Większość właścicieli zapytanych o powody swojej miłości odpowiada krótko: kochają za to, że pies po prostu jest. Jednak za samym pojawieniem się zwierzaka w domu niemal zawsze stoi wyjątkowa historia. Pani Lidia i jej suczka Pestka połączyły się dzięki weselnej imprezie.

Pierwszego dnia, jak się pojawiła, to myśleliśmy, że już jest bardzo wesoło w mieszkaniu, a się okazało, że jednak dziesięć razy więcej radości pojawia się w życiu, jak człowiek wraca i widzi, że ktoś na niego czeka.
Chcieliśmy wziąć psa ze schroniska i szukaliśmy, ale nie znaleźliśmy żadnego, który jakoś by do nas przemawiał. I pojechaliśmy raz na wesele. Akurat wtedy, tydzień wcześniej przypadkiem, psiaki się urodziły. Rozmawialiśmy z mężem, że jakby się jakiś trafił czarny, to może byśmy wzięli. No i akurat się taki trafił, akurat do odbioru w dzień moich urodzin, więc to było przeznaczenie!
- mówi Lidia.
Umaszczenie bywało przeszkodą dla innych, ale dla kolejnej właścicielki stało się sygnałem do działania. Swoją ukochaną suczkę wypatrzyła w mediach społecznościowych.

Ona jest kochana, a była wzięta z interwencji. Była ostatnim, piątym szczenięciem i nikt jej nie chciał, bo była całkowicie czarna. Wszystkie inne szczeniaki były biało-czarne, a ona jedna jedyna wyróżniała się tą czernią.
Gdy zobaczyłam ją na Facebooku, gdzie ktoś wstawił ogłoszenie, że jest do oddania w dobre ręce, to zdjęcie po prostu wołało: weź mnie, będę cię kochać. I tak właśnie jest. Jest po prostu cudowna
- wspomina Agnieszka, właścicielka wyjątkowo skocznej Dori.
Niezwykłą historię ma za sobą także Bingo, który nawet podczas robienia zdjęcia nie spuszczał swojej rodziny z oczu. Kasia, Olaf i Tomek przygarnęli go po tym, jak został uratowany przed potrąceniem na ruchliwej trasie.

Mąż mojej przyjaciółki wracał z pracy ruchliwą trasą i zauważył, że coś biegnie przez ulicę. Myśleli, że to kot. Wysiedli, żeby go uratować. Przyjaciółka szukała mu domu i tak się akurat trafiło, że znalazł go u nas i już został. Bingo jest pełnoprawnym członkiem naszej rodziny, a wyjątkowy jest po prostu dlatego, że z nami jest
- mówią Kasia, Olaf i Tomek.
Pani Justyna przejęła opiekę nad Altą w bardzo trudnym, osobistym momencie życia, po stracie bliskiej osoby.

Kocham mojego psa za jego radość, za to, że mnie wita codziennie, że jest szalonym zwierzęciem i moim prawdziwym przyjacielem. Jest wyjątkowy, bo jest mój. To pies, którego odziedziczyłam po moim ojcu, wzięłam go do siebie po jego śmierci. Moja poprzednia suczka dożyła piętnastu i pół roku i zanim odeszła, one przez pięć lat żyły razem i mocno się ze sobą zżyły
- tłumaczy Justyna.
Ursynowskie psy potrafią zadziwić swoimi nawykami. Niektóre z nich wykazują nieposkromiony apetyt, inne z kolei trzeba wręcz zmuszać do jedzenia. Pani Iwona opowiedziała o swoim psie, który łamie wszelkie stereotypy dotyczące psiego apetytu i zachowania.

Mój pies jest przedziwny, kocha ludzi, ale jedzenie niespecjalnie go motywuje. Trzeba go do tego jedzenia wręcz naganiać. Wodę pije wyłącznie na balkonie, nawet latem i zimą, a w dodatku nie z miski, tylko z plastikowego pojemnika po mięsie. Z żadnej normalnej miski się nie napije
- relacjonuje Iwona.
Zupełnie odwrotny problem ma właścicielka beagla Reksa.

Mój pies jest wspaniałym przyjacielem. W porównaniu do pozostałych psów, które jeszcze miałam w swoim życiu, wyróżnia się jedną rzeczą. Wszystkie moje poprzednie zwierzaki były beaglami, ale ten jest akurat z nich wszystkich najbardziej głodny. Jest wyjątkowo żarłoczny
- śmieje się Gabrysia.
O tym, że posiadanie psa to nie tylko chwile radości, ale i test z odpowiedzialności - przypomnieli Agnieszka i Ibrahim, którzy stoczyli walkę o życie swojego pupila.

Kupiliśmy ją za przysłowiową złotówkę, zadzwoniłam po prostu pod numer z ogłoszenia, gdzie ludzie rozdawali pieski. Miał być jamnik, ale okazało się inaczej.
Leosia jest już po operacji za dziesięć tysięcy złotych, ponieważ zapchała sobie jelita, jak miała osiem miesięcy. Daliśmy jej jednak drugą szansę i było warto. Kochamy naszego psa za wierność, bo psy bardzo odwdzięczają się za szacunek i za to, co im dajemy
- zdradzają Agnieszka i Ibrahim.
Dla wielu mieszkańców obecność psa stała się ratunkiem w czasie kryzysu izolacji społecznej. Suczka Miłka odmieniła życie swoich właścicieli w kluczowym momencie.
Zaadoptowaliśmy ją sześć lat temu, tuż przed pandemią, i odmieniła nasze życie. To był marzec 2020 roku, więc timing okazał się idealny. Dzięki niej mogliśmy legalnie wychodzić podczas lockdownu na dwór. Poznaliśmy przez nią bardzo dużo ludzi i mamy teraz mnóstwo psich kumpli.
Imię nadał jej lekarz z fundacji Animals, który ją pierwszy badał i powiedział, że musi być Miłka. Ona naprawdę w stu procentach jest miła, do każdego podlatuje, jest bardzo grzeczna, nic nie niszczy, a u weterynarza bez problemu daje sobie obcinać pazury
- opowiadają Małgosia i Jola.

Małgosia i Jola chwaliły też okoliczną psią infrastrukturę. Północne Jary oraz rejon Kopy Cwila uznają za idealne miejsca do życia ze zwierzętami.
Wydaje mi się, że infrastrukturę mamy super. Mamy Kopę Cwila i tam jest bardzo duży wybieg, na który przychodzi mnóstwo psów. Nasze zwierzaki mają tutaj prawdziwy raj, bo jest dużo zieleni, trawy i przede wszystkim mają dużo cienia
- podsumowuje Małgosia.
Wszystkim pieskom z okazji ich święta życzymy wiecznej szczenięcej radości!
::photoreport{"type":"see-button","item":"6767"}
aster14:52, 01.07.2026
czekam na pierwszy komentarz który zacznie karuzele nienawiści.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu haloursynow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nocne krzyki na Poloneza! Co się stało?
jak zwykle żenująca praca pseudo dziennikarzy pismaków z haloursynow. Chyba ze tym razem anonimowy donosiciel ktorego donosu nawet nie zweryfikowaliscie (jak zwykle)
.
16:00, 2026-07-01
Dzień Psa na Ursynowie. Za co kochacie swoich pupili?
czekam na pierwszy komentarz który zacznie karuzele nienawiści.
aster
14:52, 2026-07-01
Darmowe kino plenerowe na Kopie Cwila i Kajakowej
zapraszam wszystkich!
komar
09:27, 2026-07-01
Szpital Południowy i biznes w prosektorium
Niezły p**eb z rafałka jak z takim bagażem potrafił *%#)!& o uśmiechaniu i jeszcze miał czelność na prezydenta startować.
lmao
09:25, 2026-07-01