Aktywiści z Warszawy chcą, żeby zbyt głośne auta dostawały mandaty z automatu. W tym celu trzeba stawiać radary akustyczne, a do tego potrzebna jest zmiana prawa.
Hałas to nowy smog – i coraz więcej Polaków ma tego dość. W środę aktywiści z ruchu Miasto Jest Nasze zanieśli pod Sejm petycję podpisaną przez 20 tysięcy osób. Żądają dopuszczenia do użytku fotoradarów akustycznych – urządzeń, które automatycznie karałyby kierowców głośnych samochodów i motocykli ze zdjętymi tłumikami. Technologia istnieje, polskie firmy są gotowe ją produkować – brakuje tylko przepisów.
Hałas jak smog, a państwo śpi
Na konferencji poprzedzającej złożenie petycji aktywiści MJN przypomnieli, że radary akustyczne to nie futurystyczny pomysł – działają już w Paryżu, Berlinie i Nowym Jorku. W Polsce jednak temat hałasu komunikacyjnego od lat jest traktowany po macoszemu.
Wszystkie miasta europejskie próbują temat hałasu traktować poważnie, ale w Polsce nie podchodzi się do tego poważnie. Uruchomiliśmy petycję, pod którą zebraliśmy ponad 20 tysięcy podpisów. Chcemy zaapelować do ministrów i do wszystkich, którzy mogliby pomóc nam odzyskać ciszę i spokój.
- powiedziała miejska radna MJN Marta Szczepańska.
Hałas to nowy smog, a państwo sobie z tym nie radzi. W społeczeństwie jest duże oczekiwanie rozwiązania tego problemu. Potwierdziło to 20 tysięcy podpisów pod naszą petycją, a także badania Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Te badania wskazują, że w ciągu dwóch lat, od 2022 do 2024 roku, o 30 proc. wzrosło zaniepokojenie Polaków kwestią hałasu.
- stwierdziła Urszula Kałłaur, radna MJN.
Mandat z automatu za głośny silnik
Radny MJN Jan Mencwel wskazał konkretny cel: koniec z motocyklami i samochodami ze zdjętymi tłumikami, które na ulicach miast generują poziom hałasu przekraczający często 100–150 decybeli.
Skończyć można z tym bardzo prosto – dopuszczając do użytku fotoradary akustyczne, które będą z automatu wlepiały mandaty pojazdom przekraczającym odpowiedni poziom głośności.
- powiedział Mencwel.
Zdaniem urzędników nie ma problemu, żeby tego typu urządzenia instalować na ulicach. Brakuje jednak odpowiednich przepisów. Dlatego pójdziemy do Sejmu, by posłowie wreszcie za tę sprawę się wzięli i dopuścili przepisy umożliwiające działanie fotoradarów akustycznych na polskich ulicach.
- dodaje aktywista z Warszawy.
Technologia gotowa, prawo w tyle
Aktywiści zwrócili też uwagę, że wdrożenie fotoradarów akustycznych przyniosłoby podwójną korzyść: odciążyłoby policjantów, którzy dziś muszą ręcznie mierzyć hałas pojazdów – i dałoby realne narzędzie egzekwowania prawa. Co więcej, w Polsce istnieją już firmy gotowe produkować takie urządzenia. Potrzebują jednak możliwości testowania ich w terenie, a do tego niezbędna jest zmiana przepisów.
Petycja zebrana pod hasłem walki z hałasem ulicznym trafiła w środę bezpośrednio do Sejmu. To od posłów zależy teraz, czy polskie miasta doczekają się prawa, które od lat obowiązuje w największych metropoliach Europy i Ameryki.
Sławek Kińczyk
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz