Na sygnale

Zamknij

Nożownik z Dni Ursynowa jest poczytalny. Grozi mu dożywocie

Sławek Kińczyk Sławek Kińczyk 05:55, 29.04.2026 Aktualizacja: 21:55, 28.04.2026
Skomentuj Nożownik z Dni Ursynowa jest poczytalny. Grozi mu dożywocie SK

Pchnął obcego mężczyznę na Dniach Ursynowa nożem w brzuch na oczach bawiących się rodzin z dziećmi, po czym zbiegł. Teraz biegli psychiatrzy orzekli, że w chwili ataku był w pełni poczytalny. Droga do sądu stoi otworem, a za kratami może spędzić resztę życia.

Przypomnijmy fakty. Był ciepły wieczór 14 czerwca 2025 roku. Na Dniach Ursynowa bawiły się tłumy. Przed godziną 21 doszło do zdarzenia, które wstrząsnęło ursynowską społecznością. 33-letni mężczyzna zwrócił uwagę 35-latkowi i towarzyszącej mu kobiecie za nieobyczajne zachowanie w miejscu publicznym, gdzie przebywało wiele dzieci. Reakcja była brutalna.

Pomiędzy dwoma mężczyznami wywiązała się szarpanina. Następnie jeden ugodził drugiego ostrym narzędziem w okolice jamy brzusznej.

- opisywał nam podkomisarz Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji.

Narzędziem okazał się około ośmiocentymetrowy, rozkładany nóż. Napastnik natychmiast uciekł z miejsca zdarzenia razem z towarzyszącą mu kobietą. Policja zatrzymała po paru dniach na jednym z przystanków kolejowych w powiecie nowodworskim.

Ofiara przeżyła. Sprawca twierdzi, że się bronił

Szybka reakcja świadków i sprawna pomoc medyczna uratowały 33-latkowi życie.

Szybka reakcja osób postronnych i udzielenie pokrzywdzonemu pomocy medycznej spowodowały, że pokrzywdzony został szybko przewieziony do szpitala, gdzie po przeprowadzeniu niezbędnych czynności ratunkowych jego obrażenia zakwalifikowane zostały jako średnie, skutkujące naruszeniem czynności narządu ciała i rozstrojem zdrowia na okres dłuższy niż siedem dni.

- podała Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Sebastian D. przyznał się do ataku nożem, jednak tłumaczył swoje działanie w specyficzny sposób.

Jeśli chodzi o motyw, to w zasadzie pozostaje nieustalony. Podejrzany twierdzi, że działał w swoiście rozumianej „samoobronie".

- mówił prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Biegli: był poczytalny

Od miesięcy trwało oczekiwanie na kluczową opinię psychiatryczną. W ubiegłym tygodniu wpłynęła wreszcie do prokuratury.

Biegli nie rozpoznali choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego, uszkodzeń ośrodkowego układu nerwowego czy innych zakłóceń. Podejrzany w chwili czynu był w pełni poczytalny. Podejrzany może uczestniczyć w toczącym się postępowaniu.

- poinformował prokurator Piotr Antoni Skiba.

Oznacza to, że linia obrony oparta na ewentualnej niepoczytalności jest zamknięta. Sebastian D. odpowie za swój czyn w pełnym wymiarze prawa.

Przypomnijmy, prokuratura postawiła Sebastianowi D. zarzut usiłowania zabójstwa połączonego z ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. To jeden z najpoważniejszych zarzutów w polskim prawie karnym. Za ten czyn grozi kara od 10 lat więzienia aż do dożywotniego pozbawienia wolności. Mężczyzna przebywa w areszcie tymczasowym i na wolność w najbliższym czasie nie wyjdzie.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%