pod którymi rosną, wypuszczą liście i odetną je od światła.

Śnieżyczka przebiśnieg jest rośliną o niezwykle bogatej symbolice, oznaczającą nadzieję i nowe życie. Legendy głoszą, że gdy Adam i Ewa zostali wygnani z raju wprost w objęcia srogiej zimy, Bóg zamienił płatki padającego śniegu w przebiśniegi, aby pocieszyć płaczącą Ewę. Roślina ta objęta jest w Polsce częściową ochroną gatunkową, a jej największym zagrożeniem jest dzikie zrywanie i wykopywanie cebulek do przydomowych ogródków.

W naszym Ogrodzie przebiśniegi są w pełni kwitnienia. Najliczniej rosną w Leśnym Zakątku i jego okolicach

- informuje dr Magdalena Bederska-Błaszczyk z OB PAN w Powsinie, która zaprasza do wiosennych spacerów po ogrodzie.

W najbliższych dniach nie będzie już tak ciepło, jak w ostatnich, ale wciąż temperatura w nocy będzie powyżej zera, a w ciągu dnia ok. 10 stopni. Może też popadać, co tylko da roślinom kolejny sygnał do wznowienia życia po zimie.

Zobacz ursynowskie krokusy i hiacynty

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6557"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Rusza sezon remontów na Ursynowie. Jakie plany ma ZDM?

ZDM oficjalnie przyznało, że dąży do redukcji o 2/3 samochodów w Warszawie. Mam nadzieję, że to ostatnie lata tych szkodników.

Wck

19:02, 2026-03-16

Błoto, ścisk i pierwsze Ikarusy. Historia komunikacji

Ludzie korzystali z komunikacji. Może i było czasem ciasno, ale autobus nie stał w korku.

obserwator

16:18, 2026-03-16

Rusza sezon remontów na Ursynowie. Jakie plany ma ZDM?

Super wiadomości. Cieszy tak duża ilość robót.

ok

16:15, 2026-03-16

Darmowa pomoc w rozliczeniu PIT na Ursynowie

"Rozliczenie PIT-u" w przypadku umów o pracę /zlecenie to jedna z najbardziej i d i o t y c z n y c h czynności wymaganych przez urzędasów. Przecież "państwo" i tak "wie", ile obywatel zarobił, bo dostaje PIT od pracodawcy. A jak ktoś dostaje wypłatę w gotówce, pod stołem, to i tak nie wpisze jej do PIT-u. Powinno być tak, że w przypadku zwrotu nadpłaty albo niedopłaty urzędas wysyła obywatelowi informację z zapytaniem, na jakie konto ma przelać nadwyżkę albo ile haraczu jeszcze z niego zamierza ściągnąć. Zmuszanie do tracenia czasu na PIT-a wszystkich równo jest zwykłą szykaną. Przypomnieniem, że nad człowiekiem wisi przez cały czas taki kapo, który "wymaga, bo tak". Teraz jest o tyle łatwiej, że można tę przykrą czynność zrobić w 5 minut przez internet. Ale nawet 5 minut zmarnowane na "państwo" to za dużo...

Irfy

15:49, 2026-03-16

0%