Historia drewnianego budynku Klubokawiarni w Powsinie, w którym dziś wypoczywamy, kupujemy lody i kawę, sięga Polskiego Country Clubu, który powstał tutaj na długo przed parkiem - w 1938 roku.
Spółka Polski Country Club została założona w 1932 roku. Udało jej się zakupić tereny dzisiejszego parku od hrabiego Adama Branickiego, ówczesnego właściciela dóbr wilanowskich. Braniccy mieli potworne długi i stopniowo sprzedawali swoje ziemie. Dzięki temu w 1938 roku prezydent Stefan Starzyński zakupił dla miasta Las Kabacki, a wiele lat wcześniej Polski Country Club nabył mało zalesiony teren w pobliżu lasu. Wprost idealny na założenie pól golfowych.
50-hektarowe dziewięciodołkowe pole urządzono na wzór obiektów angielskich, a na jego terenie znajdowało się pięć budynków, z których 3 pełniły funkcję rekreacyjno-mieszkalną. Polski Country-Club był popularnym miejscem spotkań dyplomatów i warszawskiej śmietanki towarzyskiej. Na pole golfowe było można bez problemu dojechać z Warszawy – łatwość dojazdu zapewniała kolejka wilanowska.
Wraz z polami do gry w popularnego wówczas w sferach wyższych golfa powstał klubowy budynek z podcieniami, będący dzisiaj budynkiem Klubokawiarni. Zaprojektował go Marcin Weinfeld. Ten sam, który odpowiada za Prudential House - siedzibę Towarzystwa Ubezpieczeń “Przezorność” i jeden z pierwszych wieżowców w Warszawie, wybudowany w latach 1931-1933.
Co zdecydowało, że to Marcin Weinfeld, mający za sobą kilka raczej konwencjonalnych realizacji, jak neobarokowy pałacyk Gawrońskich z 1924 r. (dziś Mokotowska 51/53) czy historyzująca kamienica Czesława Wehra z 1928 r. (dziś ul. Koszykowa 8, przebudowa), otrzymał tak lukratywne zlecenie. Może to, że podróżował do Belgii, gdzie w 1931 r. w Antwerpii ukończono budowę Boerentoren – najwyższego w Europie wieżowca (25 pięter) mieszkalno-handlowo-biurowego, inwestycji Algemeene Bankvereeniging?
fot. okolicekonstancina.pl/ "Arkady", 1938 r.
A jak to się stało, że tak wybitny architekt przeszedł drogę od projektowania wieżowców do drewnianych domków? Otóż - jak opisuje na łamach okolicekonstancina.pl Tomasz Lachowski - w zarządzie “Przezorności” zasiadał Szymon Landau, który należał także do władz Polskiego Country Clubu. W życiu trzeba mieć znajomości…
Budynek dzisiejszej Klubokawiarni, 1953 r. fot. FB/Konstancin-Jeziorna. Historia, Ludzie, Architektura
Trudno dokładnie stwierdzić, czemu pierwotnie służył budynek określany jako “klubowy”. Można podejrzewać, że był siedzibą władz PCC. Dawne fotografie sugerują, że golfiści mogli tam odpoczywać między kolejnymi dołkami. Znajdowała się w nim także szatnia.
Sielanka nie trwała długo. W 1939 roku wybuchła II wojna światowa i pola golfowe szybko zamieniły się w uprawne. Brakowało żywności, która była ważniejsza od gry w golfa.
Po wojnie grę w golfa uznano za rozrywkę burżuazyjną, czyli wrogą i niewłaściwą. W 1947 roku Polski Country Club przekazał cały teren w ręce Zarządu Miasta Stołecznego Warszawy. Rok później utworzono na nich Ośrodek Wczasów Świątecznych. Budynek dzisiejszej Klubokawiarni przetrwał wojnę bez większych zniszczeń. Znajdowało się w nim kierownictwo klubu oraz bufet.
Budynek Klubokawiarni, 1974 rok. fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
W 1956 roku ośrodek został przemianowany na Park Kultury w Powsinie. Czas płynął, potrzeby parku rosły. Wreszcie w latach 60. budynek doczekał się rozbudowy. Właśnie wtedy powstały skrzydła. Umieszczona została w nich część biurowa. Kawiarnia zaczęła funkcjonować w budynku dopiero w latach 90.
Na pamiątkę po Polskim Country Clubie dodano człon “klub”. Tak właśnie powstała dzisiejsza Klubokawiarnia, która stanowi poniekąd kontynuację świetlicowej historii budynku. Drewniana budowla na stałe wpisała się w krajobraz parku i dziś trudno wyobrazić sobie to miejsce bez niej. Parę lat temu wnętrze Klubokawiarni zostało gruntownie wyremontowane i cieszy oko.
fot. Park Kultury w Powsinie
Darmowe kino na Ursynowie. Cztery różne filmy!
Wolałabym kupić normalny bilet i umówić się ze znajomymi na seans, a nie losowanie. To to nie załatwia sprawy braku kina.
AlterMulti
00:18, 2026-04-26
Awantura o rekrutację do szkoły na Ursynowie!
Ta sytuacja pojawiła się po zmianie panie dyrektor. Przypadek. Jedna klasa 1, za 3 lata szkołe zamkną bo nie będzie godzin dla nauczycieli. Szkoła zmienia się w zła strone, wizyta słońca peru w roku wyborczym to nie był przypadek :)
MAriuszuuu
20:56, 2026-04-25
Koniec dowolności na rowerze i hulajnodze. Wchodzą nowe
Nanny state
aqq
18:14, 2026-04-25
Awantura o rekrutację do szkoły na Ursynowie!
Za komuny zwykły człowiek miał lepiej. Panstwo budowalo mieszkania, dostawało sie z przydziału, była pewna praca do emerytury dzieki temu ludzie nie bali decydowac sie na dzieci, ceny były stabilne i niskie. Dzis panstwo nic nie buduje, najtansze mieszkanie za pol miliona, zero pewnosci pracy w kazdej chwili moga cie zastapic AI lub innym hindusem, inflacja szaleje i wszystko drozeje tylko i socjal media ziejące propagandą. Dzis tylko bogaci mają dobrze.
Wiesława
15:47, 2026-04-25
0 0
Marcina Weinfelda łączy z Klubokawiarnią w Powsinie także to, że lubił żreć kiełbasę. A w Klubokawiarni w Powsinie można pożreć kiełbasę z rusztu.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz