Ta historia jak w soczewce pokazuje absurdy w polskim prawie administracyjnym. Od siedmiu lat dzielnica oraz miejsce drogowcy walczyli o usunięcie dwóch ostatnich pawilonów przy skrzyżowaniu ul. Ciszewskiego i Pileckiego. Wątpliwej urody budy z nieczynnymi od dawna punktami handlowymi kilka lat temu zablokowały budowę ścieżki rowerowej oraz chodnika.
Pawilony znajdują się w pasie drogowym ul. Ciszewskiego, którym zawiaduje Zarząd Dróg Miejskich. Drogowcy rozwiązali umowy z właścicielami punktów handlowych już w 2016 roku. W miejscu pawilonów poprowadzona miała być ścieżka rowerowa, biegnąca od ulicy Dereniowej. Droga miała zostać wyprostowana przed skrzyżowaniem, powstać miał nowy chodnik. Inwestycja udała się, ale zabrakło zaledwie ok. 100 metrów, by ścieżki zostały poprowadzone nowym śladem.
Przedsiębiorcy o wyprowadzce nie chcieli słyszeć. Swego czasu zbierali nawet podpisy pod petycją w sprawie pozostawienia swoich sklepików. W Polsce obowiązuje absurdalne prawo dotyczące terenów publicznych. Nawet gdy najemcy czy dzierżawcy zajmują takie grunty bez umowy, nie można ich tak po prostu wyrzucić, jak w przypadku terenów prywatnych. Trzeba przeprowadzić żmudne i kosztowne postępowanie administracyjne. Można je blokować, odwoływać się niemal w nieskończoność.
I tak też robili uparci właściciele nielegalnych obiektów. Odwoływali się, skarżyli decyzje urzędnicze, a nawet przepisywali pawilony na inne osoby, by postępowania zaczynały się na nowo. Była to wieloletnia gra w kotka i myszkę.
W tym roku urząd dzielnicy wreszcie dopiął swego. Udało się uzyskać prawomocną decyzję o tzw. rozbiórce zastępczej. Nikt nie wniósł zastrzeżeń, prawdopodobnie właścicielom znudziła się już wieloletnia wojna.
W czwartek firma wynajęta przez dzielnicę rozpoczęła rozbiórkę konstrukcji. Poszło dość sprawnie. Oba obiekty zniknęły w kilka godzin. Podatnik zapłaci za rozbiórkę 36 tys. złotych. Ratusz będzie dochodził tej kwoty od właścicieli.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"5315"}
Zniknięcie pawilonów nie oznacza, że drogowcy od razu rozpoczną kończenie inwestycji sprzed lat. Przypomnijmy, do wyprostowania jest tam droga rowerowa.
- Dokumentacja projektowa oraz jej uzgodnienia przedawniły się. Trzeba wszystko rysować od nowa. Nie wiadomo, kiedy to zrobimy. Nie moge obiecać żadnego terminu. Trzeba się zastanowić, czy jest to w skali miasta priorytet - mówi Mikołaj Pieńkos z Zarządu Dróg Miejskich, który od naszej redakcji dowiedział się o rozbieranych pawilonach.
Drogowcy uzależniają dokończenie ścieżki i chodnika także od pozyskania pieniędzy na ten cel. Nie jest to sprawa pilna, bo rowerzyści i piesi mają gdzie jeździć i chodzić - 100-metrowy odcinek starej drogi jeszcze z kostki prowadzi wprost na przejazd przez ulicę Pileckiego. Może się okazać, że pilniejsze okażą się inne rowerowe projekty, których ZDM ma do zrealizowania bez liku.
Ostatnio pisaliśmy o odłożonej na przyszły rok realizacji projektu z Budżetu Obywatelskiego dotyczącego drogi dla rowerów wzdłuż Stryjeńskich oraz ciągnącym się dwa lata projektowaniu ścieżki, chodników i ronda przy Płaskowickiej na skrzyżowaniu z Lanciego.
::news{"type":"see-also","item":"23693"}
::news{"type":"see-also","item":"24266"}
Indy17:58, 12.10.2023
O co wam chodzi z tym prostowaniem ścieżki rowerowej? Że jak macie lekki skręt, to wam się szprychy łamia, więc musicie mieć prosta jak strzała? I bardzo dobrze, że jest lekkie wyesowanie, przynajmniej pieszych nie będziecie rozjeżdżać. Takie naturalne ograniczenia prędkości powinny być na wszystkich ddr-ach a już szczególnie tam, gdzie jest duży ruch pieszy. Ale sekcja rowerowa z ZDM jak zwykle obok przystanku musi autostrady rowerowe tworzyć. I oczywiście jeszcze święta szprycha będzie miała pierwszeństwo.
xdf23:20, 12.10.2023
Byłeś tam kiedyś, widziałeś jak wygląda ten ogryzek starej DDR?
pol10:48, 13.10.2023
Usiądź na swojej kanapce,otwórz browara,najedz się chipsów i dalej powiększaj tłuste brzuszysko.
I przestań bezmyślnie włazić na drogi rowerowe.
Wieczna nienawiść.
Uśmiechnij się.
Amy07:15, 13.10.2023
Tej ścieżki rowerowej nie trzeba zmieniać. Jest oddalona od pieszych i bardzo dobrze. Ścieżka jest z tyłu za przystankiem i nikt nikomu w drogę nie wchodzi. Rowerzyści bez problemu tamtędy jeżdżą (ja również). Jest wiele innych projektów na Ursynowie do wykonania na już. Tutaj naprawdę nie ma problemu i nie trzeba tam wypompowywać pieniędzy podatników.
peter10:48, 13.10.2023
Dokładnie. Sztucznie wymyślony problem. Pieniądze skierować tam gdzie można REALNIE coś ulepszyć i gdzie ulepszenia są potrzebne, akurat w tym miejscu rowerzyści sobie poradzą. Np. naprawdę przydatne byłoby zbudowanie brakującego odcinka drogi rowerowej wzdłuż Płaskowickiej, pomiędzy al. KEN i Lanciego
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Trzaskowski wiedział rok temu? Były ordynator ujawnia
rafał, rafał, gocha, gocha... może następnym razem jakiś uśmiechnięty brygadzista, który głosował na tą patologię zastanowi się, zanim odda swój głos w wyborach
Warszawiak
18:02, 2026-06-19
Kempa straci funkcję w radzie nadzorczej Szpitala Połud
W szpitalu jeden wielki bałagan a Rada Nadzorcza nic nie wie. To za co oni biorą kasę?
obserwator
17:47, 2026-06-19
Kempa straci funkcję w radzie nadzorczej Szpitala Połud
Tak to wygląda sprawowanie nadzoru jak się ma *%#)!& Tumanum. Człowiek nawet ie wie w jakie raporty raz na rok zerknąć żeby sprawdzić czy zarząd rżnie szpital na kasę. Panie Wielki Szpitalniku sugerowałbym zrobienie prawdziwego MBA i wtedy pchanie się do rad nadzorczych.
Warszawiak82
17:17, 2026-06-19
Kempa straci funkcję w radzie nadzorczej Szpitala Połud
Ciekawe w ilu takich radach jest ten mister ;) niezłe bagienko, a Trzaskowski widział i ordynatora posunął..... śmiech na sali
stefan
16:53, 2026-06-19