Zamknij

Dodaj komentarz

Uzbecki bar zmorą mieszkańców! Zatruwa życie i powietrze

Bartek Jabłoński Bartek Jabłoński 06:31, 07.01.2026 Aktualizacja: 11:24, 07.01.2026
18 nadesłane nadesłane

Duszący dym z komina, zastawione chodniki i brak możliwości otwarcia okien. Tak mieszkańcy rejonu Puławskiej i Bogatki opisują swoje codzienne zmagania z uciążliwym sąsiedztwem baru Guzar. Uzbecki lokal nie tylko zatruwa powietrze, ale i utrudnia ruch. Pojawiły się też zastrzeżenia co do stanu sanitarnego jadłodajni.

Znajdujący się przy skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Bogatki uzbecki bar Guzar, pomimo iż funkcjonuje od ponad roku, zdążył już napsuć krwi okolicznym mieszkańcom. To typowa blaszana buda z niewielkim ogródkiem ściśnięta na niewielkiej działce tuż przy sklepie ABC. Wydobywający się z komina dym stanowi nie lada problem dla mieszkańców.

Od godziny 12 do 21 na całym osiedlu po prostu śmierdzi. Nie mogę wyjść na własny ogródek, jest taki smród po prostu. Śmierdzi nie dym z lokalu, a ten z grilla, który mają na zewnątrz pod altaną osłonietą folią

- mówi mieszkanka okolicy, która prosiła o zachowanie anonimowości.

"Jak ta butla gazowa wybuchnie, to rozwali im te budy!"

Na domiar złego sąsiedzi donoszą, że obok stoi też niezabezpieczona i nieosłonieta butla gazowa.

Jak ta butla gazowa wybuchnie, to rozwali im te budy, rozwali sklep ABC, nam poniszczy domy dookoła i jeszcze na Puławską wszystko poleci

- wieszczy mieszkanka.

Codziennym utrapieniem dla sąsiadów są też parkujące tu samochody klientów lokalu. Jak donoszą mieszkańcy, to głównie pojazdy korporacji Bolt i Uber. Parkują na chodnikach tak, że problem z przejściem ma nawet pojedyncza osoba. Widok kilkudziesięciu zaparkowanych taksówek nie jest tu niczym niezwykłym.

Obok jest szkoła, jest dom kultury, przedszkole, chodzą dzieci, a niestety całe osiedle wzdłuż i wszerz w godzinach między 11 a 14-15 jest zostawione "boltami" i "uberami" tych wszystkich osób. 

- dodaje mieszkanka.

Bar zorganizował parking dla gości przy ul. Rajskich Ptaków, ale nie rozwiązało to problemu.

"Wisienkę na torcie" stanowią doniesienia mieszkańców o spalaniu na terenie baru śmieci i odpadów. 

Jak grochem o ścianę!

Zmęczeni uciążliwym sąsiedztwem mieszkańcy podejmowali różne interwencje. Zgłaszano sprawę do dzielnicowego. Były też próby nacisku na osobę wynajmującą teren, na którym stoi bar. Widocznych efektów działań jednak nie było. Zdesperowani mieszkańcy wysyłali też pisma do różnych urzędów w tej sprawie. Powoływali się w nich na zagrożenia wynikające z ciągłego zadymienia okolicy i całkowitego zastawienia chodnika. Co więcej, wskazywali, że lokal gastronomiczny w tym miejscu nie jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.

W sprawie uciążliwości interweniowała radna Olga Górna z Koalicji Obywatelskiej. Zapytała ratusz o podejmowane w temacie baru Guzar działania, oraz o legalność tego typu biznesu w tej lokalizacji.

Czy i jakimi narzędziami dysponuje dzielnica, które mogłyby zmusić osoby prowadzące działalność Guzar do zmniejszenia oddziaływania na okolicznych mieszkańców?

- pyta radna.

Ratusz jest świadom istnienia problemu. A co konkretnie zrobiono?

Pracownicy Wydziału Ochrony Środowiska przeprowadzili kontrolę baru. Nie stwierdzono zadymienia okolicy lokalu ani śladów wskazujących na znaczną emisję pyłów do powietrza. Kontrola nie wykazała również naruszeń obowiązujących przepisów. Instalacja emitująca substancje do powietrza, użytkowana przez restaurację Guzar, nie podlega obowiązkowi zgłoszeń. Zgodnie z obowiązującymi przepisami -instalacje gastronomiczne przystosowane do obsługi do 500 osób na dobę nie wymagają takiego zgłoszenia

- odpowiada ratusz.

Urzędnicy zwracają jednak uwagę, że w przypadku uciążliwości zapachowych brak jest w polskim prawie przepisów umożliwiających ich formalną ocenę, która mogłaby stanowić podstawę do podjęcia przez Wydział Ochrony Środowiska dalszych działań. Na tym polu więc, wygrywa Guzar!

A co z samochodami klientów Guzara blokującymi chodniki i zastawiającymi wjazdy do prywatnych posesji?

Rejon w okolicach baru „Guzar" został objęty od lipca 2025 r. patrolami ponadnormatywnymi Policji.  Ponadto 10 czerwca oraz 10 grudnia zawnioskowano do Straży Miejskiej  o objęcie szczególnym nadzorem rejonu ulic sąsiadujących z barem Guzar oraz o skierowanie tam dodatkowych patroli

- wylicza ratusz.

Teren powinien być więc regularnie sprawdzany przez służby miejskie. Pomimo tego problem blokujących chodniki aut wciąż występuje.

Przyszła kryska na Matyska?

Pomimo tego wygląda jednak na to, że znajdzie się sposób na śmierdzących sąsiadów. 

Działki, na których znajduje się bar Guzar, objęte są miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Część działek znajduje się w liniach rozgraniczających ul. Puławskiej, co wyklucza lokalizację w tym miejscu obiektów gastronomicznych. Pozostała część działek przeznaczona jest pod zabudowę usługową, gdzie według planu dopuszczona jest realizacja obiektów gastronomicznych, ale wyłącznie przy zachowaniu określonych warunków, m.in. zapewnienia odpowiedniej obsługi komunikacyjnej i wymaganej liczby miejsc parkingowych.

- informuje ratusz.

A więc część obiektów jakie powstały na działkach zajmowanych przez Guzara jest samowolą budowlaną właścicieli. 

- Powiatowy lnspektor Nadzoru Budowlanego prowadzi obecnie postępowanie w sprawie legalności budowy pawilonu handlowego - dodaje ratusz. 

Urzędnicy postanowili też dokładnie przyjrzeć się pojazdom firm przewozowych, które uczyniły sobie z okolic baru prywatny parking. 

Rejon ul. Putawskiej 485 zostanie objęty współdziałaniami Urzędu m.st. Warszawy z Policją, Inspekcją Transportu Drogowego oraz Strażą Graniczną, które są uprawnione do kontroli legalności przewozu osób

- obiecuje ratusz.

Wydział Gospodarki Odpadami Komunalnymi wystosował do właściciela nieruchomości wezwanie do okazania umowy na odbiór odpadów komunalnych z nieruchomości. Problematyczny jest też ogródek gastronomiczny funkcjonujący przy lokalu.

ZDM przeprowadził kontrolę, która wykazała, że ogródek gastronomiczny funkcjonuje poza pasem drogowym pozostającym w zarządzie ZDM. W związku z tym  zwrócono się do Biura Mienia Miasta i Skarbu Państwa z prośbą o przeprowadzenie kontroli stanu władania nieruchomością, na której funkcjonuje ogródek gastronomiczny. Postępowanie w tej sprawie jest w toku

- informuje ratusz.

Wygląda więc na to, że na właścicieli uciążliwego baru spadnie prawdziwa urzędnicza lawina kontroli. Pytanie, czy coś z nich wyniknie, i czy mieszkańcy wreszcie przestaną być zatruwani przez uciążliwego sąsiada? Będziemy tę sprawę monitorować. Nie udało nam się skontaktować z właścicielem terenu oraz uzyskać odpowiedzi na pytania od prowadzących bar.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (18)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

Pozostałe komentarze

BazarBazar

5 1

Przeczytałem omyłkowo „uzbecki bazar” i myślałem, że chodzi o fawelę „na dołku”.

15:24, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

agnikagnik

13 11

A nie przeszkadza mieszkańcom zielonego ursynowa smog, który wytwarzają teraz w mrozy opalając nie wiadomo czym swoje dogrzewanie. My z wysokiego ursynowa musimy was smród znosić w zimie. Może straż miejska zacznie mierzyć smrody wydobywające sie z kominów

17:06, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:2
Odpowiedz

….….

1 2

Serio…. 95 % mieszkańców ogrzewa na gaz

23:38, 07.01.2026

agnikagnik

2 1

do.... to pytam skąd kilkakrotne przekroczenie czystosci powietrza teraz? Chyba nie od samochodów? Chyba od dogrzewania się w kominkach .

11:35, 08.01.2026

LokalsLokals

16 3

Banda pastuchów terroryzuje nasą okolicę, a my nic z tym nie robimy. Ludzie, opamiętajcie się i zróbmy z tym porządek, bo za chwilę będzie na Ursynowie gorzej niż na przedmieściach francuskich miast.

17:33, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Mieszkanka osiedla pMieszkanka osiedla p

10 1

Widzę że niektórych śmieszy ta sytuacja, nie zdajecie sobie jednak sprawy że zapach grila po 12 godzin dziennie jest naprawdę uciążliwy, kierowcy tak się rozkręcili że już po 18.00 do 22/23.00 jest ich wszędzie pełno, ulice bardzo spokojnego i bezpiecznego osiedla z bardzo małym ruchem zamieniły się w parking pod galerią handlową z masą kierowców nieznanego pochodzenia do tego nie znających podstaw przepisów drogowych.
Co raz częściej słychać krzyki i awantury, ostatnio kilku goniło jakąś kobietę ul. Bogatki właśnie w stronę lasu. Na osiedlu mieszka sporo dzieci 10-17 lat, tu wszyscy wszystkich znali a teraz strach żeby dziecko wracało samo. Zapach marihuany w powietrzu to standard, niejednokrotnie też widziano jak panowie kierowcy zażywają twarde narkotyki.
Spokojniej drogi dla wszystkich pasażerów.

23:37, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

DziwneDziwne

1 1

grill w centrum dla Biznesmenów ani ryba w smażeniu w kurorcie nie cuchnie.

08:05, 08.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Pani Maria z KazuryPani Maria z Kazury

3 2

No i co liberalne trole? Multikulti zaczyna wam niszczyć Ursynów. Na szczęście przy Kazury Uzbecy oraz inni OBCY mają siedzieć cicho.

08:54, 08.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

AzorAzor

2 0

Au! Zimno! Coraz zimniej!
Ale Ty udajesz, że nic a nic nie rozumiesz, prawda?

09:36, 08.01.2026

Bez komentarza Bez komentarza

0 0

gdy najłatwiej jest utrzymać dom dla Uchodźców, młodych zdolnych: co jedzenie, dach nad głową, czystość i rozrywki za friko mają ...;)

09:39, 08.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

tutejszytutejszy

8 1

Zupełnie się nie dziwię, że Policja czy mieszkańcy nie interweniują... to nic przyjemnego dostać przypadkowym nożem w brzuch od orientalnego kierowcy ubera.

10:35, 08.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:6
Odpowiedz

AA

2 5

od swojego polskiego tatusia / polskiej mamusi też można dostać.

11:31, 08.01.2026

agnikagnik

0 5

W Woli Osowińskiej młodszy brat ( katolik) zadźgał starszego w domu za to, ze zakazywał mu siedzieć przy komputerze

11:38, 08.01.2026

tutejszytutejszy

7 0

Już widzę, jak swobodnie się czujecie w towarzystwie dwudziestu Uzbeków, a w obecności polskiej rodziny nerwowo się rozglądacie, czy nie zrobią wam krzywdy... A tak na serio, Pani Agnieszko, jak tak bardzo pragnie Pani towarzystwa orientalnych mężczyzn, to zapraszam do hoteli w Turcji czy Egipcie, ale nam proszę oszczędzić tego towarzystwa.

12:56, 08.01.2026

AA

1 4

Panie Tutejszy, czytaj Pan prasę: najbezpieczniej jest wśród grupy Polskich Policjantów;)

13:44, 08.01.2026

tutejszytutejszy

4 0

To jest jednostkowy przypadek, nie można generalizować... Poza tym po co ona piła wódkę z wyposzczonymi seksualnie facetami w zamkniętej jednostce, czego się spodziewała? Jak Pani Agnieszka zamknie się wieczorem w barze Guzar z 20 Uzbekami i ją spotkają jakieś przygody, to na jej odpowiedzialność... natomiast jak mi Uzbek wbije kosę w brzuch, bo zwróciłem mu uwagę na źle zaparkowane auto przed sklepem ABC, to chyba nie jest normalna sytuacja???

15:57, 08.01.2026

AA

0 0

być może Polska straciła właśnie świetnych Policjantów: trudno ocenić, czy polityczna ,,nagonka,, by pilnować dzieci z gwałtów ,,nie pomogła,,
Szkoda młodych ludzi, być może odczuwalna aura przyzwolenia swoje zrobiła?
Jak to mówią: ,,mądry Polak po szkodzie,,?
Z drugiej strony, nie można oceniać, jakiej narodowości dzieci z gwałtu są ważniejsze.

16:44, 08.01.2026

OSTATNIE KOMENTARZE

0%