Ulica Filipiny Płaskowickiej – jedna z najważniejszych arterii Ursynowa – bywa nagminnie nazywana "ulicą Płaskowicką".
To jest Płaskowickiej? Całe życie myślałam, że Płaskowicka! Nie znam tego patrona
- dziwi się pani Elżbieta, którą przyłapaliśmy na używaniu nieprawidłowej formy.
O tym, że ulica ta ma konkretną patronkę, nie wiedziały nawet Miejskie Zakłady Autobusowe, które stawiały przy bazarku ładowarkę dla autobusów elektrycznych. Kiedyś na płachcie informacyjnej widniała tam błędna nazwa.

Trudno się jednak dziwić, bo prawie nikt dziś tej patronki nie kojarzy. Ponadtrzykilometrowa ulica została w 1975 roku nazwana na cześć Filipiny Płaskowickiej – XIX-wiecznej działaczki ruchu socjalistycznego, nauczycielki i założycielki pierwszego koła gospodyń wiejskich. Nazwa ulicy pochodzi więc od nazwiska w dopełniaczu, a nie od przymiotnika.
Podobny błąd językowy dotyczy ulicy Wawrzyńca Surowieckiego. Zdarzało się, że nawet na banerach reklamowych przy ul. Romera widniał rażący błąd zapraszający na ulicę "Surowiecką".

Tymczasem sprawa jest prosta. Patronem ulicy jest Wawrzyniec Surowiecki – ekonomista, działacz oświatowy, publicysta i badacz Słowiańszczyzny, żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku. Jest on dziś postacią równie zapomnianą co Płaskowicka, co sprzyja językowym wpadkom. Warto jednak pamiętać, że nazwy ulic mają upamiętniać konkretne osoby, a nie brzmieć jak nazwy miejscowości.
Wielu ursynowian gubi się również przy nazwie ulicy Indiry Gandhi. Mieszkańcy często zakładają, że chodzi o słynnego Mahatmę Gandhiego i odmieniają nazwisko, mówiąc np. "Instytut Hematologii przy Gandhiego". To błąd. Ursynowska ulica została nazwana na cześć Indiry Gandhi, dwukrotnej premier Indii (ulica Mahatmy Gandhiego znajduje się na Mokotowie). Jako nazwisko żeńskie, w tym przypadku pozostaje ono nieodmienne.
Co ciekawe, gdy w 1985 roku wieszano pierwsze tabliczki z nazwą ulicy, zaliczono wpadkę ortograficzną. Zamiast "Gandhi" napisano... "Ghandi". Tablice trzeba było szybko wymieniać.

Kolejną kłopotliwą nazwą, nie tylko dla ursynowian, jest ulica Béli Bartóka. Położona na Ursynowie Północnym arteria ma w praktyce dwa rodzaje pisowni. Na oficjalnych, dzielnicowych tabliczkach adresowych widnieje poprawny zapis: Béli Bartóka (z węgierskimi znakami diakrytycznymi). Zaś na tabliczkach montowanych przez wspólnoty mieszkaniowe często widnieje nazwa spolszczona – Beli Bartoka.
Jaki jest prawidłowy zapis imienia i nazwiska tego słynnego węgierskiego kompozytora? O wyjaśnienie poprosiliśmy prof. Jerzego Bralczyka.
Powinniśmy trzymać się oryginalnej pisowni, czyli Béli Bartóka. Natomiast podczas wymowy stosujemy spolszczenie i wymawiać powinniśmy "Beli Bartoka"
- tłumaczy językoznawca.
Innego rodzaju problem występuje z ulicą Benedykta Polaka. Mieszkańcy dla wygody skracają nazwę do "Polaka", ale jest to forma niefortunna. W odróżnieniu od innych patronów, tutaj "Polak" nie jest nazwiskiem, a przydomkiem określającym pochodzenie (podobnie jak w przypadku Galla Anonima). Poprawna forma – przynajmniej w dokumentach i oficjalnym obiegu – to zawsze pełna nazwa: ulica Benedykta Polaka.
Na koniec zostaje ulica Stefana Szolca-Rogozińskiego, słynnego podróżnika i badacza. W tym przypadku miasto zapisało nazwę ulicy z błędem, nie odmieniając pierwszego członu nazwiska. Zgodnie z regułami języka polskiego powinniśmy mówić o ulicy "Szolca-Rogozińskiego".
Kilka lat temu w Komisji Nazewnictwa Miejskiego toczył się spór, czy skorygować wpis w katalogu ulic. Ostatecznie się na to nie zdecydowano. Pozostawiono ulicę z błędną odmianą ("Szolc-Rogozińskiego") ze względu na wysokie koszty wymiany dokumentów, które musieliby ponieść mieszkańcy. Błąd językowy stał się więc oficjalną nazwą.
Pożar mieszkania na Ursynowie. Zginęło zwierzę domowe
ceny były stabilne i niskie - że co proszę?
janD
01:22, 2026-04-06
Wielka akcja warszawskiej policji. Hulajnogi i e-bike'i
Śmierdziała wam komuna, zachciało się tłuszczy kapitalizmu? to teraz żryjcie pełną gębą i płaćcie. za komuny było lepiej i sprawiedliwiej.
asia 47lat
20:38, 2026-04-05
Wielka akcja warszawskiej policji. Hulajnogi i e-bike'i
niech sie za samochody wezmą thedbile śmierdzonce nieroby
Paulina Kuzańska
20:37, 2026-04-05
Pożar mieszkania na Ursynowie. Zginęło zwierzę domowe
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Zdzisław
20:36, 2026-04-05
6 2
Takich mamy urzędników analfabetów
3 7
Czy to rodziny sowieckich okupantów z Ursynowa decydowały o nazwach ulic?
1 0
tak
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz