Jakiś czas temu chciałem zrobić awaryjne zakupy nocą w Shellu przy Rondzie Wolnej Białorusi. Gdy czekałem na pasach przy rondzie po drugiej stronie ulicy, usłyszałem krzyki ze strony stacji. Darli się pijani klienci, a konkretnie grupa mężczyzn, na oko ok. 25-30 lat. Ewidentnie kogoś wyzywali, nie udało mi się jednak dostrzec kogo, stali w grupce i nie byli zwróceni w żadnym konkretnym kierunku.
Jeden z mężczyzn ledwo stał, a dwóch innych trzymało w rękach siatki pełne "browarów". Ewidentnie nie planowali szybko kończyć imprezy. Nie miałem ochoty sprawdzać jak zareagują na postronną osobę i ruszyłem w kierunku Żabki przy ul. Pustułeczki.
Po drodze zaś trafił mnie szlag. Nie z powodu dłuższego spaceru, który możliwe, że nie był wcale konieczny. Krew mnie zalała, bo przypomniałem sobie niedawne głosowania nad "nocną prohibicją" na Ursynowie i w całej Warszawie. Naprawdę wierzyłem wtedy, że wreszcie coś się w temacie sprzedaży alkoholu zmieni. Z konsultacji społecznych wynikało, że ok. 80% warszawiaków zgadza się z pomysłem "nocnej prohibicji". Inne źródła statystyczne mówiły o 60%, ale to przecież wciąż zdecydowana większość! I co? I jedno wielkie nic!
Kogo u diaska reprezentują radni, skoro głos mieszkańców mają w tak głębokim poważaniu? Przypomnieli tylko, że "wsłuchiwanie się w głosy mieszkańców" to jedynie wyświechtany slogan, nieważne z ust przedstawiciela, jakiej partii pada. Ciężko mi zachować spokój gdy przypominam sobie argumenty, jakie wtedy padały. To zaskakujące jak Polacy potrafią zewrzeć szyki, gdy ktoś chce im odebrać dostęp do gorzały...
Przeciw prohibicji wypowiadali się nawet lekarze! Niejaka Małgorzata Szymańska z KO, lekarka, przekonywała, że wprowadzenie "ciszy alkoholowej" spowoduje powrót melin. Innymi słowy, Pani doktor sugeruje, by nie wprowadzać zmian w prawie, bo znajdą się osoby, które będą je łamać. Przecież tym sposobem można podważyć każdy przepis!
Pani doktor całkowicie przemilczała problemy, jakie na SOR-ach sprawiają pijani pacjenci. Sam w ostatnich miesiącach miałem okazję spędzić cały dzień (kilkanaście godzin) na SOR w Szpitalu Południowym. Wiecie, że przywożeni przez karetkę pijani zbierani po mieście mają pierwszeństwo przed "normalnymi" pacjentami? Miejsca, gdzie wprowadzono nocną prohibicję, notują za to znaczne zmniejszenie kolejek w szpitalnych oddziałach ratunkowych. W Krakowie było to aż 30%.
Radny Zięciak z KO nawet palnął, że za komuny, gdy alkohol był na kartki, to miał go najwięcej, bo się nim handlowało. Czy tu potrzebny jest jakikolwiek komentarz?
"Jak ktoś ma pić, to będzie pił" - to kolejny argument, który często przewijał się w dyskusji. Prawda, alkoholik w czynnym nałogu zrobi wszystko by móc się napić. Nie wiem tylko, czemu mamy mu to ułatwiać.
Sam jestem alkoholikiem z kilkunastoletnim stażem trzeźwości. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że czynny alkoholik nie jest najbardziej zorganizowaną na świecie osobą. Można by pomyśleć, że skoro alkohol jest tak dla przysłowiowego "pijaka" ważny, to z pewnością zadba o to, by mieć zapas. Rzecz w tym, że osoby w końcowym stadium choroby alkoholowej funkcjonują jak na autopilocie. Budzisz się po ostatnim cugu, pijesz klina, idziesz po kolejną flaszkę - i tak w kółko. Dzień i noc mają wtedy charakter umowny - nie wiesz, czy obudzisz się o 9, 14 czy 23. Rytm dobowy nie istnieje. Jakiekolwiek planowanie zakupów jest wtedy po prostu niemożliwe. Oczywiście istnieje również grupa tzw. wysoko funkcjonujących alkoholików. Dużo się o nich słyszy w mediach, jednak stanowią niewielki procent całości.
W tym kontekście dyskusja o tym czy zakaz powinien być od godziny 22 czy od 23 (takie dwa projekty przy sierpniowym głosowaniu były brane pod uwagę - dop. redakcji) jest czymś absolutnie drugorzędnym. Wielką zmianą na plus byłby jakikolwiek zakaz. Oczywiście nie łudzę się, że brak możliwości zakupu "alko" w konkretnych godzinach, kogokolwiek wyciągnąłby z alkoholizmu. To utopia. Nie widzę jednak powodu, by normalizować pijaństwo. A tak właśnie postrzegam możliwość zakupu alkoholu 24/7. Na Ursynowie łatwiej w nocy kupić litr wódki, niż litr mleka!
Wierzę, że ludzie niemający problemu z alkoholem wiedząc, że zbliża się okazja/impreza/spotkanie towarzyskie zrobią zakupy z wyprzedzeniem. Przecież można trzymać w domu butelkę czy butelki jakichś trunków na właśnie takie okazje. Można pewnie powiedzieć, że moje wywody to "projekcje zaleczonego alkoholika", jak o zakazie sprzedaży alkoholu w Sejmie mówiła Agnieszka Wojciechowska van Heukelom. Ale czy serio ktoś uważa, że wymagająca natychmiastowego spełnienia potrzeba zakupu alkoholu o godzinie 4 rano jest czymś normalnym?
O tym kto kupuje alkohol nocą najlepiej świadczy to, jak ta sprzedaż wygląda. Na wspomnianym wcześniej Shellu przy Puławskiej, nocna sprzedaż nie odbywa się nawet przez okienko. To jest zamknięte, funkcjonuje za to szuflada, na którą kładzie się towar/pieniądze, a następnie przepycha na drugą stronę. To nie przypadek odosobniony, sprzedaż przez okienko, bądź za pośrednictwem obrotowej tacy czy szuflady to w wielu miejscach standard. Czyżby sprzedawcy aż tak bali się swoich nocnych klientów? Proponuję radnym, którzy tak zaciekle bronili prawa do gorzały o 5 rano, udać się na piątkowy bądź sobotni spacer śladami całodobowych punktów sprzedaży alkoholu. Jak wrócą w jednym kawałku, sam im postawię piwo.
W teorii funkcjonuje co prawda zakaz sprzedaży alkoholu osobom nietrzeźwym. Jak wygląda on w praktyce, pokazuje przykład szuflady na stacji paliw. Radny Pomianowski (z Projektu Ursynów - dopisek redakcji) mówił w sierpniu, że lepiej zająć się egzekwowaniem tych przepisów niż wprowadzaniem nowych. Ten przepis funkcjonuje od wielu lat, a jego skuteczność jest dyskusyjna. Ba, nawet ze sprzedażą alkoholu osobom nieletnim wciąż jest problem, czego sam wielokrotnie byłem świadkiem. Zwrócenie uwagi sprzedawcy, że nie spytał grupki nastolatków o dowód, prawie skończyło się wyrzuceniem mnie ze sklepu - to tyle w kwestii chęci sprzedawców do współpracy.
Jeśli w sklepie nie ma kamery, jest wolna amerykanka. Ciekaw jestem, jak radny wyobraża sobie egzekwowanie tych przepisów. Po jednym policjancie na sklep 24/7? Zakaz byłby znacznie łatwiejszy do ogarnięcia dla służb.
A przecież argumentów za prohibicją jest znacznie więcej! Co z ofiarami alkoholików (bo alkoholików samym zakazem się nie "uratuje")? Co z kosztami ponoszonymi na nocne interwencje policji i straży miejskiej czy pogotowia? Co z kolejkami na SOR-ach? Sam nie wiem, kogo chcę tym listem przekonać. Pociąg już odjechał, a kolejny raczej nieprędko przyjedzie. Moje argumenty bledną przecież w porównaniu z rzeką słodkich wpływów do budżetu z akcyzy...
Czytelnik.
****************************************************
Zamieszczony tekst jest osobistą opinią autora. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za powyższe stwierdzenia. W dziale "Opinie" lub "List czytelnika" publikujemy stanowiska mieszkańców i instytucji, które wnoszą cenne uwagi do debaty na dany temat. Zachęcamy do komentowania i nadsyłania własnych opinii: [email protected].
Masz dla nas temat? Masz zdjęcia lub filmik? Chcesz przekazać informację? Pisz: [email protected] lub dzwoń tel. 600 44 11 76. Możesz też użyć formularza Alert 24. Zapewniamy anonimowość.
Co tak głośno na Ursynowie? Ruszyły Ursynalia
To nie juewenalia tylko dochodowa impreza komercyjna, bilety po 100 zł. Podobna do niedawnego koncertu w Wilanowie. Tylko że tam wyrzucili dyrektora. Powinniśmy się zorganizować i walczyć z tym hałasem, pisać do instytucji, zawiadamiać prokuraturę, śledzić, kto dostaje w łapę, aby się zgodzić na taki koncert.
Goryl
15:30, 2026-05-23
Co tak głośno na Ursynowie? Ruszyły Ursynalia
O ile sam fakt grania do pierwszej jest kontrowersyjny, to mnie oburza fakt, ze sami artyści dość mocno klneli, na imprezie było nie było sygnowanej logo uczelni wyższej, co tez sie nioslo na pół dzielnicy. Niech pan mr polak sobie "napierdala ostatnie kawałki bo mindfuck wjechal na pełnej i jest *%#)!& na jakimś festiwalu popularniejszym.
Strzeleckiego
14:24, 2026-05-23
Horror z linią 136. Trzy godziny czekania na autobus!
Żwirki i Wigury 17/37. 02-134 warszawy. kuba antos(ja); aka(ewelina machniewicz) i asia (joanna matusiak) będziemy mieszkałyśmy w mieszkaniu 37 w domu 17 przy ul.żwirki i wigury w warszawie od 1 czerwca 2026 roku. aka i asia będziesz kochała, przytulała i całowała kuby antosa(ja). ja(kuba antos) będę przytulałem, kochałem i całowałem aki i asi. bartek antos nie żyje.
bartek antos nie żyj
13:50, 2026-05-23
Horror z linią 136. Trzy godziny czekania na autobus!
ztm w-wy zmiany trasa miejska komunikacja 15 czerwca 2026 roku. Autobusy 109, 113, 114, 128, 136, 138, 141, 144, 154, 155, 175, 206, 216, 222, 228, 238, 281, 319, 375, 504, 790, 817 i S2. Uruchomienie linia 109 chomiczówka - josepcha conrada - aleje władysława - władysława broniewskiego - zygmunta krasińskiego - Krasińskiego – pl. Wilsona – Krasińskiego – Wybrzeże Gdyńskie – most Grota-Roweckiego – Toruńska – Wysockiego – Bartnicza – Wyszogrodzka – Chodecka – Krasnobrodzka – Bródno-Podgrodzie. Linia 319 przekształcenie w linię 113 cało tygodni kursują. Trasa linii 113: Autobusy kursują na trasie: Międzylesie – al. Dzieci Polskich – Żegańska – Zwoleńska – Patriotów – Przewodowa – Wał Miedzeszyński – Południowa Obwodnica Warszawy (POW) – Przyczółkowa – Branickiego – Rosoła – Indiry Gandhi – Pileckiego. Likwidacja linii 175 zastępienie przez linię 114, 128, 504, S2. likwidacja linii 136 zastępienie przez 114 i 154. Linia 114 PL.WILSONA - plac wilsona - adama mickiewicza - gen. w. andresa - muranowska - bonifraterska - miodowa - krakowska przedmieście - nowy świat - plac trzech krzyży - al.ujazdowskie - wyzwolnienie - zbawiecie - nowowiejska - al.niepodległości - madalińskiego - wołoska - racławicka - żwirki i wigury - Komitetu Obrony Robotników - al.krakowska - hynka - sasanki - marynarska - rzymowskiego - Dolina Służewiecka – Al. Komisji Edukacji Narodowej – Surowieckiego – Romera – Herbsta – Pileckiego – Ciszewskiego – Dereniowa – Indiry Gandhi – Cynamonowa – Płaskowickiej – Natolin Północny. linia 141 Witolin – Łukowska – Zamieniecka – Grochowska – al. Stanów Zjednoczonych – Most Łazienkowski – Czerniakowska – Chełmska - al.jana sobieskiego – Gen. sikorskiego – al.wilanowska - WILANÓW. Uruchomienie linia 144 Bielańska – Bielańska – pl. Teatralny (powrót: pl. Teatralny – Senatorska – pl. Bankowy – al. Solidarności – Bielańska) – Senatorska – Miodowa – Krakowskie Przedmieście – Nowy Świat – plac trzech krzyży – Aleje Ujazdowskie – al. Szucha – plac Unii Lubelskiej – puławska - Odyńca - Wołoska – Woronicza - skarpańska - SKARPAŃSKA linia 154 Ostroroga – Ostroroga – Obozowa – Płocka – Górczewska – al. Prymasa Tysiąclecia – Bitwy Warszawskiej 1920 roku – Białobrzeska – Dickensa – bitwa warszawy 1920 rok - grójecka - al.krakowska – 1 sierpnia – Żwirki i Wigury – Lotnisko Chopina (powrót: Lotnisko Chopina – Żwirki i Wigury – Bennetta – Żwirki i Wigury). Uruchomienie linia 155 Zajezdnia Wola – Al. Solidarności – Młynarska – Leszno – Okopowa – Al. Solidarności (powrót: Al. Solidarności - tamka – dobra - NAUKI KOPERNIKA. uruchomienie linia 206 Nowe Włochy – Chrościckiego – Świerszcza - bolesława chrobrowego - popularny - aleje jerozolimskie - Aleje Jerozolimskie – Szybka – Instalatorów – Al. Krakowska – 1 Sierpnia – Żwirki i Wigury - Woronicza – Metro Wierzbno (powrót: Królikarnia – Woronicza). Uruchomienie linia 216 SZCZĘSLIWICE – Szczęśliwicka – Bitwy Warszawskiej 1920 roku – banacha – Żwirki i Wigury – Woronicza – Racjonalizacji – Konstruktorska – Wołoska – Al. wilanowska – METRO WILANOWSKA. Uruchomienie linia 222 Uruchomienie linia 222 P+RL. KRAKOWSKA – Al. Krakowska – Komitetu Obrony Robotników – Żwirki i Wigury – Woronicza – Puławska – dolny - chełmska – Czerniakowska – Łazienkowska – Torwar. linia 228 Ursus-Ratusz – Traktorzystów – Świerszcza – Globusowa – Wałowicka – Sympatyczna (powrót: Sympatyczna – Potrzebna – Świerszcza) – Cegielniana – Techników – Popularna – Wschodu Słońca – Szybka – Równoległa– Instalatorów – Al. Krakowska (powrót: Al. Krakowska – Grójecka – zawrotka na wysokości ul. Racławickiej – Grójecka – Al. Krakowska – Instalatorów) – 1 Sierpnia – Żwirki i Wigury – Hynka - al. krakowska - P+R. ALEJE KRAKOWSKA. 238 – Uruchomienie linii na Utracie w zastępstwie za linię 138 DW. WSCHODNI (LUBELSKA) – Lubelska – Zamoyskiego – Targowa – Ząbkowska – Radzymińska – Naczelnikowska – Rybieńska – Zabraniecka – Utrata – UTRATA – Utrata – Zabraniecka – Gwarków – ZAJEZDNIA UTRATA. Nowa linia 281 Młociny-UKSW – Wóycickiego – Pułkowa (powrót: Pułkowa – Dzierżoniowska – Dankowicka – Żubrowa – Wóycickiego) – al. Wittek – Kasprowicza – Sokratesa – Conrada – al. Reymonta – Broniewskiego – Krasińskiego – METRO WILSONA. Uruchomienie linia 375 powszedni kursują. linia 375 Plac Piłsudskiego – plac marszałowska jóżew piłsudskiego – królewska – pl.grzybowa – emilii plater – Aleje Jerozolimskie – Raszyńska (powrót: Krzyckiego – Raszyńska) – Żwirki i Wigury – Lotnisko Chopina (powrót: Lotnisko Chopina – Żwirki i Wigury – Bennetta – Żwirki i Wigury). Linia 817 przekształcenie w linię 790 całotygodni kursują. linia 790 Dworzec Zachodni – Aleje Jerozolimskie – Opacz-Kolonia: Aleje Jerozolimskie – Michałowice: Aleje Jerozolimskie – Piastów: Aleje
15 czerwca 2026 roku
13:32, 2026-05-23
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
26 5
>Sam jestem alkoholikiem..
Tyle trzeba wiedzieć na temat autora tego listu.
Degenetart, osoba z marginesu społecznego, sam tak słaby i żałosny że nie potrafił nad sobą zapanować i popadł w nałóg. Autor tego "listu" samemu nie kontroluje się wystarczająco żeby spożywać napoje wyskokowe, tak więc próbuje zabronić tej szlachetnej rozrywki innym bardziej odpowiedzialnym i dojrzałym osobom.
Godna pogardy postawa psa ogrodnika.
Strachliwy autor tych elubrykacji musiał ratować się ucieczką, czmychać przed wyimaginowanym zagrożeniem w postaci kilku szlachetnych gentlemenów na stacji. To jedynie dowodzi tchórzostwa, ale czego się spodziewać po alkoholiku z nizin społecznych.
I tak potrzeba zakupu trunków o 4 rano jest najzupełniej normalna, to dzięki wypadom z imprezy by dokupić wiktuałów na stacji czy w sklepie nocnym ludzie przeżywają niezapomniane i piękne przygody. Autor chce tego zabronić z powodu własnej podłej zawiści, zazdrości wobec ludzi lepszych którzy mogą pić nie popadając w nałóg tak jak on.
0 2
Piękny komentarz, idealnie podsumowuje autora tego listu. Rzeczowa i celna krytyka.
0 0
Gdzie w treści listu widać że autor jest degeneratem? Mnie się wydaje że jest właśnie zwycięzcą zła, którym jest alkohol, a pan to zło pochwala. Wszyscy specjaliści od nałogów są zgodni. Trzeba zakazać sprzedaży alkoholu.
Poza tym, jak pana nazwać za brak współczucia? Buszmenem? Hm, obraziłbym buszmenów.
A poza tym skojarzył mi się z panem fragment filmu "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz". Cytat: "Bo każdy pijak to złodziej...". Ależ prostak z pana wyszedł...
0 0
I tak oto osoba, która sama nie potrafi zaplanować czegoś tak prostego jak zakup alkoholu postanowiła oceniać innych.
Pozostałe komentarze
15 13
Czytelniku Drogi, jeśli się codziennie nocą do Biedronki po lody chodzi, to owszem, może się zdarzyć, że spotkasz uczestników z imprez firmowych, z limitem (wtedy trzeba dokupić _ gdybyś nie wiedział) lub bez limitu
13 14
Ustawa koniecznie przed sezonem, bo tu i SORy nie pomoże:
Zakaz picia procentplus na wszystkich plażach, jak i wchodzenia na nie dla alkoplus!!!!!! !!!!!! !!!!!! !!!!!!! !!!!!! !!!!!! !!!!!
5 0
Ja bym zakazała jeszcze hulajnóg elektrycznych w okresie wiosna, lato, jesień bo wtedy 3/4 soru to delikwenci rozbijający się na owych urządzeniach.
1 0
ktoś udaje, że przez Xlat picieplus się nie powiększyło?
9 7
Prohibicjami czy "przepisami zakazowymi" problemu się nie rozwiąże. I piszę to jako człowiek, który nie pije. Nie jestem żadnym trzeźwym alkoholikiem. Mogę, ale mnie to nie kręci. Ale do rzeczy. Po pierwsze - kogo reprezentują radni? W kolejności: swój portfel, swój biznes, siebie, swoją partię. Dlaczego głosowali przeciw prohibicji? Pewnie z przyczyn biznesowych. Kto sprzedaje alkohol w nocy? Stacje benzynowe (co jest skandalem), Żabki i Sklepy-meliny. Bez nocnej sprzedaży alkoholu Żabki mogą się zamykać około 21:00, bo po tej godzinie 90% klientów przychodzi po flachę. To samo sklepy-meliny, które sprzedają tylko alkohol. Te placówki straciłyby więc dochody i pewnie musiały zwolnić część personelu. Może radni kumplują się z właścicielami? Długofalowym efektem byłby faktycznie powrót melin. Przez rok byłby spokój a potem SOR-y znów byłyby przepełnione pijakami. Jeszcze gorszymi, bo meliniarze pewnie laliby do butelek co popadnie. Byłoby jak w latach 90 i "alkoholem z przemytu". Konieczne są rozwiązania systemowe, na poziomie kraju. Na przykład - pijany pacjent jest wyjęty z ubezpieczenia. Za interwencję i leczenie do czasu wytrzeźwienia płaci sam. Od razu by się na SOR-ach rozluźniło. Zakazy, zwłaszcza w Polsce, są bezproduktywne. Polak obejdzie każdy zakaz.
4 3
Pijany pacjent płaci na ubezpieczenie zdrowotne , podlega więc takim samym zasadom jak trzeźwi. Można powiedzieć, że cukrzycy też powinni się leczyć za swoje pieniądze, bo to ich wina, że za duo cukru wcinają A otyli też powinni za swoje się leczyc bo za dużo jedzą itp..... A pierwszeństwo na SOR, myślę , że to dlatego, żeby nie rozrabiał w poczekalni a więc dla dobra tych oczekujących zajmują sie nim poza kolejnością. Sama byłam świadkiem na Sobieskiego jak przywieźli rozrabiającego po narkotykach i też zajęli się nim prawie od razu, żeby był spokój przy rejestracji. Nikr nie miał o to pretensji. Dlatego zakaz sprzedaży w godzinach od 22 do 6 jest najlepszy. A w przyszłości przy wyborze radnych trzeba brać pod uwagę tych co byli przeciwko zakazowi i ich nie wybierać
7 0
@agnik
Cukrzyca może mieć wiele przyczyn. A bycie nawalonym w 99,9 % przypadków jedną - ktoś chlał alkohol. Zetknąłem się tylko z jedną mutacją genetyczną, gdy facet nie mógł jeść owoców. Bo mu fermentowały w jelitach i po dwóch kilogramach jabłek był pijany jak bela. Naćpanych też bym leczył na ich koszt. A agresywnych pijaków powinno się w ogóle zamykać w jakichś izolatkach, póki nie wytrzeźwieją. Kilka lat temu leżałem na SORz-e z kolką jelitową. Mocno boli ale po zastrzyku mija. W tym czasie agresywny pijaczyna terroryzował całą izbę przyjęć. Kiedy wleciał do mojej sali, ból akurat minął. Nie wiem, po co go tam przywieźli, ale wytarcie podłogi jego gębą najwyraźniej wyleczyło i tę dolegliwość. Zamiast wprowadzać zakazy należałoby przestać się cackać z pijakami i ćpunami. Bo na razie za wszelką cenę ratujemy żuli w kryzysie spicia do nieprzytomności czy ćpunów, którzy po raz szesnasty władowali w siebie pół pudła z dopalaczami. A człowiek, który pośliznął się na oblodzonym chodniku, bo go "służby" nie uprzątnęły i złamał nogę musi czekać, aż lekarze ogarną pijaka z delirium.
18 19
jeśli musisz kupić alkohol między 22 a 6 to znaczy, że masz z nim problem.
3 9
Z pewnością masz rację, bo każdy ma wolny cały dzień a niektórzy siedzą po 12 godzin w robocie....oni mają problem, d#bil.
3 0
chyba nie zrozumiałaś mojego komentarza.
20 14
Aż dziw ilu ludzi tak bardzo tęskni za komuną, społeczeństwo zrytych beretów z dużym poparciem na ślepo dla rafaella i donkaszalota.
14 3
Co jest "komunistycznego" w zakazie sprzedaży alkoholu nocą, żeby ochronić zwykłych obywateli przed ochlejusami i burdami osiedlowymi etc? Jak ktoś chce się napić, to dalej może iść do knajpy. Może też zakupić alkohol w ciągu dnia i sobie pić w domu. Jeśli ktoś ma stany lękowe i panikę na myśl o odcięciu od monopolowego między 22 a 6 rano, to naprawdę wskazuje to na problem ze zdrowym używaniem alkoholu. To już czas na terapię.
5 11
Ograniczanie wolności obywateli to zawsze zło ale tu znajdziesz takich co lubią być na smyczy bo myślą że to rozwiąże problemy a w gruncie rzeczy tylko je zwiększy.
2 0
@haha przecież od pilnowania porządku jest straż miejska i policja tylko ona musi działać a nie trzepać babcie z kwiatami czy kierowców na prostym odcinku dużej jezdni np. tor służewiec, ty tak poważnie? aż śmiechłem
3 1
Co z ograniczeniem wolności matki, która nie może kupić mleka albo pieluchy w środku nocy? Co z ograniczeniem wolności do normalnej pracy pracowników stacji i monopolowych, którzy się muszą za kiepskie pieniądze użerać z ochlejusami agresywnymi? Co z ograniczeniem wolności spokojnego chodzenia po chodniku bez butelek i wymiotów? Co z wolnością do spokojnego snu? Policja i straż nie będą się zajmować milionami alkoholików. Trzeba ograniczyć pijaństwo, a nie zwiększać liczbę strażników i policjantów do pilnowania pijaków.
3 2
800 plus zmniejszyło sporzycie alkoholu w Polsce. Proszę sprawdzić dane są w internecie. Zakaz reklamy alkoholu oraz zakaz nocnej sprzedaży zmniejszy ja jeszcze bardziej i to fakty a nie opinie.
17 8
Dzisiaj zabronią sprzedaży alkoholu w nocy, a jutro zakażą go w całości, a pojutrze zabronią mięsa... to tzw. ''taktyka salami''. Nie chcesz pić, to nie pij, ale nie odbieraj wolności innym.
6 2
Wolność jednej osoby kończy się tam, gdzie zaczyna się bezpieczeństwo i zdrowie drugiej. Wolność nie jest wartością nadrzędną. Inaczej nie byłyby potrzebne kary, bo wolność byłaby najważniejsza. Po co kara za graffitti na zabytku? "Artysta" powie, że to jego wolność ekspresji? Zakaz śmiecenia w lesie? Skandal, służby niech sprzątają? Sam widzisz jaki absurd. Potrzebujemy zakazów, bo niestety nie każdy umie się zachować. Gdyby nocna sprzedaż alkoholu nie powodowała nasilenia osiedlowych burd, darcia ryja na ławkach, zakłóceń ciszy nocnej, zwiększenia zachowań agresywnych, to nikt by nie zabraniał sprzedaży nocnej. Jest coś takiego jak dobro społeczne, dlatego wprowadzamy zasady.
14 6
Zamiłowanie do komuny, zamordyzmu, zakazów nakazów wiecznie żywe
3 3
Trzeba zmienić przepisy o odwoływaniu radnych. Nie realizują tego co chce społeczeństwo, to fora ze dwora.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz