Komunikacja i motoryzacja

Zamknij

Remont ulicy Gminnej na Ursynowie. Co tam się zmieni?

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 06:06, 11.04.2026 Aktualizacja: 18:08, 10.04.2026
2 Remont ulicy Gminnej na Ursynowie. Co tam się zmieni? Remont na ul. Gminnej na Ursynowie (SK)

Ruszył remont na Gminnej na Ursynowie. Powstaną miejsca postojowe. A co z ulicą Moczydłowską?

Na skrzyżowaniu ulic Gminnej i Moczydłowskiej na Ursynowie od wtorku pracują ekipy budowlane. Chaotyczne, dzikie parkowanie, które doskwierało tej okolicy, ma odejść w przeszłość. W wyniku przebudowy powstaną oznaczone miejsca postojowe i wyprofilowany wjazd. 

Sedno remontu to gruntowne uporządkowanie organizacji ruchu przy ul. Gminnej. 

Nie będzie już takiego bardzo szerokiego wjazdu z Moczydłowskiej, tylko on będzie wyprofilowany. I po stronie zachodniej ul. Gminnej zostanie wyznaczonych 18 miejsc parkingowych.

- mówi wiceburmistrz Klaudiusz Ostrowski.

Będzie tez coś dla cyklistów. Przy ścieżce rowerowej biegnącej od strony ulicy Belgradzkiej i niemal stykającej się z ul. Gminną zostanie wykonany specjalny wjazd z obniżoną krawędzią, umożliwiający rowerzystom wygodny przejazd bez zsiadania z roweru.

::news{"type":"see-also","item":"40310"}

Remont na ul. Gminnej. Ile potrwa?

Wbrew temu, co można zobaczyć podczas trwającego remontu - maszyny zajmują skrzyżowanie - zmiany nie obejmą samej ulicy Moczydłowskiej. Powodem są zapisy planu miejscowego - droga ta widnieje w nim jako ciąg pieszo-rowerowy, co wyklucza jakiekolwiek prace przy wyznaczaniu miejsc parkingowych.

Dzielnica planuje jednak dodatkowe zmiany bezpośrednio przy Moczydłowskiej po zakończeniu prac na Gminnej. Na łukach mają stanąć słupki blokujące nieprawidłowe parkowanie, a być może pojawią się tam też nowe nasadzenia drzew - żeby mieszkańcy nie rozjeżdżali zakrętów.

Prace potrwają maksymalnie trzy tygodnie. Był problem z jednym samochodem, ale z tego co wiem, już on odjechał. Mam nadzieję, że inni już nie będą blokować robót zaparkowanym autem

- mówi wiceburmistrz.

Wykonawcą robót jest firma Falbruk, realizująca prace na podstawie przedłużonej umowy z ubiegłego roku. Koszt to ok. 250 tys. złotych. Wkrótce dzielnica rozstrzygnie przetarg na wykonawcę serii remontów drogowych w 2026 roku, które będą wykonywane od czerwca.

Ratusz zapowiada m.in. ciąg dalszy remontu parkingu osiedlowego przy ul. Polinezyjskiej czy remont chodnika wzdłuż ogrodzenia LXX L.O. im. A. Kamińskiego, prowadzącego do FabLabu przy Dembowskiego. Lista planów na ten rok jest znacznie dłuższa. Napiszemy o nich już wkrótce. Wiadomo już natomiast, jakie remonty przeprowadzą w naszej dzielnicy miejscy drogowcy z ZDM.

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"6600"}

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

NareszcieNareszcie

6 1

Nareszcie jakiś remont na Ursynowie. Do tej pory moje podatki szły na finansowanie wsi wzdłuż ul. Puławskiej, mylnie nazywanych zielonym "Ursynowem".

10:57, 12.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AsiaAsia

1 2

sk.UR.wy.SYNÓW znów lezy i kwiczy. Buahahahahahah!

12:14, 14.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Rowerzyści to największy rak tego miasta.

Bolek

15:17, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Ehh... Znów jakieś wymysły. Co mnie boli? Na pewno nie to, że "legalnie" nie mogę dojechać do Leclerca. Bolą mnie Azjaci na ciężkich elektrycznych motocyklach, którym ktoś doczepił pedały i nazwał "rowerami". Boli mnie, że prują na DDR-ach 50 na godzinę, mając gdzieś wszystko i wszystkich. Bolą mnie s marka cze na elektrycznych hulajkach, oscylujący pomiędzy ścieżkami i chodnikami. Boli mnie "kostka Downa", którą na szczęście już zdejmują, ale wciąż jest tego syfu mnóstwo, zarówno na ścieżkach jak i chodnikach. Bolą mnie złodzieje, przez których nie mogę kupić dzieciom i sobie porządnych rowerów, bo musiałbym do nich dokupić również całodobową ochronę. Boli mnie to, że przy stojakach rowerowych firmy "hulajkowe" domyślnie stawiają te swoje złomy. A tego, o czym tu pisze pan społecznik, to nawet nie zauważam.

Irfy

13:44, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Szkoda, że nie ma społeczników zajmujących się bezpieczeństwem pieszych na chodnikach - zarówno miejskich, jak i osiedlowych - a także bezpieczeństwem osób wysiadających z autobusu i tych, które chcą przejść przez przejście dla pieszych. Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg często rozjeżdżają nas, nie zwracając na nic uwagi. Nie mamy jak przejść przez DDR - musimy stać na jezdni ,bo rowerzyści maja pierwszeństwo. Niech Pan społecznik uda się na skrzyżowanie Rosoła i Płaskowickiej przy STO i powie mi jak mam przejść wzdłuż Rosoła przez tą wysepkę. DBAJMY o PIESZYCH

Karot

12:38, 2026-05-02

Co boli rowerzystów na Ursynowie?

Czas tez pomyśleć o dwukierunkowych rowerostradach. Na DDR w Al. KeN robi sie ciasno.

Bike

12:21, 2026-05-02

0%