Z goglami na oczach, na obrotowym krześle, ale trzymając koleżankę za rękę – tak uczniowie Szkoły Podstawowej nr 322 ruszyli na pierwszą wyprawę do wirtualnej rzeczywistości. Wykorzystanie okularów VR w nauce bezpiecznego poruszania po internecie to najnowszy pomysł dzielnicy.
Jak najłatwiej dotrzeć do najmłodszego pokolenia? Mówiąc ich językiem – językiem nowych technologii. Dlatego w projekcie ,,(Nie)bezpiecznie wokół nas" wykorzystano okulary VR, które przeniosły ursynowskich uczniów do wirtualnej rzeczywistości.
Jeśli pomysł się sprawdzi i znajdą się środki, wirtualne lekcje mogą na stałe wpisać się w plan lekcji szkół w naszej dzielnicy. Na razie projekt jest w fazie testów.
Ten nowatorski w szkolnictwie pomysł ma swoje korzenie w latach 90., wykorzystywano wówczas specjalne hełmy o podobnym działaniu. Gogle VR działają w oparciu o dwa ekrany lub jeden podzielony na dwie części. Co w tym wyjątkowego? To, że ekrany - dzięki lekkiemu przesunięciu względem siebie - i zakrzywione soczewki „oszukują” nasz mózg. Dzięki nim obrazy odbierane są jako trójwymiarowe.
Jednak prawdziwa zabawa zaczyna się wtedy, kiedy w ruch idą nowoczesne czujniki - np. żyroskopy czy akcelerometry. Sprawiają one, że użytkownik ma wrażenie, że może poruszać się po wirtualnej rzeczywistości, jak po tej realnej.

W ostatnich dniach uczniowie SP 322 przy Dembowskiego uczestniczyli w lekcji o bezpieczeństwie w interencie, prowadzonej właśnie z wykorzystaniem okularów VR. Dzięki wirtualnej rzeczywistości uczniowie klas 3, 4 i 5 poznawali zagrożenia płynące z lekkomyślnych zachowań w sieci. Uczyli się, jak ustrzec się przed porwaniem czy oszustwem ze strony osób nieznajomych, podających się za bliskich.
Cała klasa założyła gogle i rozsiadła się na obrotowych krzesłach będących niezbędnym elementem pokazu – dzięki nim uczniowie mogli „poruszać” w dowolnym kierunku śledząc losy bohaterów filmu edukacyjnego.
Wirtualna lekcja trwała 45 minut i składała się z projekcji filmików, które były przeplatane rozmową o bezpieczeństwie w sieci. Dzieci były zachwycone, choć w nowej rzeczywistości, bezpieczniej było trzymać koleżankę za rękę.

- Testujemy projekt w sześciu szkołach, na razie przewidzianych mamy 6 dni lekcyjnych. W przyszłym roku w zależności od tego jaki będzie odbiór – a już po pierwszej lekcji widzieliśmy, że pomysł bardzo się podoba - chcielibyśmy go kontynuować. Pozostaje tylko kwestia znalezienia środków – mówi zastępca burmistrza Jakub Berent, który brał udział w pokazowej lekcji.
Projekt dzielnicy ,,(Nie)bezpiecznie wokół nas" realizowany jest testowo w sześciu ursynowskich szkołach podstawowych: 96, 319, 322, 323, 340 i 343. Tam uczniowie klas 32 klas, wskazanych przez dyrektorów szkół, mogą spodziewać się w najbliższym czasie wyprawy do wirtualnej rzeczywistości.
ghost00:08, 15.12.2019
Dzieci się teraz Mikołaja boją, a VR nie będą się bać? Ciekawe... A jeśli nie będą, to coś chyba poszło nie tak...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
PINB: Katastrofa budowlana na Hirszfelda
szczęśliwe bloki, po których myszy i szczury biegają, bo wiadomo: bezpieczne Moze należy sprawdzić, czy na H2 są szczury i myszy, wtedy znaczy: można spokojnie mieszkać!
@
05:22, 2026-06-30
Szpital Południowy. Były ordynator już po przesłuchaniu
Och... ordynatora, mówicie? A tego ancymonka, co w pocie czoła "pracował" po 11 godzin dziennie, jednocześnie przebywając na zlocie partyjnej młodzieżówki jak rozumiem nikt nie przesłucha? Tak myślałem. Wszyscy obywatele są równi wobec prawa. I wszystkie świnki są równe wobec prawa dla świnek. A prawo dla świnek wyraźnie mówi, że przesłuchania są zarezerwowane wyłącznie dla obywateli. Więc jest dobrze i wszyscy się uśmiechają!
Irfy
23:40, 2026-06-29
Próba zuchwałego oszustwa w Biedronce
To ja jeszcze dodam ostrzeżenie o kobiecie nadciągającej ludzi koło Lidla na Stryjeńskich lub w okolicy metra Kabaty. Młoda kobieta z nadwagą, ciemne włosy, okulary i plecak. Prosi o drobny zakup, ofiarą się zgadza, a potem ona dokłada kolejne i kolejne produkty. Prosi o chleb a za chwilę dodaje wielopak napojów 1.5 lat. Tak naciąga starsze panie i młode dziewczyny, które zaskoczone nie wiedzą jak odmówić. Babsko jest bezczelne i powinno iść do pracy. To my decydujemy jak pomagamy, a nie dajemy się okradać.
Uważajcie
22:46, 2026-06-29
Klimatyzacja w przedszkolu? Tylko dla dyrektora
jak to było?: niech sobie przedszkolanka dziecko urodzi, pieniądz dostanie???
#500#
22:08, 2026-06-29