Zamknij

Klątwa drugiego miejsca? KS Metro ze srebrnymi medalami Mistrzostw Mazowsza Juniorów

10:05, 22.02.2021 Aktualizacja: 12:07, 22.02.2021
Skomentuj KW KW

Ursynowski KS Metro Warszawa już trzeci rok z rzędu ze srebrnymi medalami Mistrzostwa Mazowsza Juniorów w siatkówce. Złote do domu zabrali siatkarze MOS Wola Warszawa. Brąz zgarnęli zawodnicy RCS Czarni Radom. Stawkę zamknęła druga drużyna ursynowskiego klubu.

Od piątku do niedzieli w hali przy Hirszfelda rozgrywano turniej finałowy Mistrzostw Mazowsza Juniorów w siatkówce. W niedzielę w szranki stanęli siatkarze KS Metro II oraz Czarni Radom. Radomianie w poprzednich spotkaniach nie potrafili pokonać pierwszej drużyny KS Metro (1:3) oraz MOS Wola (0:3). To samo spotkało drugą drużynę z Ursynowa, która najpierw przegrała 0:3 ze swoimi starszymi kolegami z klubu, a następnie z siatkarzami z Woli 1:3.

Walka była zacięta i trwała aż 4 sety. W pierwszych dwóch górą była drużyna z Radomia. Dopiero w trzecim w zawodników KS Metro II wstąpiły nowe siły i wygrali 25:18. Musieli jednak uznać wyższość Czarnych, którzy w czwartym secie się zreflektowali i pokonali ursynowian 25:22.

- Zajęliśmy trzecie miejsce, ale to dobry prognostyk. Tu są same czołowe drużyny z Mazowsza, także poprzeczka jest zawieszona wysoko. Teraz zostało tylko czekać na dobre rozstawienie w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski – stwierdził po zwycięstwie nad KS Metro II Arkadiusz Sawiczyński, trener RCS Czarni Radom.

Tego samego dnia o złote medale walczyła pierwsza drużyna juniorska KS Metro. Po wygranym piątkowym meczu z kolegami z KS Metro II (3:0) oraz sobotnim starciu z RCS Czarni Radom (3:1) w szatni ursynowskiej drużyny panowały wyśmienite nastroje.

- Bijemy się teraz o pierwsze miejsce z MOS Wola, który jest zeszłorocznym mistrzem Polski juniorów – zaznaczał przed ostatnim spotkaniem turnieju Jacek Jankowski, trener pierwszej drużyny KS Metro.

Pierwsze dwa sety były bardzo wyrównane. Ursynowska drużyna zajadle walczyła ze swoimi rywalami z Woli. Od samego początku można było usłyszeć kibicowskie przyśpiewki z obu ławek rezerwowych. Oba sety KS Metro przegrał, jednak różnica w punktach była niewielka (27:25, 26:24).

Swoją siłę KS Metro pokazało w trzecim secie. Siatkarze z Ursynowa całkowicie zdominowali rywali, nie dając im nawet szans na odegranie. Imponującym uderzeniem popisał się zawodnik Metra, który z pierwszej piłki cisnął nią prosto w trzeci metr. Set zakończył się wynikiem 25:13 dla KS Metro Warszawa I.

Mimo dobrego początku czwartego seta w wykonaniu ursynowskiej drużyny siatkarze MOS Wola odzyskali wigor i zaczęli odrabiać straty. Obie drużyny szły łeb w łeb. KS Metro nie dało sobie jednak wyrwać zwycięstwa i wygrali set 25:23.

Niewiele zabrakło...

W tie breaku nie było już miejsca na błędy. KS Metro świetnie zaczęło. Po zdobyciu przez siatkarzy z Ursynowa siódmego punktu nastąpiła zmiana stron. Nasi siatkarze prowadzili 14:11. Do wymarzonego zwycięstwa zabrakło już tylko punktu. I wtedy coś się stało.

- Mieliśmy wszystko po swojej stronie, ale niestety – mówił po meczu trener Jankowski.

MOS Wola zaczął odrabiać straty. Najpierw doprowadzili do wyniku 15:15. Ostatecznie zwyciężyli 17:15.

- Oczywiście cieszymy się z wygranej. Trzeba jednak zaznaczyć, że ze względu na koronawirusa, który dotknął wszystkie drużyny, żadna nie pokazała swojej optymalnej formy – stwierdził po zwycięskim spotkaniu trener MOS Wola Marcin Jackowicz.

Teraz zostaje walka o medale na Mistrzostwach Polski Juniorów. W zeszłym roku mistrzem Polski została właśnie drużyna z Woli. Jednak jak zaznaczał Jackowicz, nie można nazwać tego obroną tytułu.

- Zeszłorocznym mistrzem Polski jest rocznik 2001. W aktualnej drużynie juniorów są już inni zawodnicy, ja też jestem innym trenerem – podkreślał.

Oprócz medali kluby z trzech pierwszych miejsc otrzymały nagrody pieniężne. Ponadto z każdej drużyny został wyłoniony najlepszy zawodnik. Zaś MVP całego turnieju został siatkarz UMCS MOS Wola Warszawa grający z numerem 20 Piotr Szlęzak.

Na przełamanie klątwy drugiego miejsca na Mazowszu zawodnicy KS Metro Warszawa będą musieli poczekać do przyszłego roku. Teraz nasi siatkarze przygotowują się do ćwierćfinałów Mistrzostw Polski Juniorów. Te rozpoczną się już 4 marca.

[ZT]16736[/ZT]

(Kamil Witek)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(1)

czarny kot?czarny kot?

4 0

To musi być klątwa. Ciekawe kto przeklął tą drużynę? A może po prostu zawodnicy nie przestrzegają zasad feng-shui? Albo czarny kot przebiegł im drogę przed zawodami. Ewentualnie zostali ekskomunikowani.

12:17, 22.02.2021
Odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

Siłownia jak śmietnik. "Tam jest taki syf!"

Zastanawiam się. Firma dostaje 62 zł miesięcznie za 12 opróżnień i 12 sprzątań terenu. Wychodzi 5 zł jednostkowo. Przecież im nie starczy na benzynę, a co z amortyzacją samochodu i sprzętu, zapłatą dla pracowników i zyskiem właściciela. Może tu leży problem w niewykonywaniu obowiązków przez firmę Hear. Wszyscy, dzielnica i wykonawca, udają, że wszystko jest OK, a potem mamy, co mamy. Zaniżanie ofert, startując do przetargu, jest praprzyczyną wielkiego partactwa w przyszłości.

ab

16:03, 2025-07-04

Siłownia jak śmietnik. "Tam jest taki syf!"

Trawa jest koszona , ale poza terenem siłownią. Na siłowni nikt trawy nie kosi, ale niewątpliwie informuje Dzielnicę, że kosi - tylko że nikt z Dzielnicy tego nie kontroluje. Stał się cud. W związku z artykułem zostały zabrane śmieci, chociaż to piątek. A przecież piątek nie jest dniem odbioru, Śmieci zabrano, ale teren nie został posprzątany - na ziemi i trawie zostało wiele starych petów, kapsli i papierków, a sprzątanie terenu, a nie tylko opróżnianie kosza, jest w obowiązku firmy sprzątającej. Panie burmistrzu Holdenmajer, jeżeli będzie Pan opierał się na relacjach firmy sprzątającej, to na pewno nigdy nie będzie tam porządku. Od dłuższego czasu firma Hear olewa Pana jako zleceniodawcę i sprząta, jak im się podoba, czyli wcale. A jeżeli nie wierzy Pan, że na siłowni nie jest za dobrze z porządkiem, to niech Pan spyta burmistrza Kempę, który codziennie przejeżdżana rowerze koło siłowni lub spyta swojego pracownika Piotra W., ile razy otrzymywał zgłoszenia telefoniczne o panującym na siłowni bałaganie I to by było na tyle w sprawie marnotrawstwa przez Dzielnicę pieniędzy podatników, czyli płacenia za prace, które nie zostały wykonane.

Henryk Klitenik

14:59, 2025-07-04

16 medali dla ursynowskich rolkarzy!

Browo! Gratulacje!

am

13:46, 2025-07-04

Siłownia jak śmietnik. "Tam jest taki syf!"

ta siłownia cieszy sie dużą popularnością wśród miejscowych, tam zawsze ktoś ćwiczy

zbój Madej

13:00, 2025-07-04

0%