Dla kolejnych pokoleń śnieg będzie jedynie fantastycznym wynalazkiem stworzonym na potrzeby bajkowej Elzy i to pomimo ostatniego "ataku" zimy. Na razie pamięć o siarczystych mrozach i zimie stulecia jest nadal żywa. Wśród nas mieszkają tysiące świadków, którzy na własnej skórze odczuli skutki nagłego załamanie pogody, a Sylwester 1978/1979 na zawsze pozostanie w ich wspomnieniach jako najbardziej niepowtarzalna "zabawa" w życiu.
Ale zimę stulecia poprzedzały liczne - prawie równie surowe - zimy. Śniegu było po pas, a niskie temperatury utrzymywały się tygodniami. Mieszkańcy obecnego Zielonego Ursynowa, w latach 50. przeżyli nie jeden srogi miesiąc.
(4).jpg)
Szklarnie przy ul. Żołny oraz Folwark Grabówek (z albumu rodziny Zembowicz), lata 50. fot. z wystawy „Zielony Ursynów wczoraj i dziś”
Jednak to właśnie w 1979 r. Ursynów został na chwilę dosłownie odcięty od świata. Świeżo upieczeni mieszkańcy blokowisk – niczym prawdziwi pionierzy – świetnie dawali sobie radę mimo panujących wokół warunków. A jak widać na zdjęciu poniżej Ursynów Północny dosłownie tonął w śniegu.
.jpg)
Widok z Wiolinowej na Stokłosy, rok 1979. fot. J. Kucharski
Podczas ostrych zim mieszkańcy zielonej części Ursynowa mieli tę przewagę, że wśród domowych zwierząt zdarzały się jeszcze wtedy konie, które mogły nie tylko posłużyć jako środek transportu, ale także zapewnić najlepszą zimową rozrywkę – najprawdziwszy kulig.

Kulig ul. Raniuszka, rok 1975. fot. z wystawy „Zielony Ursynów wczoraj i dziś”
Niezapomniane pozostaną też wspomnienia czołgów sunących po śniegu w grudniu 1981 r. Były jednoznacznym sygnałem wprowadzenia stanu wojennego. Dzieci były zafascynowane ich widokiem, dorosłym mroziły krew w żyłach bardziej niż panujący wokół chłód.
Pod koniec lat 80. i na początku 90. ursynowska młodzież mogła się już cieszyć wolnością. Korzystała z niej m.in. szusując po Kopie Cwila. Jak widać, już wtedy śniegu było zdecydowanie mniej, ale dzieci mogły pojeździć na sankach, a co odważniejsi nawet na nartach. Dzisiaj po tych zimowych harcach zostały tylko wspomnienia...
.jpg)
Kopa Cwila była oblegana przez dzieci, ale także dorośli dawali się czasem porwać śnieżnemu szaleństwu, rok. 1991. Fot. J. Kucharski
NieDaRady16:41, 01.01.2026
maszerując w 2025 przez zaspy KENem w śniegu zasypującym od głowy można było przywiązać się krótkim łańcuchem do budy i poczekać lub wybrać się na przechadzkę jako statysta Dzika nieopodal dubeltówki, co w sumie na jedno by wyszło?;) Ale ... _ może _ w _ 2026_ ...?
Karot10:27, 04.01.2026
Jeszcze epoka lodowcowa
Hankadzbanka11:05, 04.01.2026
Jezeli sniezne zimy byly codzienniscia to dlaczego byly uwietrznione na fotografiach? Klisze do aparatow byly trudnodostepne a odbitki drogie. Zdjecua robiono z rozmyslem nie tak jak teraz. Fotografowalo sie cuda przyrody i rzeczy niecodzienne stad fotki zasniezonych ulic..... Sama zdobywalam klisze i oddawalam filmy do wywolania wiem co pisze......
agnik10:42, 05.01.2026
"uwiecznione" bo "uwietrznione" to od wiatru🤣
Ursynów od A do Z. Wspomnienia mieszkańca rocznik '77
Gra w kapsle: wyścigi na narysowanym na chodniku torze z obowiązkowym "kiblem" - pauzujesz turę albo zaczynasz od początku, w zależności od zasad. Gra na korytarzu podczas szkolnych przerw. Gry na "zachę" gdzie przegrany oddawał kapsla którym grał.
K - jak kapsle
22:50, 2026-01-21
Neony zamiast starych kasetonów metra. Jest pomysł!
a może warto by było pomyśleć o zadaszeniach wejść do stacji choćby na Ursynowie ? zimą śliskie, latem deszczem zalewane ...
a moze warto by zada
20:39, 2026-01-21
Smog na Ursynowie! Alarm w stolicy, normy przekroczone
Ci co twierdzą powyżej, że samochody nie powodują smogu, zwyczajnie kłamią. Właśnie samochody generują dwutlenek azotu, który jest znacznie gorszy niż pyły typu PM 10 czy 2,5. Szczególnie szkodliwy dla dzieci. Prawda jest taka, że każdy właściciel starego samochodu niespełniającego norm zasługuje na określenie morderca dzieci.
dr2
17:49, 2026-01-21
Smog na Ursynowie! Alarm w stolicy, normy przekroczone
Jakoś latem w bezwietrzne dni smogu nie ma. To penie przez to że więcej ludzi używa samochodów i robią wiatr, bo tera zimą to trzeba je odśnieżać, a i ślisko i łatwo o dzwona. Dlatego taki ścisk w wtp, mzk czy jak tam się teraz oni nazywają. A nie czaka ferie są, to sporo aut z dziećmi pojechało na wypoczynek. No to przez to ten smog!
Korbol
15:43, 2026-01-21