Od oficjalnego startu prac minęło już 9 dni, a zmiany wzdłuż ulicy Bartóka są skromne. Widać jedynie pracujące koparki przy chodniku na odcinku pomiędzy terenem SGGW a skrzyżowaniem z Aleją KEN. Dla wielu mieszkańców okolicy to zdecydowanie za mało.
Kazali samochody przeparkować, więc myślałem, że od razu wezmą się za jezdnię, a oni dłubią coś przy chodnikach. Nie wiem, po co tyle zamieszania.
- mówi Józef, mieszkaniec Ursynowa.

Sceptycznych głosów w okolicy jest znacznie więcej. Sąsiedzi z uwagą obserwują plac budowy.
No, niby coś robią, ale ja powiem, że były dni, kiedy nic się tu nie działo.
- wtóruje mu pani Grażyna.
Zapytaliśmy ursynowski urząd, czy głośno zapowiadany remont przebiega zgodnie z planem. Z uzyskanej odpowiedzi wynika, że harmonogram nie jest zagrożony, a pozorny przestój wynika bezpośrednio z przyjętej technologii robót.
Najpierw robimy chodniki i zatoki postojowe. Potem będą wyznaczane krawężniki w środku jezdni, bo tam są przecież projektowane azyle dla pieszych. W międzyczasie wykonawca przeprowadzi rozbetonowanie niektórych elementów, ale to już bezpośrednio przy przystanku autobusowym. Zostaną też wykonane przedepty przy przejściu obok ulicy Jastrzębowskiego. Na samym końcu przyjdzie czas na jezdnię.
- wylicza Klaudiusz Ostrowski, zastępca burmistrza Ursynowa.

Kiedy zatem nastąpi całkowite zamknięcie jezdni, czyli najbardziej uciążliwy etap dla kierowców?
Zamknięcie jezdni planowane jest dopiero w sierpniu.
- informuje Ostrowski.
W dniach pełnego zamknięcia jezdni kierowcy muszą liczyć się z ograniczeniami. W godzinach porannych samochody będą jeszcze przepuszczane przez plac budowy. Powrót na teren posesji będzie jednak możliwy dopiero w późnych godzinach popołudniowych, w zależności od tempa pracy robotników.
Prowadząca inwestycję firma Fal-Bruk zdążyła już przyzwyczaić mieszkańców Ursynowa do dość specyficznego sposobu prowadzenia robót. Przy poprzednich realizacjach tego wykonawcy regularnie zdarzały się sytuacje, gdy chodniki były całkowicie zastawiane stertami materiałów, a piesi musieli przeciskać się bezpośrednio pod ramieniem pracującej koparki. Czy tym razem wyciągnięto wnioski?
::news{"type":"see-also","item":"38463"}
Na placu budowy jest znacznie bezpieczniej niż bywało dotychczas. Materiały budowlane oraz narzędzia leżą gdzieniegdzie, ale ułożono je w obrębie trawników, dzięki czemu nie tarasują przejścia. Niechlubny wyjątek stanowi łyżka koparki porzucona na wyłączonym z użytku przystanku autobusowym od strony stacji metra Ursynów.

W czasie wizyty naszego reportera trwało zrywanie starych chodników. Koparka stopniowo poruszała się wzdłuż drogi, demontując krawężniki od strony pasa zieleni. Tuż obok pracującego ciężkiego sprzętu stały zaparkowane samochody. W tej sytuacji ciężko mieć jednak pretensje do ekipy budowlanej. Informacje o konieczności przeparkowania pojazdów wiszą wzdłuż całej ulicy Bartóka. Kierowcy, którzy zignorowali te znaki, ryzykują.
Co się zmieni po remoncie? Na jezdni powstaną wyspy dzielące, które stworzą azyle dla pieszych i ułatwią przekraczanie ulicy. Zmiany obejmą również reorganizację postoju aut. Do tej pory kierowcy zostawiali samochody na skrajnych pasach ruchu w sposób nieformalny. Nowy projekt zakłada legalizację tych miejsc postojowych.
::news{"type":"see-also","item":"42374"}
Prace obejmą również wymianę zniszczonych słupów betonowych na nowe konstrukcje. Modernizację przejdą też przystanki autobusowe. Wykonawca wyremontuje betonowe nawierzchnie stref zatrzymania autobusów oraz perony przystankowe. Piesi zyskają nowe chodniki, na których zniszczona nawierzchnia zostanie zastąpiona nowymi płytami.
::photoreport{"type":"see-button","item":"6764"}
Kolizja na skrzyżowaniu Rosoła i "Lota"
Słupki na pewno pomogą a najbardziej temu co je stawia. Tam problemem są samochody jadące od kabat które przejeżdżają na czerwonym świetle lub rano jak jest korek to blokują skrzyżowanie. Zamiast kosztownych inwestycji należy postawić patrol który wytłumaczy mieszkańcom kabat co oznacza czerwone światło.
karot
10:51, 2026-07-02
Budżet Obywatelski. Co wybrał Ursynów?
Skoro frekwencja jest taka niska to oznacza to, że trzeba to zlikwidować, a urzędników pogonić do pracy lub zwolnić.
Boom
10:50, 2026-07-02
Deweloper straszy ośrodkiem uzależnień. "To szantaż"
Minie kilka miesięcy, sprawa ucichnie, ktoś weźmie w łapę a deweloper i tak wybuduje co będzie chciał
asdf
09:32, 2026-07-02
Budżet Obywatelski. Co wybrał Ursynów?
Dramatyczna strata pieniędzy i finansowanie wsi za Puławska
Koszmar
00:23, 2026-07-02
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz