Zamknij

Dodaj komentarz

Maja z Ursynowa nie wróciła po sylwestrze. Śledczy ujawniają szczegóły morderstwa

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 06:10, 13.01.2026 Aktualizacja: 21:13, 12.01.2026
1 KRP V KRP V

Nowy rok 2026 zaczął się tragicznie dla jednej z rodzin z Ursynowa. 18-letnia Maja, mieszkanka naszej dzielnicy, wyszła w Sylwestra i nie wróciła do domu. Jej ciało owinięte w koc znaleziono kilka dni później pod łóżkiem 28-letniego mężczyzny w mieszkaniu na Bielanach. Poznaliśmy pierwsze ustalenia ze śledztwa.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

Na początku stycznia zrozpaczona matka zgłosiła na komisariacie policji zaginięcie córki. 18-letnia Maja mieszkająca na Ursynowie nie wróciła do domu po nocy sylwestrowej. Jej mama skontaktowała się z chłopakiem nastolatki, który uparcie twierdził, że odprowadził ją rano na przystanek autobusowy i od tego momentu nie miał z nią kontaktu. Problem w tym, że Maja przepadła. Bardzo szybko okazało się, że to co mówił jej chłopak jest nieprawdą. 

Przerażające odkrycie pod łóżkiem

Przebieg wydarzeń był między sylwestrem a 1 lub 2 stycznia był tragiczny.

W niedługim czasie na numer alarmowy policji zadzwoniła matka chłopaka dziewczyny, informując, że w pokoju jej syna znajduje się nieprzytomna młoda kobieta

- przekazała bielańska komenda policji.

Na miejsce natychmiast skierowano służby. Zespół ratownictwa medycznego, który jako pierwszy dotarł na miejsce, stwierdził zgon 18-latki. Była to Maja z Ursynowa.

W poniedziałek po południu poznaliśmy szokujące ustalenia z pierwszych dni śledztwa. 

Ciało zostało znalezione pod łóżkiem podejrzanego. Było rozebrane, owinięte w koc, w którym znajdowały się różne środki zapachowe. Wiemy, że do śmierci doszło w wyniku gwałtownego uduszenia

- powiedział prokurator Piotr A. Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w rozmowie z reporterem Haloursynow.pl

- Śledczy nie są w stanie dokładnie ustalić, którego dnia doszło do tragedii. - W stawianym zarzucie wskazaliśmy, że nie wcześniej niż 1 i nie później niż 2 stycznia 2026 roku - wyjaśnił Skiba.

Podejrzany nie przyznaje się do winy

Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali 28-letniego mężczyznę, a sprawą zajęli się śledczy. Przesłuchani zostali świadkowie, a policyjny technik zabezpieczył ślady. Zatrzymany 28-latek usłyszał zarzut zabójstwa, a następnie ukrycia zwłok.

Sprawa jest o tyle trudna, że nie mamy relacji ze strony podejrzanego. Odmówił odpowiedzi na pytania, odmówił składania wyjaśnień, nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu

- powiedział prokurator Piotr A. Skiba w rozmowie z naszą redakcją.

Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na trzy miesiące. 28-latkowi grozi nawet dożywocie. Śledztwo trwa.

Dokładne ustalenie czasu śmierci, a przede wszystkim okoliczności, w jakich mogło dojść do zdarzenia, będzie możliwe po wydaniu opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej

- wyjaśnił rzecznik prokuratury.

Opinia będzie opierać się nie tylko na protokole z sekcji zwłok, ale przede wszystkim na zestawieniu ustaleń z sekcji z tym, co zaobserwowano podczas oględzin w miejscu zdarzenia. Jednym słowem śledczy będą musieli zebrać niezbite dowody na winę chłopaka zamordowanej dziewczyny, zanim skierują akt oskarżenia do sądu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

asteraster

2 0

w tak oczywistych sprawach powinni je rozwiązywać na miejscu. Szkoda pieniędzy i czasu innych osób na utrzymywanie takich osób w więzieniu.

10:47, 13.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%