::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Na początku stycznia zrozpaczona matka zgłosiła na komisariacie policji zaginięcie córki. 18-letnia Maja mieszkająca na Ursynowie nie wróciła do domu po nocy sylwestrowej. Jej mama skontaktowała się z chłopakiem nastolatki, który uparcie twierdził, że odprowadził ją rano na przystanek autobusowy i od tego momentu nie miał z nią kontaktu. Problem w tym, że Maja przepadła. Bardzo szybko okazało się, że to co mówił jej chłopak jest nieprawdą.
Przebieg wydarzeń był między sylwestrem a 1 lub 2 stycznia był tragiczny.
W niedługim czasie na numer alarmowy policji zadzwoniła matka chłopaka dziewczyny, informując, że w pokoju jej syna znajduje się nieprzytomna młoda kobieta
- przekazała bielańska komenda policji.
Na miejsce natychmiast skierowano służby. Zespół ratownictwa medycznego, który jako pierwszy dotarł na miejsce, stwierdził zgon 18-latki. Była to Maja z Ursynowa.
W poniedziałek po południu poznaliśmy szokujące ustalenia z pierwszych dni śledztwa.
Ciało zostało znalezione pod łóżkiem podejrzanego. Było rozebrane, owinięte w koc, w którym znajdowały się różne środki zapachowe. Wiemy, że do śmierci doszło w wyniku gwałtownego uduszenia
- powiedział prokurator Piotr A. Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, w rozmowie z reporterem Haloursynow.pl
- Śledczy nie są w stanie dokładnie ustalić, którego dnia doszło do tragedii. - W stawianym zarzucie wskazaliśmy, że nie wcześniej niż 1 i nie później niż 2 stycznia 2026 roku - wyjaśnił Skiba.
Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali 28-letniego mężczyznę, a sprawą zajęli się śledczy. Przesłuchani zostali świadkowie, a policyjny technik zabezpieczył ślady. Zatrzymany 28-latek usłyszał zarzut zabójstwa, a następnie ukrycia zwłok.
Sprawa jest o tyle trudna, że nie mamy relacji ze strony podejrzanego. Odmówił odpowiedzi na pytania, odmówił składania wyjaśnień, nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu
- powiedział prokurator Piotr A. Skiba w rozmowie z naszą redakcją.
Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na trzy miesiące. 28-latkowi grozi nawet dożywocie. Śledztwo trwa.
Dokładne ustalenie czasu śmierci, a przede wszystkim okoliczności, w jakich mogło dojść do zdarzenia, będzie możliwe po wydaniu opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej
- wyjaśnił rzecznik prokuratury.
Opinia będzie opierać się nie tylko na protokole z sekcji zwłok, ale przede wszystkim na zestawieniu ustaleń z sekcji z tym, co zaobserwowano podczas oględzin w miejscu zdarzenia. Jednym słowem śledczy będą musieli zebrać niezbite dowody na winę chłopaka zamordowanej dziewczyny, zanim skierują akt oskarżenia do sądu.
aster10:47, 13.01.2026
w tak oczywistych sprawach powinni je rozwiązywać na miejscu. Szkoda pieniędzy i czasu innych osób na utrzymywanie takich osób w więzieniu.
Rewolucja w Dolinie Służewieckiej. Nowe przejście i...
wyrzucone pieniądze jeżdżę tą drogą codziennie pieszych brak , lepiej te pieniądze przeznaczyć na bardziej potrzebne inwestycje
zzz
12:11, 2026-01-13
Rewolucja w Dolinie Służewieckiej. Nowe przejście i...
Znam to miejsce, często tam jeżdżę nie widziałem żadnych rajdów. Pas rozbiegowy w tym miejscu to standardowe, bezpieczne i wygodne rozwiązanie. Po co go likwidować? Żeby przed skrzyżowaniem stworzyć korek ze skręcających w prawo, tam, gdzie korka nie było. Czysta ideologia, dlaczego na to pozwalać?
Docent marcowy
11:58, 2026-01-13
Rewolucja w Dolinie Służewieckiej. Nowe przejście i...
Nic dodać, nic ująć.
Docent marcowy
11:55, 2026-01-13
Rewolucja w Dolinie Służewieckiej. Nowe przejście i...
Poroniony pomysł zespołu zwężaczy i uspokajaczy. Często korzystam ze skrzyżowania samochodem i rowerem, czasem pieszo. Sytuacji niebezpiecznych brak. Widoczność jest dobra. Ideologiczna walka miasta z kierowcami trwa.
Art
11:51, 2026-01-13