Do zdarzenia doszło 15 listopada 2025 r. podczas czwartej gonitwy 45. Dnia Wyścigowego na Służewcu. Piotr A. Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie wyjaśnił, że do znęcania się miało dojść poprzez zmuszenie konia Real Gold do kontynuowania biegu po doznaniu urazu prawej przedniej kończyny, co skutkowało jego uśpieniem.
Sprawa jest na początkowym etapie – prokuratura rejonowa na Mokotowie wszczęła to postępowanie z początkiem stycznia. Na ten moment nikt nie usłyszał zarzutów.
Tą bulwersującą sprawą zajęła się wcześniej Komisja Techniczna przy Torze Wyścigów Konnych Służewiec. W orzeczeniu z 15 listopada ub.r. komisja zarzuciła dżokejce dosiadającej konia Real Gold naruszenie przepisów Regulaminu Wyścigów Konnych polegające na niezatrzymaniu konia, który uległ kontuzji. Na podstawie własnych obserwacji, przesłuchania dżokejki, informacji od dyżurnego lekarza weterynarii oraz analizy zapisu wideo komisja nałożyła na nią karę pieniężną - 1 tys. zł.
W uzasadnieniu wskazano, że po gonitwie dyżurny lekarz weterynarii zdiagnozował u konia silną kulawiznę prawej przedniej kończyny z podejrzeniem złamania kości. Z analizy nagrania wideo wynikało, że koń miał problemy z nogą już na zakręcie przed wyjściem na prostą finiszową. Dżokejka wyjaśniała, że nie odczuwała, by koń poruszał się nieprawidłowo, uznając jego chód za typowy dla ciężkiej bieżni.
Komisja nie przyjęła tych wyjaśnień, wskazując, że przy wyjściu na prostą finiszową zawodniczka oglądała się na nogi konia, jednak nie zdecydowała się go zatrzymać i kontynuowała aktywną jazdę. Tuż przed finiszem koń, który nie był już w stanie galopować, przeszedł w kłus, a dopiero po minięciu linii mety dżokejka z niego zsiadła.
Wszczęcie postępowania prokuratorskiego skomentował szef Fundacji Benek, sprawującej opiekę m.in. nad końmi, Michał Bednarek. Jego zdaniem zmuszanie zwierzęcia do dalszego wysiłku mimo urazu nosi znamiona znęcania się.
Jak wynika z nagrania wideo i orzeczenia komisji technicznej – dżokejka zdawała sobie sprawę z kulawizny konia, a mimo to kontynuowała wyścig. Co naganne, nie przerwał wyścigu również nikt, kto odpowiadał za jego przebieg. To jednoznacznie wskazuje, że dobrostan konia nie był w tym przypadku właściwie chroniony
- mówi Bednarek.
Szef fundacji zwrócił także uwagę na systemowy problem ochrony koni wyścigowych.
Konie są poddawane ogromnym wysiłkom, a kontuzje często oznaczają dla nich wyrok śmierci. Część zwierząt jest usypiana, część trafia w ręce handlarzy i ostatecznie do ubojni. Kara w wysokości 1000 zł pokazuje, jak niewielką wagę przykłada się do dobrostanu zwierząt
- ocenił Bednarek.
Jego zdaniem obecne procedury i szkolenia nie zapewniają wystarczającej ochrony koniom uczestniczącym w wyścigach.
Szef fundacji zaznaczył, że podobne wypadki na torach wyścigowych nie są odosobnione. 15 czerwca 2024 r. w podobnej sytuacji znalazł się koń Emilio Zapata, który przewrócił się z jeźdźcem po minięciu celownika. Zwierzę doznało złamania i zostało uśpione.
Tego samego dnia, w wcześniejszej gonitwie, nogę złamał również ogier Johnny Double, który nie wrócił już do udziału w kolejnych wyścigach. Bednarek podkreślił, że te przypadki pokazują systemowy problem polskich wyścigów konnych.
Sąsiedzki zryw w Sadku Natolińskim. Petycja ws. placu
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Wiesława
01:22, 2026-05-10
Hulajnogi zablokowały wejście do metra!
Jedyne rozwiązanie skoro nie potrafią kulturalnie zostawić hulajnogi całkowity zakaz tego badziewia
Bggg
21:51, 2026-05-09
Hulajnogi zablokowały wejście do metra!
Hulajnogi na jezdnie. Parkingi dla hulajnóg niech wyznaczą kosztem parkingów samochodowych, których i tak jest za dużo, w dodatku nie wiadomo dlaczego, są bezpłatne.
bleBle ble
18:48, 2026-05-09
Hulajnogi zablokowały wejście do metra!
Takich sytuacji w całym mieście jest cała tona i nikt nic z tym nie robi. Absurd godny kraju z kartonu.
Mieszkaniec
18:44, 2026-05-09
6 1
Szkoda koniak, a dżokejka powinna mieć zakaz dożywotni jazdy skoro jest nieczuła i doprowadziła do takiego stanu konia. 1000 zł to za mało za życie zwierzęcia. przynajmniej 50 tys. to by sie nauczyła myśleć.
1 0
Dożywotnia dyskwalifikacja?
2 7
Artykuł sponsorowany przez developerów?
4 3
Biedne zwierzaki... Ktoś powinien zakazać takich wyścigów. Ale co tam kogo obchodzi głos obywatela...
2 2
dokładnie, najważniejsza człowiecza przyjemność. Dlatego spacery w zachwycaniu się ptakami ursynowskimi organizowane są latem, nie teraz gdy zimno, głodno ...
A tyle śliczności z głodu od rana się o pomoc upomina
1 0
Bo dobre, zdrowe ziarenka trzeba kupić. Za dwa złote. W odróżnieniu od spleśniałego chleba ...
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz