Zarząd Zieleni bierze się za zapowiadane odbetonowywanie narożników ważnego skrzyżowania na Ursynowie. Prace powinny - zgodnie z regulaminem Budżetu Obywatelskiego zakończyć się już w ubiegłym roku, ale złapały opóźnienie. Wykonawca zaczął od postawienia ogrodzenia terenu. Z rozkuwaniem asfaltu i betonu będzie musiał poczekać na odwilż.
Jest to realizacja projektu "Zielone Skwery na Ursynowie", których autorami są radny Paweł Lenarczyk oraz Piotr Ciara z Otwartego Ursynowa.
Głównym celem projektów jest zmniejszenie istniejącego w Warszawie zjawiska miejskiej wyspy ciepła poprzez likwidację materiałów, które pochłaniają więcej promieni słonecznych niż odbijają, a następnie oddają energię, podwyższając temperaturę otoczenia
- argumentuje Zarząd Zieleni m.st. Warszawy.
Moda na odbetonowywanie trwa od paru lat. Dzielnica dwa lata temu dodała zieleń na placu przed kościołem Wniebowstąpienia Pańskiego, czyli ursynowskiej "starówce". W 2023 roku odbetonowano trochę placyk przed ratuszem, a wcześniej chodniki na ratuszowym parkingu. Skwerki lub nowe rabaty powstały m.in. przy ul. Przy Bażantarni róg Rosoła, na Kabatach przy ul. Na Przyzbie, na ul. Słonki w Pyrach, na rogach ul. Wąwozowej z Mielczarskiego oraz z Rybałtów.
Na zabetonowanym skrzyżowaniu Dereniowej i Gandhi zniknie około 230 mkw utwardzonej nawierzchni, która w upały niemiłosiernie się nagrzewa.
- Zastąpi ją ziemia urodzajna i nasadzenia - czytamy w projekcie zmian. Na długości nowych zieleńców znikną słupki przydrożne, za zieleń zostanie zabezpieczona przed rozjeżdżaniem wygrodzeniami typowo stosowanymi w mieście.

A co zobaczymy w zieleńcach? Posadzone zostaną róże - 5 szt. w każdym metrze kwadratowym. Zarząd Zieleni postawił na gatunek "Amber Sun", rozłożysty okrywowy krzak o dużych kwiatach. Roślina bardzo obficie kwitnie przez całe lato. Jej oryginalne miedziano-bursztynowe kwiaty wyróżniają się na tle ciemnozielonych liści.
Prace przy Dereniowej potrwają przez kilka tygodni i ruszą pod warunkiem ocieplenia. Kwiaty posadzone zostaną tu wiosną.



Mariusz14:01, 13.01.2025
Najpierw klada kostke, potem robia trawnik a za pare lat znowu bedzie beton. I tak sie to kreci.. Oczywiscie za wszystko zaplaci podatnik wiec po co oszczedzac
Pusty hejt10:10, 14.01.2025
nic niewnoszący pusty hejt. Jak chcesz, to u siebie w domu możesz mieć ściernisko, kartoflisko, burakowisko, czy też betonowisko i przez 100 lat życia nie remontować 🤣
Pozostałe komentarze
Imielinczyk17:30, 13.01.2025
Już dawno ktoś powinien się zająć tym miejscem. Duży plus Otwarty!
Zdziwienie 18:09, 13.01.2025
Ciekawe, bo ostatnio remontowane chodniki przy Cynamonowej były nie wiedzieć czemu poszerzane... Zresztą patrząc na ilość betonu w nowych parkach to bilans wychodzi raczej na plus... dla handlarzy kostką.
ania20:31, 13.01.2025
po co poustawiali teraz słupki jak w zimę nic nie zrobią.
pytanie 08:20, 14.01.2025
Jaki roczny koszt utrzymania tych zacnych zieleńców poniosą ursynowscy podatnicy?
Grigor08:44, 14.01.2025
Rozłożyste krzaki tuż przy przejściach dla pieszych, ograniczające widoczność dla kierowców. Brawo wy.
Boom11:09, 14.01.2025
Czekałem na tę informację chwalącą kolejny sukces w odbetonowywaniu miasta. Aż 230 m2? Szok, jaka powierzchnia, szczególnie gdy przechodzę obok budowanego parku nad POW. Widać, że najważniejsze to coś robić i się chwalić, a nie szukać sensu 🤣
Pusty śmiech12:21, 14.01.2025
dopóki dzielnicą rządzi BP, to pozostaje nam pusty 🤣
Chodnik na Gandhi wciąż rozgrzebany. Co się dzieje?
Komedia. Zlecenie: naprawa chodnika uszkodzonego przez drzewa. Wykonawca: zdejmuje płyty. Też wykonawca: tam są korzenie!!! Kto jest głupszy? Zleceniodawca bez należytego nadzoru czy wykonawca?
Boom
13:26, 2026-01-08
Nocna prohibicja [LIST CZYTELNIKA]
jeśli musisz kupić alkohol między 22 a 6 to znaczy, że masz z nim problem.
aster
13:04, 2026-01-08
Uwaga Ursynów! Rekordowe 8 mln do podziału!
Jedna przeciętna bomba z arsenału putlera zdetonowana w centrum równa z ziemią wszystko w promieniu 50 km od epicentrum. Obrazowo - od centrum do dajmy na to Tłuszcza nie przetrwa żaden budynek. Żadna studnia nie pomoże ...
Korbol
12:51, 2026-01-08
Nocna prohibicja [LIST CZYTELNIKA]
Prohibicjami czy "przepisami zakazowymi" problemu się nie rozwiąże. I piszę to jako człowiek, który nie pije. Nie jestem żadnym trzeźwym alkoholikiem. Mogę, ale mnie to nie kręci. Ale do rzeczy. Po pierwsze - kogo reprezentują radni? W kolejności: swój portfel, swój biznes, siebie, swoją partię. Dlaczego głosowali przeciw prohibicji? Pewnie z przyczyn biznesowych. Kto sprzedaje alkohol w nocy? Stacje benzynowe (co jest skandalem), Żabki i Sklepy-meliny. Bez nocnej sprzedaży alkoholu Żabki mogą się zamykać około 21:00, bo po tej godzinie 90% klientów przychodzi po flachę. To samo sklepy-meliny, które sprzedają tylko alkohol. Te placówki straciłyby więc dochody i pewnie musiały zwolnić część personelu. Może radni kumplują się z właścicielami? Długofalowym efektem byłby faktycznie powrót melin. Przez rok byłby spokój a potem SOR-y znów byłyby przepełnione pijakami. Jeszcze gorszymi, bo meliniarze pewnie laliby do butelek co popadnie. Byłoby jak w latach 90 i "alkoholem z przemytu". Konieczne są rozwiązania systemowe, na poziomie kraju. Na przykład - pijany pacjent jest wyjęty z ubezpieczenia. Za interwencję i leczenie do czasu wytrzeźwienia płaci sam. Od razu by się na SOR-ach rozluźniło. Zakazy, zwłaszcza w Polsce, są bezproduktywne. Polak obejdzie każdy zakaz.
Irfy
11:00, 2026-01-08