Niedługo owocować będą kolejne drzewka - jabłonie, śliwy, grusze. Stare odmiany posadzone kilkadziesiąt lat temu przez dawnych mieszkańców wsi, których nazwy dziś kojarzą nam się z częściami Ursynowa, mają się dobrze i rodzą nierzadko bardzo smaczne owoce. Drzewa owocowe spotkamy na Starym Imielinie, na Jarach - na dawnych działkach przy Dolinie Służewieckiej, w Sadku Natolińskim, a nawet na Kabatach.
Dziś są one elementem zieleni publicznej, nie można powiedzieć, że są niczyje, ale też urząd dzielnicy czy miasta nie prowadzi hodowli i nie zbiera owoców. Po prostu spadają one na chodniki i alejki, są sprzątane lub gniją.
Od paru lat panuje moda na prowadzenie miejskich ogródków owocowych i warzywnych. Nie brakuje też amatorów owoców zrywanych z miejskich drzew. Tak jest np. przy Dolinie Służewieckiej, w północnej części parku Romana Kozłowskiego, który w dużej mierze składa się z drzewek owocowych. Można tu znaleźć śliwki, mirabelki, morele oraz jabłka. Stare zdziczałe odmiany mają swoich wielbicieli.
- Tego roku zebrałam mirabelki z drzewek. Bałam się zbierać te z alejek, bo zbyt ubrudzone, ale kompot z dziko rosnących owoców był smaczny - przyznaje pani Aniela, mieszkanka Końskiego Jaru.

Wystartował już sezon na śliwki. - Co prawda nie są to drogie owoce, ale ja lubię mieć gwarancję, że są niepryskane. Mam swoje miejsca, gdzie je zrywam. Ich główną wadą jest duża ilość robaczywek, ale reszta smakuje znakomicie. A jakie konfitury z nich wychodzą! Intensywne w smaku! - mówi Marta.
Pytanie, czy z miejskich drzewek można sobie tak bezkarnie zrywać owoce, czy też jest to kradzież, jak w przypadku opisywanych przez nas niedawno przypadków wyrywania roślin ozdobnych z miejskich rabat.
Nie widzę przeszkód, jeżeli ktoś uważa, że np. śliwka jest w porządku. Nie dajmy się zwariować, na pewno nikt takiej osoby nie będzie ścigać za zerwanie owoców. Zwłaszcza że w naszej dzielnicy jest raczej mało posadzonych drzew i krzewów owocowych
- mówi wiceburmistrz Bartosz Dominiak.
Musimy jednak brać pod uwagę, że takie owoce zjadamy na własną odpowiedzialność. Drzewa owocowe rosnące w mieście mogą wydawać się zdrowe, rosną naturalnie, nie są przez nikogo opryskiwane.
Jednak należy tutaj podkreślić, że niektóre drzewa lub krzewy owocowe rosną przy jezdniach i te spaliny z samochodów osiadają na tych owocach. Poziom zanieczyszczenie takich roślin jest niezbadany, więc nie wiemy, jak to wpływa na nasz organizm. Nie jest to jednak taka czysta jabłonka, która rośnie na wsi lub w lasach
- mówi dr inż. Alicja Ponder z Katedry Żywności Funkcjonalnej i Ekologicznej SGGW.
Nie tylko spaliny samochodowe, ale też opary z kominów unoszą się nad całą Warszawą i mogą zanieczyszczać rośliny. Musimy również pamiętać o tym, że nie wszystkie rośliny są jadalne, wiele z kolorowych owoców, które widzimy na ulicach to wyłącznie rośliny ozdobne. Przykładem są czerwone owoce cisu. Ich pod żadnym pozorem nie można zjadać, są silnie trujące.
Nożownik z Dni Ursynowa jest poczytalny
jeden gest, krótka chwila = a konsekwencje do końca życia. Szkoda każdego człowieka
TestosteronMocny
15:34, 2026-04-29
Afera z wyremontowanym boiskiem na Koncertowej
nie żaden gówniany zespół szkół tylko gimnazjum nr. 92,i to nasze jest kur jedne!!!
wtf
15:32, 2026-04-29
Policja otoczyła kościół podczas pogrzebu. Co się stało
Serio?! Nie macie się czym zajmować??
Zofia
15:17, 2026-04-29
Hasło brzmiało „Anioł”. Perfidne oszustwo na Ursynowie!
A prawdziwy mózg operacji pewnie bezpieczny... zlecił robotę zdesperowanym słupom...
Misiek
14:38, 2026-04-29
4 4
Niech Trzaskowski zabiera ule z pszczołami z zajezdni metra. Czy on chce nas potruć?
2 0
W artykule jest nieścisłość. Z owocu cisu trująca jest jedynie pestka, zaś czerwona osnówka jest jadalna (jako jedyna część tej rośliny) i do tego jest bardzo smaczna.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz