Likwidacja ursynowskiej linii 195 rozwścieczyła mieszkańców i zmobilizowała władze Ursynowa do działania. Po interwencji jednego z radnych szefowa komunikacji miejskiej twierdzi, że linia nie zniknie na zawsze. Kiedy zatem wróci? Na razie ZTM szuka pieniędzy i kierowców.
Wraz z końcem wakacji autobusy powracają do swoich standardowych rozkładów. ZTM postanowił rozbić ten proces na dwa miesiące. Jednak na trasę ani we wrześniu, ani w październiku nie powrócą autobusy linii 195.
Jak przekazał nam pod koniec sierpnia rzecznik ZTM Tomasz Kunert, linia 195 nie cieszyła się popularnością. Dane z przedwakacyjnych miesięcy wskazywały na bardzo niskie zainteresowanie tymi autobusami. Dodatkowym argumentem były utrudnienia związane z budową linii tramwajowej na Wilanów. Łącząca Natolin z placem Trzech Krzyży linia wypadła więc z rozkładu miejskiej komunikacji.
Z decyzją zarządu nie zgadza się m.in. ursynowski radny Paweł Lenarczyk z Otwartego Ursynowa. W piśmie do władz ZTM dopytuje, jak teraz będzie wyglądać komunikacja w naszej dzielnicy bez jednej z kluczowych dla mieszkańców linii. Wytyka także niekonsekwencję w promowaniu transportu publicznego oraz niedopatrzenia w proponowanych przez zarząd alternatywnych połączeniach.
- Otrzymuję liczne telefony i maile mieszkańców Ursynowa, szczególnie jej północnej części, niezadowolonych z tej decyzji. Proszę pamiętać, że tereny te w coraz większym procencie zamieszkują osoby w podeszłym wieku, które bardzo źle odbierają przesiadki. Wspólnie z dużym gronem mieszkańców Ursynowa liczymy na zmianę tej złej decyzji i zachowanie linii autobusowej 195 - podkreśla radny Lenarczyk.
Zawieszenie linii 195 w praktyce odcięło od bezpośredniej komunikacji z zachodem Ursynowa pasażerów z okolic Belgradzkiej, Lanciego, Cynamonowej i imielińskiej części alei KEN. - Teraz, aby dostać się do przychodni przy ul. Na Uboczu trzeba się nawet dwa razy przesiadać - mówią mieszkańcy tej okolicy.
Okazuje się jednak, że to nie koniec linii 195. Przynajmniej tak przekonuje burmistrz Ursynowa Robert Kempa. Na wtorkowej sesji rady dzielnicy wspominał o swojej rozmowie z dyrektorką ZTM Katarzyną Strzegowską. Ta zapewniała dzielnicę, że to "tymczasowe rozwiązanie".
- Jest związane z problemami z zatrudnieniem kierowców oraz problemami finansowymi - zauważył burmistrz Kempa.
Wszystko rozbija się o wynagrodzenia. Warszawa na komunikacji miejskiej nie zarabia. Sprzedaż biletów zaspokaja jedynie 22% kosztów funkcjonowania miejskiej transportu publicznego w stolicy. Stąd też trudno o podwyżki dla kierowców. Mimo tego linia 195 ma powrócić na trasę.
- Jeśli inflacja nie będzie rozwijała się dalej, paliwo nie będzie kosztowało 10 zł za litr, a my nie będziemy milionerami jak na początku lat 90. ubiegłego wieku z powodu inflacji - podaje warunki Robert Kempa.
Co na te informacje burmistrza Zarząd Transportu Miejskiego? Rzecznik Tomasz Kunert przyznaje, że rzeczywiście Zarząd zmaga się z niedoborem kierowców. Stąd też trzeba było wybrać linie które po wakacjach nie powrócą na drogi. Jednak na pytanie, czy linia 195 jeszcze wyjedzie jeszcze na trasę, nie odpowiada. Zostawia natomiast jedną wskazówkę.
- Linia 195 jest zawieszona - mówi Tomasz Kunert.
A więc nie zlikwidowana. Kiedy można spodziewać się jej odwieszenia, nie wiadomo.
Warto przypomnieć, że ZTM już wcześniej miał zakusy na wycofanie linii 195. Po raz pierwszy w 2013 roku. Wówczas po protestach mieszkańców jedynie skrócono jego trasę. Widmo likwidacji linii nadeszło drugi raz w 2017 roku, kiedy to zamknięto pętlę Natolin Płn. ze względu na budowę tunelu POW. Autobusy nie miały wówczas gdzie zawracać. Ostatecznie udało się je przekierować na przystanek przy metrze Natolin. Kolejne zmiany w trasie i zmniejszanie częstotliwości kursowania spowodowały, że pasażerowie nie korzystali z niej tak chętnie, jak wcześniej. To dało ZTM podstawy do zawieszenia linii - czy na zawsze? To się jeszcze okaże.
Wypadek w Lesie Kabackim. Drzewo spadło na leśniczego
Policja? W takim razie mam nadzieję, że okoliczne drzewa zostały już przesłuchane w charakterze świadków. Oraz że sprawdzono ich trzeźwość. Kto wie, może działały wspólnie i w porozumieniu z drzewem-sprawcą?
Irfy
21:26, 2026-03-03
Koniec wizyt poza systemem. NFZ zmienia zasady
No na pewno wielu lekarzy nie będzie szczęśliwych bo "przyspieszanie" terminów prywatnym pacjentom może się okazać trudniejsze... Przydałaby się też jakaś opłata dla pacjentów nie przychodzących na wizyty których nie anulowali...
Misiek
21:11, 2026-03-03
To pseudokibicie podpalili magazyn na Kłobuckiej!
Nie ma czegoś takiego, jak pseudokibice. Są kibice w kryzysie tożsamości i przyzwoitości.
ja
19:02, 2026-03-03
Policja w akcji na Roentgena. Młody mężczyzna usłyszał
Banda nafuranych bandziorów znęcających się nad słabszymi z tych wywiadowców, na każdym nocnym patrolu gały jak pięć złotych i agresja wobec zwykłych ludzi, szukanie problemu na siłę żeby to statystyki podbić, oby ktoś się tym w końcu zainteresował, bo to sterydziarze i sowie oczy same
Wesoły Romek
18:42, 2026-03-03
WYRÓŻNIONE KOMENTARZE
32 9
Brawo panie radny! Proszę nie pozwolić zabrać tym darmozjadom naszej 195!
Pozostałe komentarze
27 7
linia 195 w związku z remontem na pl. Trzech Krzyży oraz budowa tramwaju do Wilanowa powinna tymczasowo powrócić jako lokalna na trasie skróconej Natolin-Stegny co powinno poprawić jej punktualność , a po zakończeniu prac na stała trasę.
17 5
Zdecydowanie TAK
10 22
Dajmy spokój z pustawą 195. Lepiej zmodyfikować trasę 192, która jest popularniejsza. Niech wróci na Lanciego i na Wilanowską jedzie przez północny Ursynów zamiast Puławską
13 16
"Zawieszenie linii 195 w praktyce odcięło od bezpośredniej komunikacji z zachodem Ursynowa pasażerów z okolic Belgradzkiej, Lanciego, Cynamonowej i imielińskiej części alei KEN. - Teraz, aby dostać się do przychodni przy ul. Na Uboczu trzeba się nawet dwa razy przesiadać - mówią mieszkańcy tej okolicy".
Jakie dwie przesiadki (co oznacza podróż trzema liniami)? Jeśli ktoś jedzie przez Śródmieście, to może...
10 11
Osoby minusujące proszę o wskazanie, gdzie pasażerowie z "okolic Belgradzkiej, Lanciego, Cynamonowej i imielińskiej części alei KEN" muszą się dwukrotnie przesiadać, aby dotrzeć do przychodni przy ul. Na Uboczu.
3 3
A czy Rafutek jeździ autobusem ?
0 0
Ta, salonką w stylu BęeMWu
10 2
Ciekawe co będzie z pętlą Natolin Płn., gdy bazarek się z niej wyniesie. W ogóle to miał tu być tylko na czas budowy POW...
0 0
Gdzieś pod koniec 2020 roku mówiono o budowie ładowarek właśnie na pętli Natolin Płn (podobno plany były takie, że po skończeniu budowy pow ma wrócić pętla). Ostatnio (grudzień 2021) mówiono o zakupie 12 kolejnych elektrycznych przegubowców na zelektryfikowanie linii 136. Jednak nie było ani słowa na temat, czy pętla wróci. Nie wiadomo dlaczego, ale nikt nie porusza tego tematu... Była też informacja, że niby ma powstać blok mieszkalny, ale to raczej pewnie będzie zamiast baraków przy Płaskowickiej między ulicami Lanciego a Cynamonową.
0 0
Z tego co wiem to 136 ma się ładować na nowej pętli na Młynowie (Ostroroga), która niedługo zostanie oddana do użytku
2 6
Może kolejnym razem ktoś przy masowym rozdawaniu darmowych przejazdów ZTM weźmie pod uwagę, że obciążony za darmo autobus/tramwaj/metro pobiera więcej energii.. a potem, że dla kierowców nie ma kasy.. żenada pisana cyrylicą..
1 0
taka wymówka to traktowanie rozmówcy jak debila.
Likwidacja linii, zwężanie ulic. Ludzie trzeba się wziąć do kupy i pójść z taczką do gabinetu jednego z drugim.
Jak zrobimy mu darmową rundkę może przypomni sobie ze ma służyć ludziom a nie utrudniać.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz