- Żyjemy tu jak w dżungli - mówią mieszkańcy bloku na Imielinie. Zarasta zaniedbany ogródek przydomowy, drzewa i krzewy sięgają już pierwszego piętra i zasłaniają sąsiadom dostęp do światła dziennego. W mieszkaniach, mimo lata, jest zimno.
Popularne na Ursynowie ogródki przyblokowe, którymi opiekują się zazwyczaj mieszkańcy parteru, cieszą oko gdy są zadbane. Gdy opiekunowie przestają je pielęgnować, stają się one źródłem problemów. Tak jest w bloku przy Miklaszewskiego.
Drzewa - dosłownie - "wchodzą" na balkony na pierwszym piętrze. Niegdyś niskie krzewy przeobraziły się 5 metrowe drzewka, a coraz wyższe brzoskwinia oraz kasztan zasłaniają okna, powodując, że lokatorzy nawet w dzień mają w mieszkaniach ciemno i zimno.

- Wszystkie okna mam na tę dżunglę - wskazuje na dorodne drzewa pani Jadwiga, mieszkanka pierwszego piętra. - U mnie w mieszkaniu jest ciemno i zimno, mimo lata. W połowie czerwca przez to wszystko zachorowałam na nerki, miałam 39 stopni gorączki - mówi lokatorka.
Sąsiad pani Jadwigi, z tego samego piętra, też ma pod oknami dżunglę. - Ten żywopłot od 20 lat jest niepodcinany, efekty widać. Małpi gaj! Skrawka ziemi nie widać - mówi pan Andrzej. - Od dwóch lat, gdy zmarła właścicielka, nikt niczego w tym ogródku nie kosi, ani nie podcina - dodaje mieszkaniec. Zaznacza, że nie jest przeciwnikiem zieleni, ale jej rozrost powinien być pod kontrolą.
Lokatorzy mówią o pismach, które wysłali do spółdzielni mieszkaniowej. Pierwsze - już 8 lat temu, kolejne trzy w tym roku, gdy zieleń - dzięki dobrej pogodzie - znów wystrzeliła w górę.
- Przyszedł pan z administracji, interweniował raz, interweniował dwa u obecnego właściciela ogródka. Po tej wizycie sąsiad trochę powyrywał trawy, ale tych krzewów i drzew nikt nie ruszał - mówi pan Andrzej.
- Boję się, że wilgoć wejdzie do mieszkania, akurat chciałam remont robić - dodaje pani Jadwiga.

Spółdzielnia "Imielin", która jest administratorem osiedla przyznaje, że z ogródkiem przydomowym przy Miklaszewskiego jest kłopot.
- Ten ogródek był zadbany, gdy żyła jego właścicielka. Jest spadkobierca, który obiecał, że weźmie się za to. Ale dopiero rozpoczyna rehabilitację po wypadku. Zapowiedział nam, że zrobi wszystko, aby doprowadzić to do porządku. Spółdzielnia na pewno mu w tym pomoże - mówi Tomasz Roślik, wiceprezes SMB "Imielin".
Jeśli okaże się, że opiekun ogródka nie poradzi sobie z jego uporządkowaniem, spółdzielnia rozważy rozgrodzenie ogródka i przejęcie opieki nad nim przez swoich pracowników. Regulamin porządku domowego w SMB "Imielin" przewiduje taką opcję, w sytuacji gdy opiekun nieodpowiednio dba o zieleń przyblokową.

Spółdzielnia zamierza też przyjrzeć się ogródkom na swoich osiedlach. Sprawdzić jak mieszkańcy sobie z nimi radzą. Wielu opiekunów, którzy przed laty przejęli odpowiedzialność za zieleń przy blokach, dziś nie ma już sił na jej pielęgnację. W takiej sytuacji ogródek powinien przejąć ktoś inny lub powinien on zostać rozgrodzony.
- Chcemy uporządkować sytuację ogródków. Sytuacja z Miklaszewskiego dowodzi, że potrzebne są jednolite wytyczne co do prowadzenia tych ogródków - mówi Antoni Pomianowski, wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej SMB "Imielin".
Droga krzyżowa z Wyżyn na Imielin. Będą utrudnienia
bez biczowania się nie liczy!
MrFrosty
19:49, 2026-04-03
Magazyn narkotyków na Ursynowie. Kilogramy mefedronu
hehe, jaki gargamel na zdjęciu :D
kurkawodna
14:27, 2026-04-03
5 godz. na linii, by zapisać się na badania!
Też tak miałam i to jakieś 8 miesięcy temu ile można ten program naprawiać. Opowieści *%#)!& treści
Ewa
13:58, 2026-04-03
Cios w twarz i kradzież telefonu za 8 tysięcy
jakim dzbanem trzeba być, żeby kupić sobie telefon za 8 tysięcy?
ank
12:05, 2026-04-03
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
19 6
Weźcie się w końcu zdecydujcie czy wszystko ma rosnąć jak chce i gdzie chce, czy też jednak trzymamy jakiś porządek. Zaraz przylezą osiedlowa "ekolodzy" płaczący, że na Ursynowie nie ma żadnych drzew, ale ścieżki rowerowe muszą być asfaltowe.
1 0
a jakie mają być inne niż asfaltowe? ot, zagadka
Pozostałe komentarze
18 12
Powinni dziękować facetowi że dają cień wilgoć i są domem dla setek istot
16 10
ale problem 1 swiata :D jejku jak życ?
12 11
Ja Jarach to samo. wiele lat temu kilka metrów od okien posadzono małe drzewka, dzisiaj to olbrzymie drzewa dotykają ścian i okien budynku. W mieszkaniach ciemno mimo słonecznej pogody i cały dzień trzeba świecić światło. Spółdzielnia nic nie robi aby przycinać takie drzewa. Drzewa (wysokie) powinno się sadzić minimum 20 m od okien. Mu też na Jarach (SMB Jary) żyjemy jak w dżungli.
10 26
Nie powinno być tak że są drzewa przy domach w Ursynowie.
Jest dużo drzew w lasach kabackich jak ktoś lubi.
Co byście powiedzieli jak wy mielibyście chłodno w lato?
Pewnie macie cieplutko, i dlatego macie innych gdzieś.
A ludzie w Ursynowie muszą dogrzewać farelkom, a prąd drożeje
I produkuje CO2.
Oddzielny problem to drzewa przy ścieżkach rowerowych, co wielokrotnie i z sukcesami zgłaszałem.
Muszą być wycięte gdyż stwarzają niebezpieczeństwo dla profesjonalnych kolaży, zwłaszcza jak np. matka z wózkiem zajedzie drogę.
Miałem taki dylemat wiele razy, uderzyć w twarde drzewo czy wózek, który też jest niebezpieczny bo ma wiele wystających elementów. A decyzję trzeba podjąć w ułamek sekundy. Chroni mnie tylko mój profesjonalizm. Zawsze wybieram wózek.
Gdyby nie było drzew nie miałbym takich dylematów., waliłbym w wózek bez myślenia.
I nie piszcie że wycięte drzewa się zmarnują, bo można nimi ekolicznie palić w piecu. Nic sie nie zmarnują.
5 11
Ludzie w Ursynowie muszą przez drzewa dogrzewać farelkom w lato.
Płacą za prąd, i nie stać ich na remont. A nie ma żadnych dopłat z Unii na to. Może jak by były to by się dało. Ale po remoncie trzeba jeszcze więcej dogrzewać farelkom. A bez dogrzewania to może po remoncie zgnić przez drzewa. A wtedy Unia kazałaby oddać dopłatę, jakby zgniło przed upływem 3 lat po rozliczeniu remontu.
6 10
Dziękuję Pani Halinie za poparcie. Pani Halina napisała do mnie na priva że to niesprawiedliwe że ktoś mieszka na parterze i nie płaci za windę, a ma swój prywatny ogródek z drzewami, a inni płacą i nie mają. Sprawiedliwie by było że ci z parteru płacą za windę i nie mają ogródka, tak jak wszyscy mieszkańcy po równo.
4 6
PS. Proszę nie pluć Pani Halinie na drzwi. To nic nie da
(zmieniłem prawdziwe imię Pani Haliny żeby uniemożliwić identyfikację).
1 2
Panie Wałkoński niech się Pan zajmie swoimi sprawami.
Nic Pan nie robi, nic Pan nie zgłosził do budżetu partycycajnego.
1 1
Panie Januszu, chyba mnie Pan z kimś pomylił,
bo ja zgłosiłem bardzo dobre i potrzebne pomysły.
Nie będę się tutaj rozpisywał, bo Pan jest przeciwko dobrym pomysłom. Na szczęście, organizator przezornie przewidział w regulaminie istnienie takich ludzi jak Pan (żebym nie napisał przeciwników dobrych zmian),
i można być tylko za dobrymi pomysłami. Może kiedyś uda się wprowadzić podobny regulamin w całym kraju żebyśmy wszyscy byli za, tacy pozytywni.
1 0
jak wypracowanie 10latka ;-)
0 0
:) dokładnie jak 10 latek. To starszy człowiek, podejrzewam że koło 50tki.
10 3
Też mi problem.
"Farelkom" trza grzać latem.
Taaa... Na pewno.
10 5
"Dziękuję Pani Halinie za poparcie. Pani Halina napisała do mnie na priva że to niesprawiedliwe że ktoś mieszka na parterze i nie płaci za windę, a ma swój prywatny ogródek z drzewami, a inni płacą i nie mają. Sprawiedliwie by było że ci z parteru płacą za windę i nie mają ogródka, tak jak wszyscy mieszkańcy po równo."
osoby mieszkające na parterze płaca za windę,
a mające ogródek sprzątają po sąsiadach rzucających nie powiem co...
13 4
A u mnie na balkonie w takiej sytuacji to śnieg zalega od kilku lat..
15 0
Mnie bardziej wpienia ten idiota, który co parę dni wyrzuca z balkonu na trawnik obok pierdylion puszek po piwie i drze ryja z balkonu po nocy. Kiedy tego idiotę ktoś dopadnie za to? zasrany element...
16 3
A zobaczcie co się dzieje wokół Ratusza... Chwasty po pas zagłuszyły trawę.. Tak wygląda dominiakowe dbanie o zieleń. Koleś porażka.
4 0
Ta resztka ziemi porośniętej czymkolwiek - byłaby niezłą łączką kieszonkową, ostatnim kawałkiem ziemi przy zabetonowanym ratuszu , ale jest strasznie rozjeżdżona, ktoś ??? - Czyżby firma obsługująca zieleń wjeżdżała po deszczowych dniach ciężkim sprzętem , żeby pieszo do jedynego kosza ze śmieciami , żeby go opróżnić ? Dziwię się , że jest coraz gorzej. Już nawet latarnie nie świecą wzdłuż parkingu i ścieżki wyjścia z metra do Dereniowej.
16 1
Ile ja bym dał za chłodne mieszkanie. I to z balkonem...
7 1
Pytanie czy spółdzielnia rzeczywiście informuje właściciela o skargach. U mnie kiedyś była pani ze spółdzielni, od razu na dzień dobry grożąc odebraniem ogródka, bo żywopłot jest za wysoki (był świeżo przycięty, miał ok 1,5 metra, podobnie jak u sąsiadów). Dopiero po dłuższej rozmowie wyciągnęłam z niej że skarżyli się rodzice dzieci z okolicznej szkoły. Nic wcześniej nam nie przekazano.
14 1
Pani Jadwiga ma piękny widok z balkonu, którego jej serdecznie zazdroszczę, bo w mojej okolicy niestety posadzono topole, które ze względów bezpieczeństwa trzeba było wyciąć i teraz jest łyso.
Drzewa rosły podobnie blisko, były wyższe i faktycznie zasłaniały trochę słońca, przez co w mieszkaniu w chłodne dni bywało zimnawo (jak jest upał, to nie robi różnicy) i również na to trochę sarkałem. Nie na tyle, żeby się żalić, czy walczyć o wycięcie, ale jednak.
Teraz drzew nie ma i mam w domu non-stop piekarnik, wszystko się nagrzewa, co w dodatku powoduje że coś (plastikowe okna? farba na balustradzie balkonów?) intensywnie śmierdzi. I działa to tak cały rok.
Tak więc radzę Pani Jadwidze docenić to co ma, taka przestroga od sąsiada który był w podobnej sytuacji ;-)
2 2
Jak tylko wytną dżunglę, to Pani Jadwiga będzie się żalić, że było tak dobrze a teraz to ona musi klimę montować a kto to myślał takie pieniądze. xD
5 3
Może sp-nia i spadkobierca pozwolą sąsiadom uporzadkować ten ogródek, żeby zdobił a nie przeszkadzał. Może warto o tym porozmawiać i wspólnie (może wraz z firmą zajmującą się zielenią w sp-ni) szybko to zrobić a nie czekać, aż właściciel odbedzie wszelkie rehabilitacje i inne sprawy. Powodzenia! P.s. Ja mam za oknami następny blok, a wolałabym zieleń.
3 3
Na osiedlu Jary podobnie, wiele lat temu kilka metrów od okien posadzono drzewka, dzisiaj to olbrzymie drzewa dotykają ścian i okien budynku, ściany sinieją od wilgoci, w mieszkaniach ciemno mimo słonecznej pogody i nawet w dzień trzeba świecić światło. Spółdzielnia Jary nic nie robi, by przycinać takie wielkie drzewa. Drzewa, bardzo wysokie powinno się sadzić minimum 20 m od okien. W SMB Jary żyjemy też, jak w dżungli.
1 0
Proponuję odsłonić rolety i zasłony, zrobi się jaśniej.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz