Zamknij

Dodaj komentarz

Kabaty do metra chodzą w błocie. Problem wraca jak bumerang

Bartek Jabłoński Bartek Jabłoński 09:33, 29.08.2025 Aktualizacja: 09:56, 29.08.2025
10 SK SK

Sprawa ścieżki między blokami na Kabatach znów rozpala emocje – mieszkańcy, po latach próśb i interwencji, wciąż marzą o zwykłym chodniku, który ułatwi im drogę do stacji metra. Tymczasem miasto powtarza jak mantrę: „To teren prywatny, nie możemy nic zrobić”. 

Pomiędzy blokami przy al. KEN 22 i ul. Wańkowicza 5a ciągnie się wydeptana wąska ścieżka. Pełni bardzo ważną funkcję komunikacyjną. Jest najkrótszą drogą do stacji metra Kabaty dla sąsiadów z gęsto zabudowanej okolicy ul. Wańkowicza. Działka do 2009 r. była wydzierżawiana przez spółdzielnię "Merkury" jako zaplecze budowy nowego bloku. Po wybudowaniu budynku położono tam ekopłyty. Te jednak zostały zniszczone i od tego czasu ludzie chodzą po wydeptanej ścieżce. Ścieżce, która w deszczowe dni potrafi zamienić się w istne bagno.

Sąsiedzi od lat domagają się "legalizacji" przedeptu. Jednak mimo upływu lat i licznych próśb mieszkańców, nieformalna ścieżka między al. KEN 22 a blokami przy ul. Wańkowicza 5a wciąż nie doczekała się uporządkowania. Główny problem stanowi fakt, że teren, po którym chodzą mieszkańcy, jest prywatny.

Cała działka ma 720 metrów kwadratowych. Kiedyś właściciel postawił znak z napisem "teren prywatny", ale śpieszący się ludzie po prostu go nie zauważali. Niezadowolony ze spacerów po swoim terenie odgrażał się nawet, że działkę ogrodzi. Swoich gróźb jednak nie spełnił. I całe szczęście, bo mieszkańcy musieliby chodzić naokoło.

Tu jest dla mnie po prostu najszybciej. Nie wyobrażam sobie zamknięcia tego skrótu. Rzeczywiście, w deszczowe dni jest tu błoto i są kałuże, ale mimo wszystko wszyscy tu przechodzimy, bo pójście do metra inną drogą jest wyraźnie dłuższa

- mówi pani Arleta mieszkanka osiedla przy Wańkowicza.

Ratusz jak katarynka

W ciągu ostatnich 15 lat w sprawie budowy w tym miejscu chodnika interweniowało wielu radnych: Goretta Szymańska, Maciej Antosiuk, Mateusz Rojewski i Sebastian Kędzierski. Efektu ich działań jednak brak. - To teren prywatny i nic nie da się zrobić - powtarzał ratusz. Niewiele pomógł też fakt, że właściciel terenu wyrażał chęć podjęcia z ratuszem rozmów o potencjalnym wykupie terenu.

Jestem gotowy dogadać się, że na jakiś sensownych warunkach działkę odstąpię i będzie tam można wybudować chodnik. Ja sam tam niczego budować nie będę

- mówił nam w 2014 r. Józef Kuśmierczyk, właściciel działki.

W planie zagospodarowania przestrzennego w tym miejscu przewidziano lokalną ulicę z chodnikiem. Dzielnica nie chce jednak jej budować, twierdząc, że jest po prostu niepotrzebna.

Nowy pomysł radnego. Budżet Obywatelski pomoże?

Pomimo iż walka wydaje się skazana na niepowodzenie Mateusz Rojewski z PIS nie chce składać broni. Ostatnio ponownie wystąpił do urzędu z zapytaniem o możliwość wybudowania potrzebnego chodnika. Przedstawił też własny pomysł na rozwiązanie problemu.

Mam w pamięci odpowiedź udzieloną mi w tej sprawie przez Pana Burmistrza, zgodnie z którą budowa chodnika w tym miejscu nie jest możliwa ze względu na stan prawny. Powyższe nie uniemożliwia jednak w mojej ocenie podjęcia rozmów z właścicielem terenu lub zbadania legalność budowy chodnika w ww. miejscu w ramach Budżetu Obywatelskiego

- sugeruje Rojewski.

Ratusz nie pozostawia złudzeń. Regulamin Budżetu Obywatelskiego nie dopuszcza takich inwestycji.

Ponownie informuję, że budowa chodnika na obecnym etapie nie jest możliwa ze względu na stan prawny. Teren nie jest własnością m.st Warszawy, ani nie jest w zarządzie/władaniu m.st. Warszawy - jest to teren prywatny. Budowa chodnika w ramach Budżetu Obywatelskiego może mieć miejsce wyłącznie na terenie będącym własnością m.st. Warszawy

- odpowiada Klaudiusz Ostrowski, zastępca burmistrza.

Wiceburmistrz zaznacza, że nawet gdyby dzielnica była właścicielem gruntu, to lokalizacja przedeptu nie pokrywa się z miejscem, w którym przewidziano chodnik w planie miejscowym. Na razie ratusz nie wydaje się zainteresowany pozyskaniem terenu.

Dzielnica Ursynów m.st. Warszawy nie dysponuje środkami inwestycyjnymi na taką inwestycję, szczególnie w sytuacji, gdy w odległości ok. 50 m jest istniejący chodnik. Mieszkańcy mogą korzystać z chodnika zlokalizowanego po drugiej stronie budynku przy ul. Wańkowicza 5 i alei KEN 22, który prowadzi wprost na wejście do stacji metra i jest we władaniu m.st. Warszawy

- argumentuje Ostrowski.

Nie wygląda więc na to, by w najbliższym czasie - tak jak od ponad 10 lat - sytuacja miała ulec zmianie.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (10)

belzebubbelzebub

3 1

to że burmistrz nic nie może to nic nowego, on ciągle czegoś nie może - po co nam taki burmistrz...; natomiast czy ktoś wie kim jest ten tajemniczy właściciel co chodnika położyć nie pozwala?

09:42, 29.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:2
Odpowiedz

asteraster

1 0

podejrzewam, że właściciela terenu nikt nie pytał, tylko z góry zakładają, że nie będą robić inwestycji na prywatnym terenie.

10:49, 29.08.2025

BoomBoom

4 1

Miasto pewnie nie może robić inwestycji na obcym gruncie, nie chcą go wykupić czy też wydzierżawić, więc nie robi nic. A właściciel gruntu też nie ma żadnego interesu by go utwardzać. No i burmistrz-nic-nie-mogę ma sprawę z bani.

11:04, 29.08.2025

asteraster

4 0

na Szajnowicza obok szkoły identyczna sytuacja, przedept od kilku lat, zamiast zrobić chodnik, nawet z używanych płyt chodnikowych, żeby koszt był niewielki to "nie da sie"

09:44, 29.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

AnkAnk

0 0

Na Szajnowicza to obok jest chodnik, tylko ludzie nie zrobią 2 kroków obok bo lepiej zadeptać ws?ystko dookoła. Upora skrajna

15:23, 29.08.2025

NatolinNatolin

2 2

Chociaż jakiś pomysł na rozwiązanie problemu. Zapewne radni peło przedstawią to jako ich pomysł.

09:45, 29.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

agnikagnik

2 3

niech sami zainteresowani skrzykną się i postawią płyty chodnikowe

11:48, 29.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

BoomBoom

1 1

Nie mają takiego prawa.

14:56, 29.08.2025

PrawdaPrawda

0 0

Orły po Collegium Humanum zarządzają nasza wiochą i łazimy jak te wsioki.

15:21, 29.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

@@

0 0

a może poszerzyć atrakcje przyrodnicze na Ursynowie nazwać ścieżkę i postawić tabliczkę pt. ,,Bio-szlak,, do domu oczywiście;)? Mamy parki kieszonkowe, a takiego szlaku jeszcze nie?

15:55, 29.08.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%