Znikające Toyoty, Mazdy i Lexusy to w Warszawie nie miejska legenda, a smutna statystyka. Choć ogólna liczba kradzieży w Polsce spada, Mazowsze - z Warszawą na czele - wciąż świeci na mapie policyjnych statystyk na czerwono. W odpowiedzi na bezradność kierowców wobec kradzieży, do stołecznego Budżetu Obywatelskiego trafił dość zaskakujący pomysł. Jego autor, Marcin Brzeziński, mówi wprost: czas uszczelnić granice miasta.
Projekt o nazwie „Automatyczny System Rozpoznawania Numerów Rejestracyjnych na terenie m.st. Warszawy” wyceniono na 3,2 miliona złotych. Za tę kwotę autor proponuje zakup i montaż kamer ANPR (Automatic Number Plate Recognition) w 18 kluczowych punktach wjazdowych i wyjazdowych ze stolicy.
Jeśli projekt przejdzie weryfikację i wygra w głosowaniu, „elektroniczne oczy” staną na przykład na ulicy Puławskiej, na kierunku Piaseczno - Góra Kalwaria. To tędy często uciekają złodzieje kierujący się na południe. Dodatkowo system miałby objąć pobliską ulicę Łukasza Drewny oraz Aleję Wilanowską, domykając południową flankę miasta.

Jak czytamy w opisie projektu, system ma działać automatycznie, bez konieczności ciągłego wpatrywania się operatora w ekran. Kamery mają zostać zintegrowane z istniejącym już miejskim monitoringiem i Stołecznym Stanowiskiem Kierowania.
System automatycznie rozpoznaje tablice rejestracyjne, pomaga wykrywać skradzione pojazdy i szybko reagować na zagrożenia. Poprawia bezpieczeństwo ruchu i mieszkańców całego miasta
- argumentuje w opisie projektu Marcin Brzeziński.
Autor podkreśla, że dzięki temu rozwiązaniu nie trzeba budować nowych serwerowni - wystarczy „wpiąć się” w to, co miasto już posiada. Kamery mają wyłapywać nie tylko auta kradzione, ale też pojazdy poszukiwane przez służby z innych powodów.
Skąd pomysł na tak radykalne rozwiązanie? Wystarczy spojrzeć na dane. Według statystyk za 2024 i połowę 2025 roku, to właśnie w Warszawie ginie najwięcej aut w Polsce. Złodzieje upodobali sobie szczególnie marki japońskie. Toyota Corolla, RAV4 czy C-HR znikają z ursynowskich i warszawskich parkingów w ekspresowym tempie. Metoda „na walizkę” czy „na gameboya” sprawia, że auto znika w kilkadziesiąt sekund.
Podobne systemy ANPR z powodzeniem działają już w innych miastach Europy, np. w Londynie (choć tam służą głównie do pobierania opłat wjazdowych). W Polsce technologia ta jest wykorzystywana m.in. przez system CANARD do odcinkowego pomiaru prędkości, a także przez policję w ramach systemu ANPRS (zakupionego m.in. z funduszy norweskich), jednak wciąż brakuje spójnego, szczelnego systemu miejskiego, który obejmowałby wszystkie wylotówki.
Projekt złożony do Budżetu Obywatelskiego na 2027 rok budzi jednak emocje nie tylko ze względu na walkę ze złodziejami. W opisie, nieco na marginesie, pojawia się zdanie, które może zelektryzować przeciwników inwigilacji i nowych regulacji miejskich.
Dodatkowo kamery mogą wspierać kontrolę Strefy Czystego Transportu
- napisał autor.
To zapowiedź, że system za 3 miliony złotych posłuży w przyszłości nie tylko do ścigania bandytów, ale i do wystawiania mandatów za wjazd starym dieslem. Przynajmniej tak widziałby to autor.
Projekt po zakończeniu etapu składania projektów, który trwa do 13 stycznia, pójdzie do oceny merytorycznej. Urzędnicy muszą sprawdzić, czy prawo pozwala na sfinansowanie takiego narzędzia z pieniędzy mieszkańców. Jeśli dostanie zielone światło, w czerwcu zobaczymy go na kartach do głosowania. I to Warszawiacy zadecydują, czy należy wdrożyć pomysł mieszkańca.
Wciąż jeszcze można zgłaszać swoje pomysły do Budżetu Obywatelskiego - zarówno dla całego miasta, jak i dla dzielnicy, czy jej części. W poniedziałek ostatni dyżur urzędników w ursynowskim ratuszu, na którym można skonsultować swój pomysł, a nawet napisać go przy ich pomocy. Dyżur 12 stycznia 2026 r. w godz. 15.00-18.00 w urzędzie dzielnicy przy Al. KEN 61.
Irfy14:03, 11.01.2026
Tak. Czyli standardowy pretekst. Inwigilacja "dla naszego dobra i bezpieczeństwa". Jak powszechnie wiadomo, złodzieje to idioci. Żaden z nich pod żadnym pozorem nie wpadnie na przykręcenie do skradzionego pojazdu innych tablic rejestracyjnych. Nie dowiedzą się również o obecności kamer, bo nie czytają HU. I wcale, ale to wcale nie będą uciekać skradzionymi samochodami wykorzystując ulice, w których inwigilacji nie ma. Ale za moment jakiegoś genialnego urzędnika olśni. "A co gdyby wykorzystać istniejący system kamerowy do pobierania jakiegoś myta?". Albo "opłaty klimatycznej", znaczy się, na "walkę z ociepleniem klimatu". Skoro kamery już są a złodziei, ten, tego, i tak nie łapią... Niech na siebie zarobią. Oczywiście stosowne przepisy należałoby odpowiednio sformułować. Podobnie jak w przypadku "Ustawy o Obronie Ojczyzny" - z wyłączeniem urzędników i polityków, którzy obowiązku bronienia ojczyzny nie mają. Że też się ludzie na takie tanie numery jeszcze łapią... A, byłbym zapomniał, firma, która te kamery dostarczy zapewne zupełnym przypadkiem będzie sponsorem obecnej władzuni. I tak się robi interesy.
Pozostałe komentarze
Użytkownik14:14, 11.01.2026
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
PapaSmerf19:55, 11.01.2026
Śnieg to dopiero jest zwykły morderca, to ścierwo trzeba powiesić żeby odechciało mu się spadać z chmury bo skręciłem sobie kostkę na nieodśnieżonym chodniku.
ats10:50, 12.01.2026
uuu widać słyny pan Ga od samochodozy, już chyba proszków zabrakło, że tak zionie nienawiścią.
Misiu11:54, 12.01.2026
Już myślałem że jakaś nowa technologia rozpoznawania kradzionych aut. A tu rozpoznawanie nr.rej. to faktycznie jest się czego bać. Wystarczy przed kamerką się zatrzymać, zasłonić tablice, a za kamerką odsłonić. Pomijam że złodzieje najczęściej montują skradzione gdzie indziej tablice.
AdaśMiauczyński4914:36, 12.01.2026
Przecież to tylko pod publiczkę jest, że niby bat na kradnących auta a w gruncie rzeczy popatrz na kwotę i już wiadomo o co chodzi :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Maja z Ursynowa nie wróciła po sylwestrze. "Uduszona"
A czy niezbitym dowodem jest, że ciało znaleźli pod jego łózkiem, a wcześniej matka zawiadomiła, żze jakaś dziewczyna leży nieprzytomna w pokoju jej syna. Przynajmniej ona jest w porządku a nie tak jak ta z Mławy co współdziałała z synem i jeszcze go broni
agnik
15:25, 2026-01-13
Maja z Ursynowa nie wróciła po sylwestrze. "Uduszona"
podgrzewajmy zatem moce testosteronu! Zbyt dużo młodych ludzi w Polsce mamy! Nie szkoda nam zmarnowanego życia ani dziewczyn ani chłopców? ! To nic, że tu albo tam każdego prawie dnia jakaś historia...
Bałwan 2026
14:10, 2026-01-13
Maja z Ursynowa nie wróciła po sylwestrze. "Uduszona"
Dziewczyny, kobiety: przy pierwszych znakach, że facet jest przemocowy uciekajcie, zrywajcie kontakt. Zaborczość, zazdrość, umniejszające komentarze, kontrolowanie - kończcie znajomość. Zasługujecie na szacunek i miłość. Nie dajcie sobie wmówić, że wymaganie elementarnego szacunku to "księżniczkowanie". Tak gadają tylko redpillowcy i przemocowcy...
Psych
14:10, 2026-01-13
"Można zęby wybić". Dzielnica nie odśnieża
nie rozumiem opisanego w artykule problemu. Na Krupówkach po brei na lodzie ludzie chodzą bez problemu, zadowoleni, uśmiechnięci.
Bałwan 2026
14:06, 2026-01-13