Chodnik przy Gandhi między Dereniową a aleją KEN był solą w oku mieszkańców od lat. Pofałdowany asfalt, dziury, kałuże po każdym deszczu - mieszkańcy nazywali go "torem przeszkód". Zabiegi o remont trwały od 2014 roku. Radni pisali interpelacje, Haloursynow.pl regularnie pokazywało fatalny stan nawierzchni.
W ubiegłym roku znalazły się pieniądze, Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetarg, wybrał wykonawcę - firmę Instalnika - i w październiku ruszyły prace. Oba zlecone remonty chodników przy Gandhi i Stryjeńskich miały kosztować łącznie 1,2 mln złotych. Chodnik przy Stryjeńskich został ukończony sprawnie i bez przeszkód. Ten przy Gandhi to zupełnie inna historia.
Pod koniec października firma Instalnika zabrała się za temat z impetem - zerwała stary asfalt, wytyczyła nowy korytarz, przygotowała podłoże pod nowe płyty betonowe. Miesiąc później prace stanęły. Powód? Korzenie drzew.
Jest to miejsce, w którym bardzo blisko chodnika znajdują się drzewa i chcemy maksymalnie o nie zadbać. Temat jest w trakcie omawiania
- mówił nam w połowie listopada Maciej Dziubiński z ZDM.
Problem w tym, że drzewa nie pojawiły się nagle. To właśnie ich rozrastające się korzenie były powodem, dla którego stary chodnik był tak pofałdowany. Projekt nowego chodnika zakładał właśnie zabezpieczenie przed korzeniami - w miejsce starego asfaltu miały pojawić się płyty betonowe 50x50 cm ze specjalną ochroną.
Czekaliśmy na ten remont od wielu lat. Teraz wreszcie go zaczęli, a po trzech tygodniach wszystko stoi. Nie rozumiem, dlaczego wcześniej nie przewidzieli problemu z drzewami. Przecież one tu są, nie pojawiły się nagle
- mówiła pani Maria, mieszkanka Imielina, która codziennie korzysta z chodnika.

Od listopada sytuacja niewiele się zmieniła. Część chodnika została wyremonowana - przy UCK oraz na rogu przy skrzyżowaniu - a część pozostaje rozgrzebana. Piesi lawirują między drzewami wzdłuż ulicy Gandhi, omijając płotki budowlane i znaki zakazu wejścia. Szczególnie trudno mają osoby starsze, rodzice z wózkami czy osoby niepełnosprawne. Remontowany chodnik prowadzi do działającego przystanku autobusowego przy kościele.
Zapytaliśmy ZDM o nowy termin zakończenia remontu.
Warunki pogodowe uniemożliwiły wykonanie na jednym z odcinków zaplanowanej nawierzchni żywicznej. Wobec tego musieliśmy znaleźć rozwiązanie alternatywne i uzgodnić je z Zarządem Zieleni. Ostatecznie postawiliśmy na nawierzchnię z betonu przepuszczalnego
- tłumaczy Maciej Dziubiński, rzecznik ZDM.
Nawierzchnie żywiczne i beton przepuszczalny to specjalne rozwiązania stosowane przy remontach chodników w sąsiedztwie drzew, które pozwalają chroni korzenie i zapewnić roślinom dostęp do wody i powietrza.
Teraz ten beton musi wyschnąć, by osiągnąć wymagane parametry wytrzymałościowe. Dlatego jest przykryty folią, która chroni nawierzchnię przed opadami śniegu.
Jeżeli chodzi o teren między drzewami - zostanie on odtworzony
- zapewnia rzecznik.
Rzecznik miejskich drogowców nie podaje konkretnego terminu zakończenia prac na remontowanym odcinku chodnika. Wiele zależy od pogody. Na oddanie chodnika piesi będą musieli poczekać prawdopodobnie do momentu, gdy się ociepli. Wg najnowszych prognoz - do końca stycznia.
Boom13:26, 08.01.2026
Komedia.
Zlecenie: naprawa chodnika uszkodzonego przez drzewa.
Wykonawca: zdejmuje płyty.
Też wykonawca: tam są korzenie!!!
Kto jest głupszy? Zleceniodawca bez należytego nadzoru czy wykonawca?
Urzednik13:43, 08.01.2026
Słuszna postawa, należy jak najdłużej uzgadniać, aby tylko było dużo pracy. Dzięki temu można tworzyć etaty i zatrudniać kolesi i członków rodziny, którzy za względu na wrodzona głupotę nie znaleźli pracy w firmach prywatnych.
@14:01, 08.01.2026
biedny ten nasz Ursynów: na SGGW nie ma ani jednego specjalisty, co mógłby doradzić zanim korzenie drzew się od mrozu przeziębią i padną?
_14:36, 08.01.2026
Przecież tak wyglądają prawie wszystkie prace na infrastrukturze pieszej/rowerowej:
- Na Jeżewskiego też chodnik stał rozkopany miesiącami. Ludzie chodzili po tym błocie i okopach.
- Przy kościele na Belgradzkiej wykopano sobie dwa wielkie doły, które były rozkopane miesiącami. Robotników tam nigdy nie widziałem.
- Kawałek dalej budowali kilkadziesiąt metrów ścieżki i chodnika miesiącami. Ludzie po tym żwirze chodzili.
- Przy skrzyżowaniu Belgradzka/Braci Wagów ZDM postawił sobie kilka słupków na środku DDR. Czemu? Ścieżka się rozpada, ale pieniędzy nikt nie zamierza marnować. Nie wiadomo co jest bardziej niebezpieczne - ta pływająca kostka czy słupki.
- Wystarczy popatrzeć jak infrastruktura piesza jest odśnieżona. Na tyle, żeby nikt się nie czepiał. Nawet na KEN odśnieżyli jakąś połowę chodnika, niech się ludzie przeciskają.
somsiad20:25, 08.01.2026
Trzeba być *%#)!& żeby nie przewidzieć, że w okresie późnojesiennym mogą z dużym prawdopodobieństwem wystąpić opady, które uniemożliwią ukończenie remontu w terminie. Pomijam fakt, że wiadomo było, że po chodnikiem są korzenie...
Paulo20:27, 08.01.2026
"pogoda zaskoczyła..." Irytujący zwrot powtarzany od PRL-u, w celu usprawiedliwienia nieudolności i lenistwa różnych służb.
jagielska03:13, 09.01.2026
ten sam wykonawca i ZDM rozgrzebali skrzyżowanie Puławska/Jagielska i zostawili pewnie na 3 miesiące,
Oldboy07:54, 09.01.2026
Aaaa w międzyczasie, firma Instalnika remontowała przystanki przy Romera, Puławskiej itd. robiąc sobie na rozkopanym odcinku chodnika przy KEN bazę maszynową.... stawiam na maj, wtedy być może uda im się to dokończyć.
Znów awaria na Ursynowie. Ponad 40 adresów bez wody
Od 18 godz. 8 grudnia do 5 rano 9 grudnia awaria w rejonie Szczuki, Dereniowej, Wasilkowskiego, KEN.
Jur
08:02, 2026-01-09
Chodnik na Gandhi wciąż rozgrzebany. Co się dzieje?
Aaaa w międzyczasie, firma Instalnika remontowała przystanki przy Romera, Puławskiej itd. robiąc sobie na rozkopanym odcinku chodnika przy KEN bazę maszynową.... stawiam na maj, wtedy być może uda im się to dokończyć.
Oldboy
07:54, 2026-01-09
Kolejna awaria na Ursynowie. 18 bloków bez wody!
Jesli, tak jak pisze autor artykułu, w zimie, na głebokości 2 metrów w ziemi, rura doprowadzająca wodę do bloków, zamarza przy temperaturze -5 stopni, to winszuję wiedzy.....
Oldboy
07:45, 2026-01-09
Ciekawi historii Ursynowa? W niedzielę wraca popularny
Niezaproszenie redaktora Andrzeja Rogińskiego dzięki któremu powstała ta dzielnica to skandal!
Skandal
07:29, 2026-01-09