Trzydzieści lat – tyle mieszkańcy ulicy Kłobuckiej czekają na wymianę wiaty przystankowej. Z ust urzędników słyszeli tylko obietnice. I na tym zawsze sprawa się kończyła. Tymczasem rozlatująca się wiata nie tylko straszy, ale też zagraża zdrowiu okolicznych mieszkańców. Pokryta jest bowiem eternitem.
W latach siedemdziesiątych wiatę przy ulicy Kłobuckiej postawiło dla swoich pracowników pobliskie więzienie. W 1996 przekształcono je w areszt śledczy, ale wiata pozostała. Tyle, że bez formalnego właściciela. Zbudowana z grubych metalowych rur i eternitu, po latach niestety zaczęła się sypać. Mieszkańcy nie mogą doprosić się o jej wymianę.
- Od lat prosimy władze Ursynowa, żeby pomogły nam w załatwieniu sprawy. Radni poprzednich kadencji obiecywali pomóc, ale nic nie zdziałali. Wiata stoi i niszczeje coraz bardziej. Nawet na największej wsi nie spotkamy już takich konstrukcji. Proszę spojrzeć jak to wygląda... – opowiada mieszkaniec bloku przy Kłobuckiej 1.
Mieszkańcy twierdzą, że władze Ursynowa dawno o nich zapomniały.
- Jesteśmy traktowani jak kula u nogi. Jak tylko ktoś z urzędu dzielnicy usłyszy, że ma do czynienia z mieszkańcem Kłobuckiej 1, od razu da się wyczuć zobojętnienie. Nikt nigdy nie chciał nas wysłuchać, ani tym bardziej pomóc – dodaje nasz rozmówca.
Obiecaliśmy mieszkańcom, że pomożemy w załatwieniu sprawy. Swoje pierwsze kroki skierowaliśmy do ZTM. Zarząd ma w tym roku wymieniać wiaty przystankowe na terenie całej Warszawy. To dobra okazja, aby sprawę załatwić. Niestety jest pewien problem...
- Możemy postawić nową wiatę przystankową, ale pod warunkiem, że ktoś rozbierze starą. Nie jesteśmy jej właścicielami i jej rozebranie nie należy do naszych obowiązków – informuje biuro prasowe ZTM.
Kto zatem ma rozebrać starą wiatę? Mieszkańcy najchętniej zrobili by to sami, ale obawiają się konsekwencji.
- Dajmy na to, że zaczniemy demontować wiatę. Przyjedzie policja czy straż miejska i możemy zostać uznani za wandali czy złomiarzy. Kto nam wtedy pomoże i wytłumaczy w jakim celu ją rozbieramy? - pyta mieszkaniec.
Urząd dzielnicy obiecał, że podejmie temat, ale...
- Możemy przesłać prośbę do ZTM i ZDM, aby zdemontowano starą wiatę. My nie zajmujemy się przystankami i nie możemy we wszystkim wyręczać podmiotów odpowiedzialnych za konkretne prace. Owszem zdarzają się takie przypadki, gdzie ingerujemy w nie swoje kompetencje, ale jeśli przyjmiemy takie postępowanie za normę, wówczas wszystko będziemy musieli wykonywać sami – mówi rzecznik dzielnicy Bartosz Dominiak.
ZDM także twierdzi, że z wiatą nie ma nic wspólnego. I odmawia demontażu.
- Nie możemy zdemontować wiaty, bo leży to w kompetencjach ZTM – odpowiada rzecznik tej instytucji Adam Sobieraj.
Kto ma zatem pomóc mieszkańcom Kłobuckiej? ZTM wiaty nie ruszy, bo nie jest ich własnością. Dzielnica też nic nie zrobi, poza wysłaniem pisma. ZDM nie ma nic wspólnego z przystankami, choć teren na którym wiata stoi, należy właśnie do... ZDM-u.
Podobna sytuacja miała miejsce kilka lat temu na Bemowie. Wówczas również nikt nie chciał przyznać się do jednej z wiat przystankowych. Burmistrz dzielnicy postanowił przerwać tę farsę, zamówił ekipę i w pół godziny wiatę usunięto. Okazuje się, że można. Wystarczy odrobina chęci.
Być może burmistrz Ursynowa skusi się na takie rozwiązanie. Skoro dzielnica czasem inwestuje na nie swoim terenie, to może zrobić podobnie także w tym przypadku.
[ZT]1057[/ZT]
[ZT]2136[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Jak uratować dworek na Krasnowolskiej?
Ta zabytkowa willa znajduje się w rękach prywatnych i to kwestia właściciela ile będzie chciał zainwestować pieniędzy a nie podatników. Wypowiadacie się Panowie tak jakbyście znali się na temacie, a tymczasem to nawet nie macie pojęcia o czym mówicie. Obecny "konserwator" to Stołeczny Konserwator Zabytków i zapewniam, że nie jest "starym dziadem" , willa nie kosztowała milionów bo była chwile temu wystawiona na sprzedaż. Zalecenia konserwatorskie są bo jest to nasze dziedzictwo, i odsyłam Panów do zgłębienia sobie czym jest ono i dlaczego chronimy takie obiekty.
konserwa
23:47, 2025-11-28
Park nad POW. Nowa część oficjalnie otwarta!
Zdecydujcie się czy otworzyli część między Lanciego a Rosoła czy między Rosoła a Nowoursynowską, bo raz tak raz tak piszecie
Anonim
23:24, 2025-11-28
Deweloper wykłada karty na stół. Co powstanie po Tesco?
Poziom paniki u kabackich emerytów sięgnął zenitu XD Dla mnie poprzednio oddana część jest naprawdę spoko i ta też wygląda dobrze. O wiele gorzej prezentują się te getta pogrodzone płotami. Za TESCO z całą pewnością nie będę tęsknił.
Eko
22:56, 2025-11-28
Deweloper wykłada karty na stół. Co powstanie po Tesco?
do Galla Anonima, Pana luba Pani, jak się kupuje mieszkania po więcej niż 25 tys metr kwadratowy, to nie jeżdżi się autobusem po zakupy, nie czeka na przystanku, nie dźwiga się ciężkich siat do autobusu i nie jeździ samochodem, nie traci się czasu, płaci się za miejsce i kupuje mieszkania za wyższą cenę tu na Kabatach, a nie gdzie indziej, proszę nie wysłać nas do innych sklepów, co trzeba dojść do przystanku lub jechać samochodem, tu się mieszka i powinien być większy sklep, żeby zrobić zakupy, metro dojeżdża do bloków ( mieszkań) a żeby sklepu większego spożywczego nie było, gorzej niż na wsi, Pan Pani bo nie jesteśmy na Ty jak zostało napisane, proszę nie wnerwiać mieszkańców Kabat przy metrze Kabaty, żeby wiedzieli, że nie będzie większego sklepu spożywczego to by nie kupili tych klitek, co za taką jedną, można wybudować dom i jest jeszcze działka, ma być sklep bo nie ma życia,
Mieszkanka Kabat
21:31, 2025-11-28