Uczniowie niepublicznej Podstawowej Szkoły Międzynarodowej The International School wystawili na scenie własną interpretację "Czerwonego Kapturka". Po kilkudniowych warsztatach teatralnych z zawodowcami dzieci uwspółcześniły baśń z 1697 roku. Spektakl "Czerwona Czapeczka" młodzi aktorzy zagrali po angielsku, wykorzystując nowoczesne rekwizyty.
Podstawowa Szkoła Międzynarodowa The International School przy ul. Jagielskiej od września organizuje projekty tematyczne dla uczniów. Najpierw dzieci poznawały kulturę rycerską, teraz przyszedł czas na spróbowanie sił w teatrze.
- Początkowo warsztaty teatralne miały trwać 3 dni. Ostatecznie wyszło o dzień dłużej, bo było bardzo dużo pomysłów. Wszyscy grają w tym samym przedstawieniu, choć pracowaliśmy w grupach - była pantomima, warsztaty muzyczne czy teatr cieni - na scenie wykorzystujemy wszystkie elementy - mówi Katarzyna Lesicz-Stanisławska, nauczyciel.
Warsztaty rozpoczęły się 28 listopada i trwały aż do piątkowej premiery, na którą zaproszono nauczycieli i uczniów z pozostałych klas IV-VI. "Czerwona Czapeczka" czyli współczesna wariacja na temat popularnego "Czerwonego Kapturka" była efektem kilkudniowej pracy nad różnymi technikami, które wykorzystuje się w teatrze. Dzieci podzielono na cztery grupy, każda przygotowała własną etiudę.
- To jest nowoczesny "Czerwony Kapturek". W trakcie warsztatów byłem w grupie muzycznej, gram na bębenku. Tydzień temu starsze klasy przedstawiały tradycyjną wersję, ale odświeżona jest ciekawsza, bo jest nasza - opowiada Witek Staniszkis, uczeń IV klasy.

Przedstawienie składało się z czterech etiud. Był taniec, zabawa światłocieniem, dialogi po angielsku i... selfie telefonem komórkowym. "Czerwona Czapeczka" to Kapturek po mocnym liftingu, dzięki temu młodzi widzowie doskonale rozumieli kontekst i w mig łapali żarty, które przygotowali równieśnicy.
Warsztaty zorganizowano tak, aby dzieci mogły przygotować wszystko, czego potrzeba do teatralnej premiery. Poza zajęciami muzycznymi i aktorskimi same musiały skonstruować afisz przedstawienia i lalki do odegrania scenek. Całość uzupełniono autorskim układem tanecznym.
- Byłam w grupie tanecznej. Wymyślałyśmy z koleżankami układ, do którego "Czerwona Czapeczka" śpiewała - wyjaśnia Maria Jawor, uczennica klasy IV.
Zajęcia teatralne mają pomóc dzieciom w nauce języka polskiego. Jak dodają nauczyciele, wszystko, czego spróbuje się empirycznie, pozostaje w pamięci na dłużej. Kolejne warsztaty tematyczne w Szkole Międzynarodowej już niebawem.
ZOBACZ FOTOGALERIĘ ZE SPEKTAKLU "CZERWONA CZAPECZKA":
Elo13:48, 04.12.2017
Bardzo pożyteczne zajęcia, też tak uważam, że warsztaty tematyczne to dobry sposób na naukę.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kolejny wypadek na przejściu. Ranna kobieta
Niestety, poszkodowana piesza odniosła obrażenia, które okazały się śmiertelne. PO dwóch tygodniach walki lekarzy o jej życie zmarła. Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny i bliskich
Gloria
23:36, 2026-06-27
PINB: Katastrofa budowlana na Hirszfelda
A co robią władze dzielnicy, pan burmistrz? Czy załatwili mieszkania zastępcze? I kto zapłaci za remont bloku?
Remo
23:06, 2026-06-27
PINB: Katastrofa budowlana na Hirszfelda
krytykować każdą decyzję, bo jakakolwiek by nie została podjęta, będzie zła;)
KrytycznaPolska
20:26, 2026-06-27
PINB: Katastrofa budowlana na Hirszfelda
Warto przypomnieć, że Zarząd (w tym poprzedni Dyr. ds. technicznych) dostawał w poprzednich latach absolutorium z poparciem Rady Nadzorczej, mimo negatywnej oceny ich działań przez mieszkańców. Mieszkańcy na Walnym zgromadzeniu narzekali, że wychodził w trakcie spotkań z mieszkańcami, bo miał w tym samym czasie niby umówione inne spotkania. Teraz Rada Nadzorcza chciała go odwołać, jakby wcześniej nie wiedzieli jak pracuje. Sami są tego winni. Ani RN, ani Zarząd nie reprezentują interesów mieszkańców tej spółdzielni, tylko swoje. Podobno Prezes zarabia 35 tys. miesięcznie, to może zapłacić za konsekwencje swoich błędów i wynająć ludziom lokale zastępcze. Taki żart :) Oczywiście, że znowu czynsze wzrosną i inni mieszkańcy za wszystko zapłacą.
Mirek
18:54, 2026-06-27