Zamknij
REKLAMA

Nauczycielka z Anglii chwali ursynowską szkołę. "U nas tego nie ma"

14.00, 01.12.2022 Kamil Witek Aktualizacja: 17.38, 05.12.2022
Skomentuj KW
REKLAMA

Grupa nauczycieli z Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Portugalii przyjechała na Ursynów. Angielska nauczycielka była zachwycona poziomem polskiej szkoły!

Dziś trudno wyobrazić sobie życie bez znajomości chociaż jednego języka obcego. Najpopularniejszym w Polsce jest oczywiście język angielski. Nie brakuje jednak fanów hiszpańskiego czy portugalskiego. Ich nauce służą między innymi takie projekty jak Erasmus+. Korzystają z niego między innymi uczniowie ursynowskiej Szkoły Podstawowej nr 318. 

- Idea jest taka, aby pokazać, że dzięki nauce języków możemy poznawać świat. Do ich nauki mogą posłużyć różnego rodzaju narzędzia - tablice interaktywne, projektory, internet, ale też prace manualne. Dodatkowy smaczek jest taki, że uczniowie mają możliwość wyjazdu do innych krajów. W marcu jedziemy na Wyspy Kanaryjskie, w zeszłym roku była wizyta w Portugalii i Wielkiej Brytanii - mówi Grzegorz Czarnecki, nauczyciel i koordynator Erasmus+ w SP 318.

"W Anglii dopiero zaczynamy"

Z takich wyjazdów korzystają nie tylko uczniowie. W czwartek podstawówka z ul. Teligi gościła nauczycieli z Hiszpanii, Portugalii oraz Anglii. Była także nauczycielka z mokotowskiej SP 157 i goście z Biura Radcy ds. Edukacji Ambasady Hiszpańskiej. Wszyscy mieli okazję przyjrzeć się, jak wygląda nauka języków w ursynowskiej podstawówce. 

- Chcemy wymieniać się doświadczeniami. Na przykład na Teneryfie wiele zajęć prowadzonych jest w języku obcym - po angielsku. W Anglii dopiero zaczynamy, nasz rząd nie przykłada wiele uwagi do nauki języków obcych. Coś na zasadzie: Wszyscy na świecie mówią po angielsku, to po co mamy się przejmować? W Londynie staramy się uczyć tych języków mimo braku zaangażowania rządu - mówi Bernadette Clinton, nauczycielka i główna koordynatorka projektu. 

Jak się okazuje, nie tylko pod tym względem polskie szkoły wyprzedzają te zachodnie. Różnice - jak zauważa Bernadette Clinton - widać już w zachowaniu uczniów. Jest ich jednak wiele więcej. 

- To, co nam się podoba w tej szkole, to pewność siebie u uczniów. W interakcji z nami, w mówieniu po angielsku. To rzuca się w oczy. Są też tutaj tacy ludzie jak pielęgniarka, psycholodzy, bibliotekarze. W Anglii tego nie ma, są tylko nauczyciele. Dlatego ten projekt jest dla nas tak ważny - żebyśmy mogli zobaczyć jak to działa na świecie - zauważa angielska nauczycielka. 

"To działa w dwie strony"

Nauczyciele z zagranicy przyglądali się pracy swoich polskich kolegów i koleżanek po fachu. Uczestniczyli w lekcjach, wymieniali się spostrzeżeniami. W czasie swojego pobytu w Polsce rozmawiali także z uczniami. Ci natomiast skorzystali z okazji, by nieco podszlifować język obcy. 

- Na początku nasze rozmowy były trochę męczące, ale po czasie się człowiek oswaja i przekonuje, że to bardzo mili i fajni ludzie. Był stres, że się pomylimy. Teraz już nie ma żadnego problemu i rozmawiamy z nimi coraz więcej. Jest też pan z ambasady. Umie mówić po polsku i tak z nim rozmawiamy. Powiedział nam jednak, że dzięki temu on uczy się od nas. To działa w dwie strony. Nauczyciele też dopytywali się o różne słówka - proszę, dziękuję, dzień dobry. Oglądaliśmy wspólnie przygotowane przez nas gazetki. Na jednej był namalowany czerwony barszcz i nie wiedziałyśmy, jak to powiedzieć po angielsku. Powiedziałyśmy więc po polsku i w ten sposób też dowiedzieli się czegoś nowego - mówią Hania, Lena, Magda, Julka, Pola.

Na koniec wizyty uczniowie zaśpiewali nauczycielom piosenkę „We Are The World”. Nie zabrakło uśmiechów, braw i podziękowań. Teraz ursynowscy uczniowie będą się przygotowywać do wyjazdu na Kanary, gdzie już nie będzie innego wyjścia, jak wykorzystać efekty nauki języka obcego.

(Kamil Witek)
 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (7)

CovidCovid

13 5

Chyba w jakiejś pokazowej szkole byli. Moje dziecko nawet zeszytu np. do historii nie musi mieć... 14:23, 01.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

dramadrama

10 0

dobrze, że nie byli w 340 14:47, 01.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

karotkarot

10 9

Jesteście lepsi od TVP INFO Bareja się schował ze wstydu, ze nie wpadł na pomysł, ze szkoły ursynowskie są lepsze od angielskich 16:20, 01.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

GargamelGargamel

9 6

Jest jeszcze inne "u nas tego nie ma...." W Danii dziecko szkołę opuszcza codziennie o 13, od razu po lekcjach. W Szwajcarii jest obowiązkowa przerwa na obiad w trakcie lekcji i rodzic musi dziecko zabrać na ten czas ze szkoły. W szkołach w Anglii czy Irlandii nie ma też świetlic. Są day care center za grube hajsy. Z dziećmi do 14-15 w szkole przebywają wychowawcy - nie do pomyślenia w Polsce! Przecież pani jedna z drugą muszą wyjść ze szkoły o 11, poza tym ona jest od nauczania, a codzienną "brudną" robotę wychowawczą niech robi gorszy sort w szkole, czyli świetliczanki. Niedoceniane przez nikogo - od rodziców po dyrekcje i regulacje płacowe (najniżej płatna godzina w szkole). Na Ukrainie też nie ma świetlic. To polski pomysł i tak dramatycznie niedoceniany, szok! Może trzeba wprowadzić opłaty, to zaczną szanować i doceniać. Może... 18:48, 01.12.2022

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

bibliotekarzbibliotekarz

0 0

Najniżej płatna jest godzina bibliotekarza, a nie wychowawcy świetlicy 19:56, 07.12.2022


MisiekMisiek

6 4

Za to u nas nie ma nauczycieli fizyki, informatyki i paru innych przedmiotów...

Katachetów za to mamy dużo... 14:28, 02.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BerciaBercia

2 0

Ale herezje…… 318 i dobry poziom…..
Lepsza od szkoły angielskiej 22:41, 05.12.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
0%