Deweloper chce wybudować przy stacji metra Kabaty zespół dziewięciu budynków mieszkalno-usługowych. Jak już pisaliśmy, od strony alei KEN zaplanowano pierzeję o wysokości 6-7 kondygnacji, nawiązującą do istniejącej naprzeciwko zabudowy. Najwyższy punkt to narożnik przy skrzyżowaniu z Wąwozową – tam wyrośnie 10-kondygnacyjna wieża (obniżona o jedno piętro w negocjacjach). Łącznie ma tu powstać maksymalnie 410 mieszkań. Deweloper obiecuje też rewolucję w parterach – usługi mają zająć do 20 proc. powierzchni (maks. poziom określony ustawowo), a sercem osiedla ma być ogólnodostępny „plac miejski” przy wyjściu z metra, obsadzony zielenią w gruncie rodzimym. Więcej o projekcie pisaliśmy w osobnym artykule.
Bartosz Rozbiewski, pełniący obowiązki dyrektora Biura Architektury i Planowania Przestrzennego przekonywał w czwartek radnych, że projekt jest nie tylko poprawny, ale wręcz wzorcowy. Podkreślał, że 5 tysięcy metrów kwadratowych usług zaplanowanych w parterach to skala porównywalna z modnymi "Browarami Warszawskimi" na Woli.
Chciałoby się, żeby takich inwestycji w mieście powstawało więcej, o tak dużym udziale powierzchni usługowej.
- zachwalał Rozbiewski.
Dyrektor tłumaczył, że dziewięć planowanych budynków zostało wpisanych w otoczenie tak, aby nie dominować nad sąsiedztwem. - Proszę zwrócić uwagę, jak są kształtowane budynki położone od strony wschodniej, gdzie kaskadowo ta wysokość mocno się obniża, po to, żeby nawiązać właśnie do istniejącej tkanki miejskiej – argumentował.

Te argumenty zderzyły się z murem niezrozumienia ze strony przeciwników - grupy mieszkańców Kabat, którzy przybyli na sesję. Kamil Jurczak, mieszkaniec Kabat, w gorzkich słowach zwrócił się do radnych, wytykając im bierność.
Tu nie ma nikogo, kto jest za tym projektem, kto stoi i oponuje i mówi głośno tak, ten projekt jest dobry (...). Ja takiego głosu nie słyszałem. Chyba, że jakiś głos samochwały, która sama klepie się po plezach i mówi, że wszystko co robi, robi najlepiej jak potrafi.
- mówił Jurczak. Dramatycznie zaapelował: - Jeżeli nie jesteście po stronie mieszkańców, to chociaż nie bądźcie przeciwko nim!
Oliwy do ognia dolał Jeremi Czarnecki, społecznik i szef Lewicy na Ursynowie, który wytknął radnym "lekceważenie głosu obywateli". Zwrócił uwagę, że podczas wystąpień mieszkańców część radnych opuściła salę lub zajęła się innymi sprawami. Czarnecki podważał też wartość tzw. kontrybucji dewelopera, czyli korzyści, jakie miasto ma odnieść z inwestycji.
Miejsca parkingowe? To nie jest benefit, to jest bardzo fajne dla dewelopera, oddaje on coś, co już zbudował, a my mamy powiedzieć, że "dostaliśmy". Jak obiorę ziemniaka i dam państwu obierki, to nie znaczy, że ja coś fajnego zrobiłem, chyba że państwo akurat cenicie obierki, my nie.
- ironizował społecznik.
[ZT]39572[/ZT]
Ratusz żonglował liczbami. Dyrektor Bartosz Rozbiewski wyliczał, że wartość wkładu inwestora w infrastrukturę publiczną przekroczy 30 milionów złotych. Wskazywał, że w trybie "zwykłym", czyli na podstawie planu miejscowego, miasto zyskałoby znacznie mniej.
W trybie zwykłym moglibyśmy jako miasto liczyć wyłącznie na przebudowę układu drogowego, czyli dzisiaj można mówić o wartości kontrybucji rzędu od 6 milionów do może kilkunastu.
A przypomnę tylko, że mówimy o przeszło 30 milionach złotych. Wydaje mi się, że to jest różnica.
- punktował.

Jednym z najbardziej zapalnych punktów dyskusji była kwestia parkowania. Inwestycja przewiduje współczynnik miejsc postojowych na poziomie 0,87 na mieszkanie, co radny Tomasz Herbich (PiS) uznał za "zdecydowanie niewystarczający", zwłaszcza przy węźle przesiadkowym. Herbich dopytywał, czy deweloper nie realizuje po prostu swojego obowiązku ustawowego, nazywając to "kontrybucją" - o czym wspominał również Czarnecki. Rozbiewski ripostował, że planowany parking P&R (Park and Ride), który przekaże deweloper, realnie odciąży okoliczne uliczki.
- Dzięki tej inwestycji liczymy, że właśnie te miejsca postojowe spowodują, że samochody, które na dzień dzisiejszy zastawiają, blokują, miejsce mieszkańcom Kabat, zmieszczą się w tym garażu - tłumaczył urzędnik.
Dodał też, że gdyby nie "Lex deweloper", ten parking musiałby powstać za pieniądze publiczne, a nie prywatne.
Wymiana zdań dotyczyła również planowanej przebudowy ulicy Iwanowa-Szajnowicza. Część mieszkańców i radnych, w tym Marta Szczepańska z Miasto Jest Nasze, wyrażała obawy, że nowa droga stanie się "przelotówką" pod oknami szkoły podstawowej. Tego obawiają się rodzice dzieci ze szkoły i przedszkola przy Zaruby.
Byłoby dobrze, aby Biuro Architektury i Planowania Przestrzennego jasno określiło, czy zrealizowanie tej drogi musi być pełnowymiarową drogą, czy to może być na przykład deptak
- dopytywała radna Szczepańska.
Na te zarzuty ostro zareagował burmistrz Ursynowa, Robert Kempa, zarzucając przeciwnikom inwestycji sianie dezinformacji.
Chciałem tylko poprosić pana Jeremiego Czarneckiego o powstrzymanie się od kłamstw na temat rozwiązań komunikacyjnych i straszenia mieszkańców.
- grzmiał burmistrz.
Kempa zapewniał, że organizacja ruchu uniemożliwi tranzyt samochodów. - Naprawdę można wprowadzić rozwiązania, które uniemożliwiają wjazd samochodów i to nie jest rocket science - przekonywał.
Mimo wątpliwości i sprzeciwu grupy mieszkańców, większość w Radzie Warszawy uznała argumenty urzędników i dewelopera za bardziej przekonujące. Za zgodą na Lex Deweloper zagłosowało 34 radnych z KO, a przeciw 23 radnych opozycji.
Czy Kabaty czeka teraz wielka budowa? Jeszcze nie. Zgoda oznacza, że deweloper może zacząć projektować swoje osiedle wg wytycznych i uzgodnień z miastem. Po zakończeniu projektowania będzie mógł wystąpić o pozwolenie na budowę. Wg wcześniejszych informacji zabudowa ma być realizowana etapami - pierwszy z nich może powstać w latach 2027-28.

Działka po Tesco na Kabatach. Jest zgoda na osiedle!
Nareszcie! Już mi posty Jeremiego uszami się wylewały. Współczuję tym, których w niewybredny sposób atakuje
Jeremi stop!
17:58, 2026-02-12
Działka po Tesco na Kabatach. Jest zgoda na osiedle!
Najlepszy ten dyrektor biura planowania. Dawno temu nie słyszałem, żeby ktoś robił tak dobrze deweloperowi. A tym bardziej osoba, która powinna dbać o realizację planów miasta. Przecież ten Pan znakomicie wie, że cały ten projekt to jest podporządkowany mieszkaniówce i optymalizacji sprzedanego PUMu. Cieszenie się z tych usług jest wyjątkowo cyniczne. Usługi to zostaną rozbite na 9 budynków Do tego gdzieś trzeba jeszcze wepchnąć klatki schodowe, windy, śmietniki. Tak więc dużych lokali to tam za bardzo nie będzie. Wcisną jakiś dyskont pod ziemię i tyle. Tak to zrobią Żabki, monopolowe, aptekę, kilka małych kawiarenek, salony piękności. Czyli to co już jest wszędzie dookoła.
_
17:48, 2026-02-12
Działka po Tesco na Kabatach. Jest zgoda na osiedle!
Dobra ściąga przy kolejnych wyborach. Będzie wiadomo komu "podziękować".
Iza
17:47, 2026-02-12
Nocna prohibicja: Spadła liczba interwencji służb
W takim razie należy zmniejszyć pensje nic nie robiącym i tak stróżą.
Q
17:04, 2026-02-12
3 4
w końcu domknięty temat, naklejki o petycji miałem już nawet w lodówce.
2 4
i lecimy z komentarzami: Ko takie złe, Kempa jako ruska onuca, Trzaskoski jak zwykle zły, a mogła byc nikomu niepotrzebna galeria handlowa, niszczenie Warszawy, chów klatkowy. Colegium Humanum. Zbrodnie i slums na Ursynowie.
5 1
Echu i jego pracownikom Miasto nie odmawia!
1 3
no właśnie, czy nie możemy w pierwszej kolejności zrobić przeglądu nieruchomości, co nadają się do wyburzenia i przyjemnego dla oka odtworzenia? A nie, że ciągle budujemy na terenach zielonych, co by może dla przyszłych pokoleń zostawić, gdy tymczasem np. paskudne budynki spółdzielni mieszkaniowych straszą komunizmem i zawaleniem się!
Czy musimy koniecznie totalnie zabudować wszelkie możliwe korytarze wietrzne? Bo jak tu rozumieć modne hasła ,,odbetonowujemy,,?
1 0
zdecydowanie tak, ktoś powinien się zająć tymi potworkami wzdłuż Mielczarskiego
4 1
A w planie ogólnym dziwnym trafem Miasto proponuje na działkach Echo zabudowę ze 2 x wyższą i większą niż obok. I na uwagi odpowiada, że akurat na innych działkach to mniej z analiz wyszło a na tych Echa pewnie inne analizy miało. Może to przypadek.
2 0
ale pomyśl ile będzie można skasować za metr mieszkania na ostatnim piętrze z widokiem na całe Kabaty.
1 1
Dobra ściąga przy kolejnych wyborach. Będzie wiadomo komu "podziękować".
2 1
Najlepszy ten dyrektor biura planowania. Dawno temu nie słyszałem, żeby ktoś robił tak dobrze deweloperowi. A tym bardziej osoba, która powinna dbać o realizację planów miasta.
Przecież ten Pan znakomicie wie, że cały ten projekt to jest podporządkowany mieszkaniówce i optymalizacji sprzedanego PUMu. Cieszenie się z tych usług jest wyjątkowo cyniczne. Usługi to zostaną rozbite na 9 budynków Do tego gdzieś trzeba jeszcze wepchnąć klatki schodowe, windy, śmietniki. Tak więc dużych lokali to tam za bardzo nie będzie. Wcisną jakiś dyskont pod ziemię i tyle. Tak to zrobią Żabki, monopolowe, aptekę, kilka małych kawiarenek, salony piękności. Czyli to co już jest wszędzie dookoła.
0 0
Nareszcie! Już mi posty Jeremiego uszami się wylewały. Współczuję tym, których w niewybredny sposób atakuje
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz