Zamknij
ZOBACZ

Dodaj komentarz

Płaskowicka? Gandhiego? Nazwy ursynowskich ulic to językowy tor przeszkód!

Redakcja Haloursynow.pl Redakcja Haloursynow.pl 11:27, 01.02.2026 Aktualizacja: 11:35, 01.02.2026
Skomentuj Płaskowicka? Gandhiego? Nazwy ursynowskich ulic to językowy tor przeszkód! SK

Ulica "Płaskowicka", tajemniczy "Ghandi" i dylemat z węgierskimi "kreskami" u Bartóka. Nazwy ursynowskich ulic potrafią sprawić kłopot nie tylko przyjezdnym, ale i rodowitym mieszkańcom. Część błędów wynika z niewiedzy o patronach, inne z przyzwyczajenia, a niektóre... usankcjonowali sami urzędnicy. Sprawdzamy, na których tabliczkach łamiemy sobie języki.

Ulica Filipiny Płaskowickiej – jedna z najważniejszych arterii Ursynowa – bywa nagminnie nazywana "ulicą Płaskowicką".

To jest Płaskowickiej? Całe życie myślałam, że Płaskowicka! Nie znam tego patrona

- dziwi się pani Elżbieta, którą przyłapaliśmy na używaniu nieprawidłowej formy.

O tym, że ulica ta ma konkretną patronkę, nie wiedziały nawet Miejskie Zakłady Autobusowe, które stawiały przy bazarku ładowarkę dla autobusów elektrycznych. Kiedyś na płachcie informacyjnej widniała tam błędna nazwa.

Trudno się jednak dziwić, bo prawie nikt dziś tej patronki nie kojarzy. Ponadtrzykilometrowa ulica została w 1975 roku nazwana na cześć Filipiny Płaskowickiej – XIX-wiecznej działaczki ruchu socjalistycznego, nauczycielki i założycielki pierwszego koła gospodyń wiejskich. Nazwa ulicy pochodzi więc od nazwiska w dopełniaczu, a nie od przymiotnika.

Problem z Surowieckim 

Podobny błąd językowy dotyczy ulicy Wawrzyńca Surowieckiego. Zdarzało się, że nawet na banerach reklamowych przy ul. Romera widniał rażący błąd zapraszający na ulicę "Surowiecką".

 

Tymczasem sprawa jest prosta. Patronem ulicy jest Wawrzyniec Surowiecki – ekonomista, działacz oświatowy, publicysta i badacz Słowiańszczyzny, żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku. Jest on dziś postacią równie zapomnianą co Płaskowicka, co sprzyja językowym wpadkom. Warto jednak pamiętać, że nazwy ulic mają upamiętniać konkretne osoby, a nie brzmieć jak nazwy miejscowości.

Indira, nie Mahatma 

Wielu ursynowian gubi się również przy nazwie ulicy Indiry Gandhi. Mieszkańcy często zakładają, że chodzi o słynnego Mahatmę Gandhiego i odmieniają nazwisko, mówiąc np. "Instytut Hematologii przy Gandhiego". To błąd. Ursynowska ulica została nazwana na cześć Indiry Gandhi, dwukrotnej premier Indii (ulica Mahatmy Gandhiego znajduje się na Mokotowie). Jako nazwisko żeńskie, w tym przypadku pozostaje ono nieodmienne.

Co ciekawe, gdy w 1985 roku wieszano pierwsze tabliczki z nazwą ulicy, zaliczono wpadkę ortograficzną. Zamiast "Gandhi" napisano... "Ghandi". Tablice trzeba było szybko wymieniać.

Węgierskie akcenty 

Kolejną kłopotliwą nazwą, nie tylko dla ursynowian, jest ulica Béli Bartóka. Położona na Ursynowie Północnym arteria ma w praktyce dwa rodzaje pisowni. Na oficjalnych, dzielnicowych tabliczkach adresowych widnieje poprawny zapis: Béli Bartóka (z węgierskimi znakami diakrytycznymi). Zaś na tabliczkach montowanych przez wspólnoty mieszkaniowe często widnieje nazwa spolszczona – Beli Bartoka.

Jaki jest prawidłowy zapis imienia i nazwiska tego słynnego węgierskiego kompozytora? O wyjaśnienie poprosiliśmy prof. Jerzego Bralczyka. 

Powinniśmy trzymać się oryginalnej pisowni, czyli Béli Bartóka. Natomiast podczas wymowy stosujemy spolszczenie i wymawiać powinniśmy "Beli Bartoka"

- tłumaczy językoznawca.

Polak to nie nazwisko 

Innego rodzaju problem występuje z ulicą Benedykta Polaka. Mieszkańcy dla wygody skracają nazwę do "Polaka", ale jest to forma niefortunna. W odróżnieniu od innych patronów, tutaj "Polak" nie jest nazwiskiem, a przydomkiem określającym pochodzenie (podobnie jak w przypadku Galla Anonima). Poprawna forma – przynajmniej w dokumentach i oficjalnym obiegu – to zawsze pełna nazwa: ulica Benedykta Polaka.

Na koniec zostaje ulica Stefana Szolca-Rogozińskiego, słynnego podróżnika i badacza. W tym przypadku miasto zapisało nazwę ulicy z błędem, nie odmieniając pierwszego członu nazwiska. Zgodnie z regułami języka polskiego powinniśmy mówić o ulicy "Szolca-Rogozińskiego".

Kilka lat temu w Komisji Nazewnictwa Miejskiego toczył się spór, czy skorygować wpis w katalogu ulic. Ostatecznie się na to nie zdecydowano. Pozostawiono ulicę z błędną odmianą ("Szolc-Rogozińskiego") ze względu na wysokie koszty wymiany dokumentów, które musieliby ponieść mieszkańcy. Błąd językowy stał się więc oficjalną nazwą.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%