Zamknij
REKLAMA

Górka przy Cybisa nie dla saneczkarzy? "Płot zabrał dzieciom 10 metrów szczęścia"

06.25, 30.11.2022 Kamil Witek
Skomentuj KW
REKLAMA

Szybki zjazd i finisz na... metalowym płocie. Tak wyglądać będzie jazda na sankach przy Cybisa. Mieszkańcy domagają się od urzędu, by zdemontował ogrodzenie. Takiej opcji jednak nie ma. - To plac budowy - odpowiadają władze dzielnicy.

Za nami pierwsze oznaki zbliżającej się zimy. Ostatnie opady śniegu z przyjemnością wykorzystały dzieci, które wyposażone w sanki ruszyły na ursynowskie górki. Nie każda była jednak na saneczkarzy przygotowana. U podnóża popularnej górki na osiedlu przy Cybisa trwa remont skweru. Stanęło tam ogrodzenie, a zjeżdżające na sankach dzieci swój zjazd kończyły na metalowym płocie.

Choć śnieg już stopniał, to przed nami cała zima. Mieszkańcy domagają się demontażu ogrodzenia. Przede wszystkim po to, by dzieci mogły w pełni cieszyć się urokami nadchodzącej zimy.

- Płot zabrał dzieciom 10 metrów szczęścia! Szkoda mi ich, bo to tutaj jedyna rozrywka w czasie śnieżnych dni. Górka zawsze jest wyjeżdżona do piachu - mówi nasza czytelniczka, mieszkanka okolicy.

Chodzi o bezpieczeństwo dzieci. Wbijanie się z dużą prędkością w metalowe ogrodzenie nie należy do przyjemności.

- Dwa lata temu postawiono tu betonowe ławki, na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i je usunął. Może stanie się tak z tym ogrodzeniem? - zastanawia się ursynowianka.

Lepiej iść pod SP 81

Jak tłumaczą władze dzielnicy ogrodzenia nie można przestawić.

- Jest to plac budowy i siłą rzeczy związane są z tym pewne niedogodność. Nie da się go złożyć i rozłożyć. Jeśli remontujemy ulicę i ją zamykamy, to samochody też po niej nie jeżdżą - zauważa wiceburmistrz Ursynowa Bartosz Dominiak. 

Urząd nie pozostawia jednak saneczkarzy samych sobie. Płot od strony górki został zabezpieczony słomą, co także spotkało się z reakcją mieszkańców.

- Czy były robione jakieś badania, wyliczenia, czy uderzenie w taką słomianą zaporę jest bezpieczniejsze niż w siatkę? Siatka i słoma u samego podnóża górki. Już to widzę i czuję ten zgrzyt kręgosłupa szyjnego - pisze na sąsiedzkiej grupie na Facebooku pani Agata.

Wiceburmistrz Dominiak przypomina, że ratusz wcale nie musiał niczego zabezpieczać. To na rodzicach spoczywa odpowiedzialność za swoje dzieci i powinni oni brać pod uwagę, że na skwerku trwa budowa.

- Staramy się jednak dbać o potrzeby mieszkańców, dlatego zabezpieczyliśmy płot - mówi Dominiak. 

Jednocześnie zachęca, by darować sobie zjeżdżanie przy Cybisa do czasu zakończenia prac nad skwerkiem. Saneczkarzom poleca górkę przy ul. Wiolinowej, niedaleko Szkoły Podstawowej nr 81. To jednak po drugiej stronie ulicy Romera, czyli dość daleko.

Zimowe roboty przy Cybisa

Można się jeszcze zastanawiać, czy to dobry pomysł rozkopywać teren u podnóża górki, gdy idzie zima? Zwłaszcza że co roku na sankach zjeżdżają po niej tłumy dzieci? Odpowiedź na to pytanie znają mieszkańcy i również z tego powodu krytykują urząd. 

- Czy ktoś w ogóle myśli? Ten płot będzie tu stał do wiosny, a zimą nic się nie będzie działo - stwierdza mieszkanka, nasza czytelniczka.

Ostatnio na skwerku niewiele się też dzieje. Nie widać, by ktokolwiek tam pracował. Na razie jednak - jak zauważa wiceburmistrz Dominiak - wykonawca trzyma się terminów. Skwerek ma być gotowy do połowy grudnia. 

Może i był lepszy czas, ale po drodze były problemy ze znalezieniem wykonawcy. Gdybyśmy mogli zrobić to wcześniej, to byśmy zrobili.  Staramy się wszystko odpowiednio planować, ale nie zawsze się da. Nikt nie robi tego po złości - zapewnia wiceburmistrz. 

Po zakończeniu robót górka będzie całkowicie przystosowana do zjeżdżania po niej. Drzewa, ławki i inne obiekty nie będą stały na drodze saneczkarzom. Pocieszające jest to, że będą to najprawdopodobniej ostatnie zmiany na skwerku przy Cybisa. Urząd nie planuje tam już żadnych zmian, chyba że będą tego chcieli mieszkańcy.

(Kamil Witek)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (7)

Warszawa Warszawa

3 10

Mieszkańcy mogą sobie wrócić skąd przybyli - płotu nie będzie ani korków na Puławskiej 06:35, 30.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

PaniwładcapszczelarzPaniwładcapszczelarz

8 5

Najbliższy taras widokowy we Wrocławiu... gdyby żył Bareja, to dominiak na pewno by znalazł miejsce w nie jednej scenie. 07:14, 30.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RombelRombel

12 7

Trzeba przejść 500 metrów. Tragedia! Bąbelki nie przeżyją do połowy grudnia. Nieważne, że prognozy nie przewidują opadów śniegu, ale to tragedia jednak jest :) 07:24, 30.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

dsfsddsfsd

13 3

Typowe prace ostatnimi czasu - rozkopac wszystko obstawić płotami i mówić , że "inaczej się nei dało". Podobnie pod Kazurką. Tam gdzie mogli powstawiali ławki, tak aby się rowerami czy sankami nie dało zjeżdżać, porozkopywali i zostawil tak to wszystko. Prace trwają już kolejny miesiąc i końca nie widać...Ciekawe tez dlaczego siłownia plenerowa oraz psi wybieg, które od lat były pod górką , nagle musiały byc przeniesione gdzie indziej - to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nie mówiąc o tym , ze siłownia znajduje si e teraz w niecce, gdzie pewnie będzie woda stała, a psi wybieg jest w miejscu gdzie po zmroku lepiej się nie zapuszczać... 10:02, 30.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

KorniszonKorniszon

1 3

Widocznie dostali pieniądze na to ...więc muszą je wydać do końca roku ! 13:48, 30.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mieszkanka Zakątka CMieszkanka Zakątka C

1 3

Cieszę się, że wraz z powstaniem naszego bloku, cywilizuje się również jego otoczenie. To początek pięknego sąsiedztwa. 15:20, 30.11.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

apisapis

0 2

ludzie wracajcie do swoich wiosek to w końcu nie będziecie zmuszenie narzekać na wszystko w tej okropnej Warszawie 14:49, 01.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%