Używają syren alarmowych jak... pilota do szlabanu i budzą całe osiedle w środku nocy. Mieszkańcy bloków przy ulicy Mandarynki mają dość hałasu. Kierowcy karetek transportowych nagminnie wymuszają otwarcie wjazdów, uruchamiając sygnały dźwiękowe pod oknami lokatorów. Co na to spółdzielnia?