Zamknij

Dodaj komentarz

Koniec "lodowiska" na stacji Natolin. Znikną niebezpieczne listwy

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 13:41, 02.02.2026 Aktualizacja: 13:45, 02.02.2026
2 Koniec "lodowiska" na stacji Natolin. Znikną niebezpieczne listwy SK

Owiane złą sławą listwy dla niewidomych zostaną wymienione na kolejnej stacji na Ursynowie. Metalowe i plastikowe elementy, które od lat stanowiły pułapkę dla pasażerów, zostaną zastąpione bezpiecznymi, kamiennymi płytami. Tym samym zniknie kolejny punkt na mapie „ślizgawek” w podziemnej kolejce.

Problem śliskich listew na stacjach metra ciągnie się za warszawską komunikacją od ponad dekady. Zamontowane pierwotnie elementy, mające ułatwiać poruszanie się osobom niewidomym, w rzeczywistości stały się zagrożeniem dla wszystkich pasażerów. Wystarczyła odrobina wody wniesionej na butach podczas deszczu lub śniegu, by stalowe i plastikowe szyny zamieniły się w lodowisko.

"To jest jak chodzenie po lodzie"

Za ten eksperyment wielu pasażerów metra zapłaciło zdrowiem. Na łamach naszego portalu opisywaliśmy przypadki groźnych upadków.

To jest jak chodzenie po lodzie. Widziałam, jak starsza pani poślizgnęła się na tym i mocno potłukła. Zamiast pomagać niepełnosprawnym, te listwy wysyłają ludzi do szpitala.

- komentowała jedna z czytelniczek po serii wypadków na stacji Imielin kilka lat temu.

Po głośnym wypadku pod koniec 2017 roku, kiedy jednak z pasażerek na stacji metra Natolin poślizgnęła się na listwie i doznała urazu głowy, do Zarządu Transportu Miejskiego wpłynęło ponad 800 zgłoszeń od pasażerów z prośbą o wymianę niebezpiecznych elementów. Stowarzyszenie Projekt Ursynów utworzyło również petycję związaną z tym tematem. 

Na stacji metra Natolin złapałam ostry poślizg na listwach dla niewidomych. Upadłam, uderzając tyłem głowy o posadzkę. Specjalnie na kiepską pogodę założyłam buty na protektorze. Niestety te listwy w połączeniu ze śniegiem są śmiertelnie niebezpieczne

- wspominała w 2017 roku pasażerka Ewa Grobelna z Ursynowa.

Sprawa miała też drugie dno. Okazało się, że część zamontowanych w przeszłości oznaczeń nie posiadała odpowiednich certyfikatów antypoślizgowych lub traciła swoje właściwości błyskawicznie po montażu. Po licznych interwencjach radnych dzielnicowych i miejskich oraz nagłośnieniu sprawy przez media, ZTM rozpoczął proces sukcesywnej wymiany wadliwego oznakowania na kamienne płyty ryflowane, które są wpuszczane w podłogę.

Natolin w planach na 2026 rok

Na Ursynowie „kamienna rewolucja” objęła już stację Kabaty - na południowej i północnej antresoli. Teraz przyszła kolej na Natolin, zresztą stację, na której listwy miały zostać wymienione w ubiegłym roku, ale z powodu remontu grodzi OCL, nie udało się zsynchronizować prac i przeniesiono je na Kabaty. 

Jak poinformował Zarząd Transportu Miejskiego, Natolin uwzględniono w harmonogramie na nowy rok.

W 2026 roku prace będą kontynuowane na stacjach Dworzec Wileński, Świętokrzyska M2 z łącznikiem, Młociny, Wierzbno i Natolin.

- zapowiada Tomasz Kunert, rzecznik prasowy ZTM.

Wymiana to kosztowne przedsięwzięcie, na jednej stacji to koszt kilkuset tysięcy złotych.

ZTM podsumował prace z ubiegłego roku.

Pasażerowie metra zauważyli nowe oznakowanie dla osób niedowidzących i niewidomych: kamienne, ryflowane płyty na antresolach i w przejściach pięciu stacji: Kabaty, Wilanowska (z dojściem do tramwajów), Centrum, Świętokrzyska (linia M1), Dworzec Gdański i Ratusz Arsenał. Łącznie położono ponad 1,8 km płyt za ok. 1,7 mln zł.

- wylicza Tomasz Kunert.

Pozostaną jeszcze trzy stacje na Ursynowie ze starymi, śliskimi listwami. ZTM wymieni je w kolejnych latach.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

IrfyIrfy

3 0

Super, świetnie. To jeszcze poproszę o wymianę na pozostałych stacjach. Aha, rachunek za wymianę powinni dostać urzędnicy, którzy zadecydowali o zainstalowaniu pierwotnych, niebezpiecznych dla zdrowia i życia listew. I bez żadnych wykrętów. Że co? Nie wiedzieli? Od 2017 roku się z tym bujają. A i to dopiero, jak te g ó w n a kogoś o mało nie zabiły. 9 lat, 800 skarg a ci wymieniają na jednej stacji na dwa lata. Ale pieniądze na kamery do inwigilacji przy wylotówkach znajdują się od razu. Widać, dla kogo pracuje "władza". Dla władzy. I nie, nie jest to wina żadnego PiS-u (który się zresztą od obecnej szajki niczym nie różni), bo ten ostatni raz rządził w Warszawie w 2005 roku a na Ursynowie to nigdy.

14:07, 02.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BoomBoom

3 0

Pamiętam jak je montowano i ludzie od razu zwrócili uwagę, że będzie problem. Urzędnicy: nie, spokojnie, wszystko będzie dobrze.
Ci sami urzędnicy: demontujemy, bo stanowią zagrożenie 🤣🤣🤣

14:11, 02.02.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%